frida-marzec08 04.08.09, 22:21 od września zaczynamy żłobek; mały będzie miał 1,5roku; zastanawiam się czy warto zaszczepić dziecko przeciw ospie? Co sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
fantastic.mama Re: kto szczepił na ospę??? 05.08.09, 00:28 Ja szczepiłam w wieku 13mc starszą córkę. Powiem ci ciekawostkę...szczepionka chroni tylko na okres pięciu lat. Potem trzeba zaszczepić dziecko ponownie. Ja o tym nie wiedziałam, żaden lekarz mi takiej informacji na czas nie udzielił i niedawno moja 9- cio letnia już córka, nabawiła się ospy z 40-sto stopniową gorączką. Dopiero po tym fakcie, jak zglosiłam, ze córka była szczepiona to jakim cudem ma ospę...dostalam taką informację na temat szczepienia. Szkoda tylko, że po fakcie Odpowiedz Link Zgłoś
ata99 Re: kto szczepił na ospę??? 05.08.09, 20:33 Szczepiłam. W rzeczywistości szczepionka nie chroni na całe życie, ale ok. 10-20 lat.Zaszczepiłam, ponieważ boję się powikłań po ospie, półpaśca i mam nadzieję, że za jakiś czas doszczepię syna eliminując ryzyko nosicielstwa wirusa. Odpowiedz Link Zgłoś
nellyssima Re: kto szczepił na ospę??? 05.08.09, 21:16 Szczepiłam. Tak naprawde jest to w miarę nowa szczepionka i nie wiadomo, przez ile chroni. Szczepiłam siebie i obie córki, w grudniu po 2 latach od szczepienia zachorowałam zarówno ja, jak i jedna z córek, druga co ciekawe nie zachorowała. Natomiast jedno jest pewne, po zaszczepieniu, nawet jeśli zachoruje się na ospę, przechodzi się ją łatwiej i bez powikłań. Moja córka miała może z 7 krostek, ja jak na osobę dorosłą, też przeszłam łagodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fantastic.mama Re: kto szczepił na ospę??? 05.08.09, 23:57 nellyssima napisała: > po zaszczepieniu, nawet jeśli zachoruje się na ospę, przechodzi się > ją łatwiej i bez powikłań. Moja córka miała może z 7 krostek, ja jak > na osobę dorosłą, też przeszłam łagodnie. Niestety, ale się z tobą nie zgodzę. Moja starsza córka pomimo szczepienia, przeszła ospę bardzo ciężko: Gorączka 40st, a wysypało ją dosłownie krostka obok krostki. Ale co ciekawe, nikt z domowników się nie zaraził, i nawet ominęło to moją 8-mio miesięczną pociechę. I tak jak napisalam w pierwszym poście, szczepionka nie chroni na całe życie, trzeba upominać się o dawki przypominające. Ale kiedy, to z tym pytaniem już do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś