Stoję przed trudną decyzją - poradźcie.

24.03.09, 20:10
Moja córka bardzo często choruje na górne drogi oddechowe. Nie
byłoby to problemem, gdyby sobie radziła z wirusami. Ale nie radzi.
Każdy katarek i kaszelek kończy się zapaleniem oskrzeli, mimo iż
staram się niwelować przeziębienie we wczesnym stadium różnymi
sposobami. Niestety zawsze kończy się albo inhalacjami ze sterydów,
albo antybiotykiem. Lekarka przepisała jej Broncho-vaxom na
uodpornienie. Ale że ta szczepionka działa dopiero po 3 miesiącach,
zaproponowała dodatkowo 3 dawki jakiejś szczepionki w zastrzyku
(niestety nie znam nazwy), żeby nadbudować tę odporność do momentu
zadziałania broncho-vaxom`u. Problem w tym, że ja zawsze byłam
przeciwna tego typu "oszustwom" na organizmie. Ale że widzę, iż
córka coraz gorzej i częściej choruje, zdecydowałam się na tę
kurację broncho-vaxomem. Jednak bardzo, ale to bardzo zastanawiam
się nad podaniem jej tej drugiej szczepionki. Boję się, że
całkowicie zburzę jej naturalną odporność (a raczej jej resztki).
Nie znam się na tym, nigdy się tym nie interesowałam, ale teraz ta
sprawa dotyczy mnie i nie wiem całkowicie co myśleć.
Aha, cóka ma przerośnięty trzeci migdał. Nie usuwaliśmy go jeszcze,
gdyż właśnie ciągle jest chora.
Chciałabym zrobić dobrze, ale nie wiem którą ścieżkę wybrać.
Nie oczekuję podjęcia za mnie decyzji, ale może przedstawione przez
Was argumenty pomogą mi podjąć tę właściwą decyzję.
    • lillylive Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 24.03.09, 21:15
      A czy córka chodzi do przedszkola?
    • b.bujak Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 24.03.09, 21:26
      po pierwsze - w jakim wieku jest twoja córka i czy chodzi do przedszkola?
      po drugie - faszerowanie dziecka preparatami uodparniającymi to półśrodek....
      radzę skoncentrować się nad przyczyną problemu - polecam lekturę wątków tu na
      forum - juz wielokrotnie bylo o nawracających zap. oskrzeli;
      wśród najpopularniejszych tropów jest alergia, przyczyny laryngologiczne
      (przerosty (!), można tez zrobic wymazy, czy coś nie siedzi tam na stałe)....

      u mojego syna przyczyną nawracających zap. oskrzeli byl grzyb w jego pokoju -
      rósł sobie spokojnie za szafką.... zabrałam młodego na tydzień w góry, w tym
      czasie mąż rozprawil się z grzybem ( zresztą i tak syn został eksmitowany z tego
      pokoju smile), na podbudownie odporności daję młodemu Padmę (tez się długo
      zastanawialam, ale wiem, ze na niego działają zioła i wyglada na to, że trafiłam
      i że wyszedł na prostą (tfu!!))
    • gapciolina Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 24.03.09, 21:39
      Witam!
      Mój syn (obecnie 1,5 roku) miał do tej pory aż 6 razy zapalenie
      oskrzeli. Za każdym razem leczone antybiotykiem. W koncu trafiłam na
      sensownego lekarza,który zdiagnozował nadreaktywność oskrzeli tzn.
      że na każdy wiatr, mróż, wilgotne powietrz itp. organizm mojego
      dziecka może zaregować i wówczas zacznie się infekcja. Od kiedy
      trafilismy na tą panią doktor nie podaliśmy antybiotyku. Za każdym
      razem przy katarze i kaszlu inhalujemy małego pulmicortem (steryd,
      lek przeciwzapalny) i steri-neb salamol (lek rozszeżający oskrzela).
      Po kilku dniach kaszel ustaje, katar przechodzi po ok. tygodniu.
      Faktem jest,że mały nadal czesto łapie infekcje. Według mojego
      lekarza z tego sie wyrasta i w wieku 4-5 lat powinno byc juz ok.
      Ważne aby wprowadzic odpowiednie leczenie. Złe leczenie prowadzi do
      astmy.
      Moje obawy co do sterydów lekarka skutecznie rozwiała. Twierdzi,że
      podawane w postaci wziewów nie szkodzą. Jedyne,czego trzeba się bać
      to grzybicy jamy ustnej.
      Pozdrawiam
      Gapciolina
    • ata99 Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 24.03.09, 21:49
      Tu Ci poradzą spróbuj
      www.dziecko24.pl/Pozdrawiam
    • iwonag25 Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 24.03.09, 21:59
      Witam, dziękuję za tak liczny i konkretny odzew. Faktycznie, nie
      podałam kilku istotnych faktów. Córka ma 4 latka, chodzi do
      przedszkola od września. Ale przed przedszkolem równie często
      chorowała. Jesteśmy pod stałą opieką alergologa (podejrzenie astmy
      wczesnodziecięcej)- miała testy, wyszło, że nie ma alergii. Bierze
      stale pulmicort oraz berodual (w razie duszności). Niestety nieraz
      inhalacje nie pomagają i wdaje się zakażenie bakteryjne, wówczas
      podawany jest antybiotyk (naprawdę w ostateczności). Jak już
      wspominałam, córka ma przerośnięty trzeci migdał, który powinniśmy
      usunąć, ale nie ma kiedy, gdyż córka jest ciągle chora. Mam nadzieję
      że po usunięciu trzeciego migdałka wszystko jej przejdzie, ale boję
      się, że jeśli jej podam taką dawkę środków na uodpornienie, organizm
      mimo wyciętego trzeciego migdałka i tak sobie sam nie poradzi.
      Dlatego tak się waham.
      Aha, z leków stałych córka jeszcze bierze singulair 4 oraz flixonase
      do noska.
      • mynia0 Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 25.03.09, 09:01
        moja córka - nie astmatyczka - miała dokładnie ten sam zestaw
        leków. przyczyna kłopotów był migdal nr 3, usunęliśmy go mimo tego,
        że dziecko było chore. ale laryngolog stwierdził, że lepszczego
        stanu nie uzuskamy i nie ma na co czekać. sungulair brała jeszcze
        pól roku bo zabiegu, i dopiero po leczeniu klimatycznym była poprawa.

