agusiak.1
09.07.09, 20:16
Witam!
Dziś u naszego synka (25 miesięcy) zauważyliśmy kleszcza. Przez
kilka dnia myślałam, że to pieprzyk. Był maleńki w miejscu gdzie
zachodzi pieluszka. Dziś po kąpieli mąż wyciągnął kleszcza i mamy
nadzieję, że został wyciągnięty w całości. Lekko jest to miejsce
zaczerwienione. Myślimy, że to po podrażnieniu przez nas. A skąd ten
kleszcz? Myślę, że złapał go w miniony piątek lub sobotę kiedy
byliśmy nad wodą. W pobliży jest las, a przy brzegu trochę trawy.
Może to własnie to miejsce. Nie przychodzi nam nic innego do głowy.
Poradźcie, jak mamy teraz postępować z synkiem? Może ktoś z Was miał
podobną sytuację. Mały nie był szczepiony przeciwko ukąszeniom. A
może takie maleństwa nie są grożne. Boję się okropnie!