dajecie swoim dzieciom kinder biovital?

06.07.09, 21:39
Mój 6 latek je mało warzyw i owoców, dlatego od jakiegoś czasu
podaję mu witaminy w płynie, dwa razy dziennie po dwie łyżeczki, w
weekendy robię przerwę, od jakiegoś czasu zaczął częściej chorować i
zastanawiam się czy to przypadek, czy może przez te dodatkowe
witaminy, dodam, że mój syn jest niejadkiem, mój partner jest
przeciwny podawaniu dodatkowych witamin, mówi, że w codziennym
jedzeniu jest ich wystarczająco, ale on je jak "wróbelek", jak jest
u Waszych dzieci po podawaniu witamin?
    • driadea Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 06.07.09, 21:46
      Nie podaję, też jestem przeciwna (chyba, że jest wyraźne zapotrzebowanie, ale
      profilaktycznie- absolutnie). Córka też raczej niejadek, owoców nie je wcale (ja
      też nie - nie lubimy), warzywa tylko w zupie. A wyniki ma doskonałe, rozwija się
      świetnie. Ma 6 lat (skończy w październiku), waży 18 kg, ma ok. 120 cm. No i
      najważniejsze - nie choruje wcale (poza trzydniówką jak miała rok, katarem raz w
      roku, jelitówką w trzecim roku życia i ostatnio - ospą w styczniu)
    • marzeka1 Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 06.07.09, 21:47
      Na własną rękę podaję czasem syrop malinowy na kaszel przy lekkim przeziębieniu,
      ale nie witamin. Konsultowałaś z lekarzem ten kinder biovital? Bo kiedyś
      chciałam dobrze dla babci staruszki już, okazało się, że biovitalu brać
      absolutnie nie może.

      Piszesz, że je mało warzyw i owoców, ale jakieś je? Moje dzieci nauczyłam jeść
      kiedyś surówek,mówiąc,że są niezbędne dla zdrowia i sa nieodłącznym elementem
      obiadu, mogły sobie wybrać, jakie warzywa chcą jeść (należy ten wybór dać), był
      tylko okres buraczkowy, potem marchewkowy, ale teraz jedzą surówki jako
      oczywisty dodatek do obiadu.Jesli dziecko je normalne posiłki, żadne tam
      jedzeniowe śmieci, to dostarczasz mu niezbędne składniki.
    • vanilla_sky7 Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 06.07.09, 22:24

      Najnowsze badania naukowe dowodzą, ze syntetyczne witaminy nie tylko
      mało pomagają, ale mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu. Dlatego je też
      nie podaję już żadnych witamon dzieciakowi

      www.ziola.zdrowawiedza.pl/syntetyczne-witaminy-moga-szkodzic/
      • novembre Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 06.07.09, 22:37
        Eeetam, niemozliwe. Moja tesciowa na pewno wie lepiej ;P.

        Scena sprzed kilku miesiecy:
        mlody (6 lat) na sniadanie zjadl u babci:
        1 kanapke z nutella
        2 monte
        1 monte drink
        I nie chcial, wyobrazcie sobie, zupy!!

