Co to za syf???

09.10.09, 18:09
Drogie mamy, mam pytanie i mam nadzieję, że pomożecie mi, może
któraś z Was miała podobny przypadek.

Karmię 4-miesięcznego synka piersią, od paru dni wieczorem ciągnie,
ciągnie i najeść się nie może, więc wysłałam męża po mleko
modyfikowane do sklepu, bom pomyslała, że dzieć głodny nadal.
Zrobiłam mleczko, podałam z butelki (nie chciał jeść) - po 2
minutach spojrzałam na niego i nie mogłam uwierzyc własnym oczom -
cała twarz czerwona, buraczkowa wręcz! Pomyślałam, że od smoczka, że
niedokładnie wymyty czy cóś.
Wczoraj znów najeść się nie mógł, więc wyparzyłam butelkę, smoka,
zrobiłam mleko i próbuję podać. Na szczęście dziecku nie smakuje,
więc to co wciągnął - wypluł. Siedzę, gadam do niego, patrzę, a
twarz znowu się robi czerwona, a w miejscu, w którym wypłynęła
strużka NANA robi się wielki bąbel (!) taki podłużny, cos jak
poparzenie pokrzywą i zaczyna czerwienieć cała broda, i nad ustami,
i robią się bąble jakby w pokrzywy wpadł conajmniej.Nie minęła
dosłownie minuta!
Jednocześnie zaczyna go to strasznie swędzieć, czy parzyć, nie wiem,
drapie się niemiłosiernie, po 15 minutach wszystko znika i nie ma
śladu.
Co to za syf jest??? co to za mleko??? czy to może być reakcja
alergiczna? tak szybko? taka intensywna???
pierwszy raz z czymś takim się spotkałam!
Jem nabiał, piję mleko i nigdy nie reaguje w żaden sposób.
Tylko jak kurczaka zjem to brzydkie kupy ma,albo sałatę jakąś
sztucznie pędzoną, ale żeby aż tak?
Boję się pomyśłeć co by było, gdyby wypił cała butelkę, przecież by
mi się dziecko przekręcić mogło!
Dzwoniłam do sanepidu czy mogą zbadać toto, ale powiedzieli, że nie
mogą.
Macie jakiś pomysł?


    • marghe_72 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:12
      Ja mam
      Karm piersią.
      Bo pokarm masz. Im więcej dziecko będzie jadło tym wiecej Ty będzie
      produkować
    • moofka Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:15
      >Macie jakiś pomysł?

      wyrzucic
      i nie kombinowac
      skoro karmisz z powodzeniem piersia
      nic lepszego w sklepie nie dostaniesz
      • margaretka04 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:19
        mój młody póki był karmiony cyckiem to było ok. jak go odstawiłam to też rożne
        alergie powychodziła-i na nabiał i mleko teżsad A ja jadłam karmiąc dużo nabiału
        i nic mu nie było.
        Albo go uczuliło to konkretnie mleko albo ogólnie nabiału nie może. A jak tak
        silnie reaguje to powinnaś mieć zawsze w domu Zyrtec lub Fenistil w kropelkach.
    • figrut Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:16
      > Macie jakiś pomysł?
      >
      Mamy - wyp.... chamską konkurencję z forum.
      • moofka Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:21
        figrut? wink
        kto jest konkurencja na forum?
        • figrut Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:34
          Moofka, Ty wierzysz w takie cuda, że wraz z wypływaniem mleka z ust, w kąciku
          wyrasta jakieś cuś tak natychmiast ? Do tego jeszcze podana wielkimi literami
          nazwa mleka. Nie mam w tym interesu, aby innych mlekowych firm bronić, bo ja
          piersiowa do wieku "trącącego pedofilią" big_grin byłam. Jednak taki opis jak z
          horroru + podanie nazwy mleka, to mi do konkurencji pasuje. Nieuczciwej konkurencji.
          • moofka Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:37
            eee, no w to nie uwierze
            ze sie koncerny sobie w takiej formie sprzedaz podprawiaja big_grinbig_grinbig_grin
          • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:41
            no mnie też nie chce się wierzyć, że coś takiego wyrosło w ciągu
            minuty na buzi mojego dziecka, powtarzam jeszcze raz, sorry za nazwę
            mleka, nie pomyślałam o tym...
            boję się, że mógł być w tym pudełku jakiś syf...
          • kunegunda32 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 19:07
            Figurt ja kiedyś zażyłam preparat CRP i w ciągu 5 minut zrobiłam się przepięknie
            czerwona na twarzy, szyi, spuchły mi nadgarstki i wyglądałam jak upiór. Jest to
            możliwe, to typowa natychmiastowa reakcja alergiczna (np. wstrząs anafilaktyczny
            masz od kilku sekund do kilku minut po kontakcie z alergenem)
      • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:23
        Po pierwsze nie potrzebuję umoralniania p/t karm piersią bo pokarm
        masz, bo nie o to mi chodzi, karmię z powodzeniem już 4 miesiące,
        ale gdy trafia się kryzys i nie mogę patrzeć, jak dziecko się męczy,
        to próbuję jakoś temu zaradzić. Do tej pory dostał mleko raz, jak
        miał 3 tygodnie, zeżarł całą butelkę, potem już było ok, karmiłam
        sobie dalej, do tego tygodnia, bo znów mały kryzys mamy.

