dorek3
21.08.09, 21:23
W zasadzie to mój 6 latek już powinien być po zabiegu, bo termin mieliśmy na 17tego. Ale pojawiła się afta i nic nie zrobiono. Poniewaz ta afta nie chciała zniknąć wybrałm się do laryngologa, który jest ordynatorem laryngologi w szpitalu, w którym miła być zabieg (Dziekanów k/W-wy). Oczywiście odbyłam z nim rozmowę na temat tego zabiegu. I usłyszałam, że on by Bartkowi zabiegu teraz nie robił, bo ma za dobre uszy. A same nawroty zapaleń nie są wskazaniem bo gdyby tak to trzeba by operować 3/4 dzieci. Obiecał mi, że jeżeli wszystko się zacznie powtarzać to przyjmie nas na oddział od ręki.
No i teraz nie wiem co robić. Fakty są takie:
- syn jest "papierowym" alergikiem tzn wiele pozytywnych testów, ale nie ma objawów sezonowych;
- sporo wciąż choruje choć już 3 lata przedszkola za nim
- w poprzednim sezonie były 4 x ostre zapalenia ucha; jedno opornie się leczyło (antybiotyk dożylny)
- niezależnie od zapaleń Bartek ma wciąż dobre wyniki słuchu; nie zalega płyn; uszy prędzej czy później wracają do formy
- nie ma bezdechów, pochrapuje tylko w czasie infekcji
Z jednej strony nie mam żadnej gwarancji że w naszym przypadku usunięcie migdałów rozwiąże problem, z drugiej jak pomyślę, że znowu co drugi katar skończy się zapaleniem ucha to robi mi się słabo (u nas zawsze ból, gorączka; wszystko na ostro).
Co byście zrobiły na moim miejscu????