        Wiec babcia pobiegla do apteki, zeby kupic wnusiowi marsjanki (takie witaminki),
        bo matka wyrodna o tym nie pomyslala. Matka wyrodna natomiast powiedziala, ze
        dziecko marsjanek jesc nie bedzie, bedzie jesc zupy i owoce/warzywa, ktore lubi.
        Babcia nie odzywala sie trzy miesiace.
        Wredne te synowe, mowie wam..
        wink
    • joanna.pio Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 06.07.09, 23:29
      Nie, nie daję - czasem po chorobie, silnej infekcji, wg wskazań lekarki. Staram
      się, by dieta syna była zbilansowana - je od dawna wiele warzyw i owoców, dużo
      przemycam w zupach (jest fanem zup), ale nie miksuję. Do śniadania i kolacji -
      obowiązkowo przynajmniej pół pomidora albo kawał ogórka, albo podaję twarożek z
      rzodkiewką, szczypiorkiem, cebulą. Daję do ręki kalarepkę, surową młodą marchew
      itd itp.
      Nie kupuję nutelli, monte, acimeli, raczej jogurty owocowe, serki lokalnych
      mleczarni.
      Michał lubi słodycze - nie zabraniam.
      Choruje niewiele. Ma niecałe 4 lata.
      • ola_motocyklistka Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 07.07.09, 09:49
        Nie daję, nigdy nie dawałam. Moja teściowa kiedyś potajemnie jej podawała jakieś
        witaminy, nie dość że przy końcówce przydatności to jeszcze nie przeznaczone dla
        dzieci. Kiedyś moja się wygadała. Zjebę jej taką dałam, a witaminy wywaliłam do
        kosza. Ona swoją córkę faszeruje różnymi lekami, i między innymi tymi
        witaminami....zwróciłam jej uwagę że jak córeczka je to niech ja jak moja nie
        widzi. Moja miała potem jakiś 2-miesięczny okres fascynacji tabletkami, na
        wszystko chciała tabletkę ( podejrzewam że to przykład teściowej i jej
        córeczki). Potem okazało się przypadkiem że ma lamblie, i musiałam ją dość ostro
        przeleczyć. Nie było to przyjemne, wymiotowała, a te tabletki były ohydne. I
        fascynacja przeszła jej jak ręką odjął. Mam spokój, widzi tabletkę, to zwiewa.
        Dietę staram się urozmaicać, a jak mamy z mężem ochotę na coś niezdrowego to
        jemy wtedy jak ona śpi. Moja lubi warzywa owoce, bo to głównie nasze przekąski.
        Przy okazji lamblii miała robione badania, ma świetne wyniki. Sama jest chuda
        jak cholera, ale mi to nie przeszkadza. Nie chorowała nigdy oprócz kilku
        katarów. Lata na bosaka, i często na golasa ( w lecie), podaję jej często napoje
        z lodówki, zdrowa jak ryba. Z jogurtów jemy kefiry, nutelli na oczy nie
        widziała, ze słodkich tylko dżem od czasu do czasu.
        • driadea Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 07.07.09, 09:56
          ola_motocyklistka napisała:
          > Z jogurtów jemy kefiry

          hehe, dobre, dobre!


          Nie wiem, w jakim wieku jest Twoja, ale może pokaż jej od czasu do czasu
          nutellę, choćby na półce, żeby potem nie miała jakichś nieprzyjemności w szkole.
          Że niby wiesz, jest świrem. Dzieci bywają okrutne, zwłaszcza dla odmieńców.
          Inna sprawa, że nutella (lub cokolwiek innego, przed czym się bronisz) od czasu
          do czasu naprawdę krzywdy nie zrobi. A radość dziecka - bezcenna smile
          • ola_motocyklistka Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 07.07.09, 12:06
            Czasami człowiek źle napisze. Uprzejmie poprawiam: Z przetworzonych produktów
            mlecznych jemy kefirywink

            Nutellę i inne dziwne wynalazki widziała na reklamach w telewizji, dzikusem nie
            jest, świrem również. Mieć nieprzyjemności w szkole? Za to że czegoś nie je?
            możliwe,że do tego czasu, a jeszcze 3 lata zostały zmienią jej się kilkakrotnie
            upodobania kulinarne. Nutelli nie kupuję bo nie widzę potrzeby. To samo się
            tyczy danonków. Kupuję czteropak, zje jednego, czasami tylko napocznie i leży w
            lodówce. I co mam jej wmuszać? Skoro nie lubi to lepiej dla mnie. Nie jest dla
            mnie argumentem,, że inni jedzą to i ja/ona też muszą.
            Odmieńcy? bzdura.
            • driadea Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 07.07.09, 12:19
              Wybacz, z twojego poprzedniego posta wywnioskowałam, jak widać niesłusznie, że
              trzymasz dziecko pod niezrozumiałym dla mnie kloszem.
              Nie twierdzę, że wychowasz świra smile

              ja też nie kupuję danonków, bo to syf nieprzeciętny. Jak każdy jogurt i temu
              podobne. smile
              • ola_motocyklistka Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 07.07.09, 13:21
                Nie, w moim przekonaniu staram się od małego kształtować w miarę zdrowe nawyki
                żywieniowe. Wiem, że przyjdzie moment że "rzuci" sie na śmieciowe żarcie,
                chipsy, colę itp. Chcę aby on nastąpił jak najpóźniej, póki ja decyduję o
                diecie, póty ona takich rzeczy nie będzie jadłasmile A i jest szansa, że nie będzie
                jej to kiedyś smakowaćsmile
    • ja1ja1 Re: dajecie swoim dzieciom kinder biovital? 07.07.09, 09:58
      daje żel kinder biovital
Inne wątki na temat:
Pełna wersja