        polecam środki naturalne, aloes, aronię, syrop z czosnku i cebuli,
        my wspomagaliśmy się tez szczepionką uodparniającą luivac C, i
        dopiero po tym wszystkim była poprawa. do tego po sanatorium wyjazd
        nad morze - i w końcu jest teraz lepiej. polecam Ci leczenie
        klimatyczne - bardzo!
    • katklos Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 25.03.09, 09:19
      Nam uodparnianie (broncho-vaxomem też) nic nie dało. Pomogło usunięcie 3 migdała
      (syn miał wtedy 4 lata, był po roku przedszkola i chorowania).
      • leli1 Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 25.03.09, 09:31
        synek chorowitek-usuwalismy 3 migdal kiedy nie byl do konca zdrowy, bo jakbysmy mieli na to czekac to bysmy sie nie doczekali. Lek.podjal decyzje ze jesli nie ma goraczki tylko katar (bo mial go caly czas) to wycinamy, oczywiscie przy okazji założył dreny.
        Niestety spodziewanych efektow to nie przynioslo, chorowal dalej a za kazdym razem dostawal a/biotyk.
        Na szczescie trafilam na madrego lek., ktory od poczatku podeszdl do syna sensownie i dzieki niemu od pazdziernika (tfu tfu) nie bylo zadnego a/biotyku.
        A kuracja lekarza bardzo prosta-najpierw uodparnianie szczepionka Luivac, teraz kiedy cos go dopada tylko obserwacja i podawanie srodkow doraznych, kiedy katar od razu Nasivin zeby mu na uszy nie poszlo i poki co sprawdza sie.
        Jak sobie pomysle jaka bateria lekow i przeroznych specyfikow raczyłam mojego syna to....szkoda gadac. Teraz w zasadzie nie bierze nic, zadnych witamin, zadnych srodkow wzmacniajacych (a wczesniej bylo niemal wszystko, czyli tran, aronia, czosnek, esberitox, itp...).
        • lillylive Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 25.03.09, 09:47
          Moja córka tez ciagle chorowała leki singular,zyrtec,flixonase,sterydy
          wziewne-masakra.Pomogło przede wszystkim:zrezygnowałam(na razie 4miesiace)z
          przedszkola!!,leczenie klimatyczne(morze).Od 4miesiecy jedyne co bierze to
          biomarine(tran)i od 4m-cy ani kataru nie mówiąc juz o poważniejszych chorobach...
          • laura_anna Re: Stoję przed trudną decyzją - poradźcie. 25.03.09, 12:20
            Ja też stawiam na Luivac. Przechodziłam to z synem. Szczepionkę należy podawać
            co 3-5 lat, zależnie od tego na jak długo wystarcza (sprawa indywidualna
            organizmu). Mój syn zakończył "przygodę" z zapaleniem oskrzeli zaraz po podaniu
            szczepionki, a od tego czasu minęło już 12 lat. W tym czasie dostał jeszcze
            Luivac dwukrotnie, za każdym razem mniej więcej po 5ciu latach.
Pełna wersja