        Po drugie, może niepotrzebnie podałam nazwę mleka, ale pomyślałam,
        że może komuś się to przydarzyło, nie mam nic wspólnego z
        konkurencją, figrut, po prostu wczoraj mało nie oszalałam z
        niepokoju o dziecko, mając świadomość, że mógł dostać jakiegoś
        wstrząsu czy coś
        • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:24
          Chciałam wiedzieć, czy tak może ujawnić się alergia, bo mało
          prawdopodobne wydaje mi się to...

        • moofka Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:26
          i_love_my_babies napisała:

          > Po pierwsze nie potrzebuję umoralniania p/t karm piersią bo pokarm
          > masz, bo nie o to mi chodzi, karmię z powodzeniem już 4 miesiące,
          > ale gdy trafia się kryzys i nie mogę patrzeć, jak dziecko się męczy,
          > to próbuję jakoś temu zaradzić.

          no i zaradzilas wink

          Do tej pory dostał mleko raz, jak
          > miał 3 tygodnie, zeżarł całą butelkę, potem już było ok, karmiłam
          > sobie dalej, do tego tygodnia, bo znów mały kryzys mamy.
          >
          > Po drugie, może niepotrzebnie podałam nazwę mleka, ale pomyślałam,
          > że może komuś się to przydarzyło, nie mam nic wspólnego z
          > konkurencją, figrut, po prostu wczoraj mało nie oszalałam z
          > niepokoju o dziecko, mając świadomość, że mógł dostać jakiegoś
          > wstrząsu czy coś
          • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:35
            czy mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat?
            będę wdzięczna, to dla mnie bardzo ważne, bo jak sobie pomyślę, że
            moze to być podobna historia jak ze słoiczkami z jedzeniem dla
            niemowląt, w których znaleziono szkło, to włos mi się na głowie
            jeży, szczególnie że chodzi o niemowlęta...
            • a_gurk Re: Co to za syf??? 10.10.09, 01:08
              Moja córa miała straszne wysypki po mleku modyfikowanym, mogłam jej
              podawać tylko hypoalergiczne (jadła duzo i szły ciężkie pieniądze).
              Stało się tak, gdy po powrocie do pracy miałam zbyt mało swojego
              mleka. Z synem zaczęło być podobnie. Karmiłam go piersią dosć długo
              i gdy zaczęłam odstawianie, znowu pojawily sie krostki itp.
              Pielęgniarka dziecięca poradziła zwykłe mleko krowie. Chwała Bogu za
              mądre kobiety. Odtad karmię dzieci zwykłym mlekiem i nie mam
              najmniejszych problemów z wypryskami itp. Sądzę zresztą, że wysypka
              była skutkiem dodatków do mleka modyfikowanego- tych wszystkich
              witamin, minerałów, soi modyfikowanej czy innego badziewia, a nie
              żadnego uczulenia na białko. Wiem oczywiscie, że mleko krowie nie
              zastąpi kobiecego, bo inny skład, mało żelaza, złe proporcje,
              laktoza itp. Również czytałam tony poradników. Może jednak jest po
              prostu bardziej naturalne (zwłaszcza organiczne)?
        • marychna31 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 19:11
          To nie było żadne umoralnianie tylko najlepsza z możliwych odpowiedzi. Pytasz
          "co to za syf" więc ci odpowiadam każde mleko modyfikowane to syf w porównaniu z
          mlekiem matki.
          a 4 miesięczne niemowlę to zdecydowanie za małe dziecko na takie eksperymenty
          szczególnie jak się "męczy", cokolwiek to znaczy....
        • atena12345 też tak miałam 09.10.09, 20:52
          moja córka po wypiciu mleka modyf. i ulaniu tez była w czerwonych
          liszajach w miejscach gdzie mleko wypłyneło. Przeszłyśmy na apteczne.
      • gabbie Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:32
        to samo sobie pomyślałam, droga figrut

