scarlett.o-hara
21.09.09, 08:16
Witajcie, tutaj duży "ruch" na forum, więc pisze tu, a nie na Małym dziecku.
Od połowy ub. tygodnia pojawiły się na twarzy i na rączce naszej
16-miesięcznej córki czerwone krosteczki. Na buzi 4, na rączce 2. Mała od
września (z tygodniową przerwą) chodzi do żłobka, a tam pojawiła się
karteczka, że zgłoszono zachorowanie na ospę w jej grupie. Był piątek, więc
obserwowaliśmy dziecko. Żadnej gorączki, krostki zasychają i powoli znikają po
posmarowaniu maścią Oxycort A, więc to nie ospa. Myślimy, że to jakieś
uczulenie, tylko nie mamy pojęcia na co. nic takiego ostatnio "nowego" nie
jadła. Raz w wakacje tez miała takich kilka kropeczek na rączce, które bez
używania maści zniknęły same po 2 tygodniach.
Macie pomysł co może ją uczulać? W żłobku dostaje mleko krowie. Może to? Miała
skazę białkową w okresie niemowlęcym, w domu dostaje przetwory mleczne typu
jogurt, serek i Bebiko. Miałyście coś podobnego u dziecka? Najwyżej podjadę do
lekarza. Jednak chciałabym dojść, co mogłoby ją uczulać, bo nic jej raczej nie
ugryzło...
Pozdrawiam.