dyzia794
26.03.09, 09:53
Pisałam już wczesniej. Moje 4letnie dziecko zakatarzone (przezroczysty)
zaczęło kaszleć najpierw na mokro, potem na sucho. Po 3 dniach, czyli wczoraj,
została osłuchana- osłuchowo idealnie. Uszy zdrowe, z refleksem. Wieczorem,
(właściwie)po otrzymaniu actifedu, dziecko zmarkotniało, zaczęło intensywniej
kaszleć, po zaśnieciu wybudzać, a wreszcie skarżyć się na ból ucha.
Przechodziła już wcześniej zapalenie ucha, ale infekcji zawsze towarzyszyła
gorączka, bakteryjny katar. Po paracetamolu przespała całą noc. Rano podałam
jej ponownie actifed (2,5 ml). Dziecko znowu totalnie osłabione, blade, ucho
raz boli raz nie...
Odstawiam syrop i obserwuję...
Kurcze, tak się boję o te uszy, ale czy to mozliwe, zeby "zachorowały" w kilka
godzin po obejrzeniu przez doświadczonego, dobrego lekarza i bez wystąpienia
gorączki. Moje dziecko jeśli choruję, od początku ma skok temp.