szpotawość podudzi, pomóżcie!

13.07.09, 13:44
Moja trzyletnia córeczka krzywo stawia nogi, potyka się. Lekarz
ocenił, że jest to szpotawość podudzi (taka występuje już w
rodzinie, więc pewnie jest to genetyczne) Powiedział, że trzeba
czekać (na co?)i nic się z tym nie robi. Podobnie ocenił drugi
lekarz. Boję się, że teraz mija czas kiedy można coś z tym zrobić
poprzez ćwiczenia?, szyny? Macie jakiegoś lekarza w Warszawie, który
na tę dolegliwość daje konkretne zalecenia? Moi lekarze powiedzieli,
że żadnych ćwiczeń.
    • alpepe Re: szpotawość podudzi, pomóżcie! 14.07.09, 18:11
      znajomej syn miał szpotawe kolana, tyle pamiętam, chodził na gimnastykę
      korekcyjną do grupy przedszkolnej.
    • 0wiolcia0 Re: szpotawość podudzi, pomóżcie! 17.07.09, 13:52
      Witam mój synek ma 2 latka mamy podobny problem tyle, że on ma koślawość kolan czyli w drugą stronę. Widzę że też trafiłaś na "fachowego" lekarza.
      U nas wyglądało to tak: Mały zaczął kuleć na prawą nogę wylądowaliśmy u chirurga, która stwierdziła skłonność do koślawych kolan i że tak ma połowa dzieci i że do 4 roku życia nic się z tym nie robi najwyżej pózniej rehabilitacja, a to że kuleje to nic powinno minąć, a zalecenie nie trzeba ćwiczyć bo za mały niech na bosaka po domu biega i tyle.
      Więc poszliśmy prywatnie do pediatry- specjalista od rehabilitacji dziecięcej żeby obejrzała mu te nóżki i ewentualnie powiedziała czego mamy unikać, żeby tej koślawości nie pogłębiać no i Pani doktor powiedziała że podstawową sprawą są odpowiednie buty ze sztywną piętą i obcasem Thomasa powiedziała też jak dziecko ma np nie siadać podczas zabawy na podłodze kilka ćwiczonek bo ma też płaskostopie, i że nie wolno chodzić po twardych powierzchniach na boso. Się rozpisałam a chciałam Ci o tych butach powiedzieć big_grin poleciła nam byty firmy Memo albo AniBut albo buty tego typu My kupiliśmy sandały Memo są drogie bo kosztują prawie 200zł ale nie ma problemu z wkładkami do nich natomiast do butów niektóych firm trzeba znaleźć jakiegoś rzemieślnika który zrobi takie wkładki jak trzeba (my mieszkamy w niedużym mieście to więcej bym pózniej na paliwo wydała zeby zdobyc te wkaldki) Buty kupilismy w sklepie medycznym pan ktory tam sprzedaje powiedzial zeby przyjsc za ok miesiac to pooglada podeszwe jak sie sciera i czy trzeba wkladki dolozyc a pozatym samemu mozna to ocenic bo widac ktore numerki sie scieraja, bo te buciki mają opisaną podeszwe numerkami i w zaleznosci ktory numerek sie sciera to taka potrzebna jest wkładka lub też nie.
      Mały chodzi w tych butach od poniedziałku czyli 13.07 i widze dużą poprawę w tym jak stawia nogi no i co najważniejsze nie kuleje smile Masz linki poniżej to sobie poczytaj wink

      www.memoinfo.pl/idea.php
      www.medyczno-zielarski.pl/index.php?products=product&prod_id=528

      A co do lekarzy to Ci co mówią że nic z takimi rzeczami nie trzeba robić to się chyba z powołaniem pomylili. Dlaczego dzieci mają się męczyć jak można im pomóc ehhhh A po za tym chyba lepiej zapobiegać niż leczyć
Pełna wersja