paliwodaj
22.04.09, 07:02
Moja 15 mies corka ma pewnego rodzaju zmiany na skorze posladkow i
tylko posladkow, sa one szorstkie, koloru pomaranczowo- czerownego,
ale dosc blade, czasami nawet trudne do zauwazenia, bardziej do
wyczucia dotykiem. Poczatkowo byla to mniejsza plamka, teraz sie
powiekszyla. Jakies 4 tygodnie temu, przy okazji wizyty u lekarza
zapytalam co to jest, bo bylo to naprawde male w tym czasie, Starsza
Pani doktor polecila clotrimazol ( odpowiednik amerykanski, rzecz
dzieje sie w Stanach). Smarowalismy to 2 razy dziennie, no i nie ma
poprawy, w wrecz zmiany sie powiekszaja. Dzis pokazalam to naszej
pediatrze, ktora stwierdzila ze to egzema.
Jako ze nigdy problem nie dotyczyl nikogo z moich bliskich, czy
znajomych, niewiele wiem o ezgemach, chwile temu poszukalam
informacji w internecie i duzo jest o specyfikach ktorymi mozna
lagodzic objawy, jest tez wiele o swedzeniu, krostkach, ktore
czasami nawet krwawia, alergi i diecie eliminacyjnej. ( nikt z mojej
rodziny nie mial najmniejszej alergii) Moje dziecko ma 15 miesiecy,
ale nigdy nie mialam wrazenia ze te zmiany odczuwa w jakikolwiek
sposob, ze cokolwiek ja swedzi, jestem pewna ze wykonywalaby jakies
ruchy , proby dotkniecia, czy jakiegos podrapania. Nigdy tez nie
miala krostek w tym miejscu, raczej jakies plamy.
Podjelam juz decyzje ze udamy sie do dermatologa, ale wiem tez ze
to potrwa jakis czas, moze wiec napisze mi ktos , kto ma
doswiadczenie - co o tym sadzicie?