potforrrek
23.07.09, 08:27
Przestrzegam wszystkich przed stosowaniem plasterkow na chorobę
lokomocyjną. Moje dziecko i ja cierpimy podczas jazdy, więc szukałam
czegoś, co mogę stosować i u siebie i u dziecka. Farmaceutka
poleciła właśnie plastry. Zanim nalepiłam je dziecku, zastowowalam u
siebie. Efekt - żadnego skutku, poza negatywnymi. Plastry odlepiają
się, a także cisną w ręce, uczucie jest podobne, jak by się miało w
ręce wenflon, po ich ściągnięciu pozostają ślady jakby sińce -
masakra. Zdecydowanie odradzam wszystkim