Gość: Anucha
IP: 82.139.15.*
04.12.03, 18:54
Mój synek (lat 6 i pół) miewał zapalenie krtani. Budził się o godz. 1 w nocy
i "szczekał" usiłując złapać powietrze. Wiedziałam, że muszę natychmiast
jechać z nim do szpitala. Chodziło o podanie odpowiedniego leku, który
zapobiegał obrzękowi krtani i uduszeniu. Na drugi dzień wracaliśmy do domu z
receptą na antybiotyk. Było ok.
Dzisiaj synek w nocy gorączkował, a nad ranem (godz 5)zaczął "szczekać" nie
dusząc się. Mówił tylko, że czuje "dużą kulkę " w gardle, która go uwiera.
Pojechałam z nim do lekarza, który zapisał antybiotyk i nic więcej. A teraz
boję się nocy. Dalej paskudnie szczeka. Mówi cicho i ochrypłym głosikiem. Nie
przechodzi mu również gorączka. Co robić???? Czy to jakieś inne zapalenie -
nie krtani? (Lekarz powiedział ,że syn na "chore gardło".)Czy mu nic nie
grozi? Może odezwie się lekarz? Proszę! A może ktoś z was ma jakieś
doświadczenie?