        NANA napisane - coby wątpliwości nie było

        • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:38
          bo może ktoś miał tak samo po tym samym mleku?
          pisząc nazwę mleka nie pomyślałam jednak, że mogę zostać posądzona o
          konkurencję, chodzi mi tylko o te bąble, czy coś takiego może się
          zdarzyć po kontakcie mleka ze skórą???
    • gabbie Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:38
      jeśli to pytanie jest na serio to czemu nie zapytasz pediatry tylko
      na następny dzień na forum?

      a propos, czy ktos słyszał o przypadku "przekręcenia się" dziecka po
      wypiciu mleka modyfikowanego pewnej znanej firmy?
      • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:44
        bo mój pediatra zazwyczaj nic nie wie, a moje ostatnie pytanie o
        ciemieniuchę ostatnio zbyła wzruszeniem ramion...

        Napisałam wielkimi literami, bo tak jest na pudełku...
        • gabbie Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:54
          tak czy inaczej, jesli to jest pytanie serio, to jest bardzo duzy
          wybór mlek modyfikowanych (równiez dla dzieci alergicznych czy nie
          tolerujących laktozy itd., itp.) - najlepiej porozmawiać z dobrym
          pediatrą, który poleci odpowiednie mleko

          moze na początek przejrzyj strony internetowe producentów, dla
          własnej wiedzy, bo jednak w prypadku takich dziwnych reakcji dziecka
          nie podejmowałabym sie wyboru mleka na własną rękę



        • marghe_72 Re: Co to za syf??? 10.10.09, 01:23
          i_love_my_babies napisała:

          > bo mój pediatra zazwyczaj nic nie wie, a moje ostatnie pytanie o
          > ciemieniuchę ostatnio zbyła wzruszeniem ramion...
          >

          i nadal do niej chodzisz?
      • alexa0000 Re: Co to za syf??? 10.10.09, 10:36
        Jakiś czs temu bya afera z NAn Ha.Dzieci dostały wstrzasu
        anafilaktycznego,kilka zmarło w USA.Tam chyba nawet wstrzymano jego
        sprzedaż, a w UK wprowadzono bojkot teg mleka.
    • demonii.larua Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:45
      Może żeś dzieciakowi kwasu nalała do flachy albo innego domestosa ? suspicious
      • ala_bama1 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:47
        Ja karmiłam od pierwszych dni i było ok
    • gryzelda71 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 18:52
      A może podaj to mleko jeszcze raz?Wiesz do trzech razy sztuka....
    • kunegunda32 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 19:03
      To JEST reakcja stricte alergiczna i to najgorszego sortu bo natychmiastowa. Nie
      próbuj już więcej dawać mu tego mleka bo nie wiadomo jak zareaguje za trzecim
      razem. Spróbuj Bebilon HA albo Nutramigen.
      • gabbie I love marketing szeptany! 09.10.09, 19:11
        szczególnie na forum

        tak na serio, w zyciu, polecałabys dziecku z takimi reakcjami mleko
        w ciemno?





      • blekitny.zamek Re: Co to za syf??? 09.10.09, 19:18
        To raczej nie wina mleka,tylko ostra reakcja alergiczna.
        W te pędy zasuwaj do alergologa.
        A dla niedowiarków-ludzie mocno uczuleni na jakiś produkt,mogą zacząc się dusic
        od samego zapachu,np.smażenie ryby.
    • aga_sama silna reakcja alergiczna 09.10.09, 19:23
      NA MLEKO!!! LUB INNY SKŁADNIK MIESZANKI (np. witaminy) Koniecznie powiedz o tym
      pediatrze, to, co opisujesz wygląda jak początek wstrząsu anafilaktycznego, a
      ten może skończyć się śmiercią. Nie, nie straszę, ciesz się, że po 15 minutach
      wszystko zniknęło.
      Ty i Twoje dziecko macie masę szczęścia, że jemu nic nie jest, skoro Ty jesz
      nabiał, a on nie ma żadnych objawów. Dlatego stawiałabym na jakiś
      konserwant/witaminy/ dodatek, ale na Twoim miejscu kolejną próbę z podaniem
      nabiału zrobiłabym w szpitalu.
      • berecik7 Re: silna reakcja alergiczna 09.10.09, 20:13
        Oczywiście, że to reakcja alergiczna, one się uwidaczniają b. szybko. Jak tylko
        zjem coś, na co jestem uczulona, w trójkącie nos-usta-broda robi mi się
        natychmiast czerwona plama. Nie wykluczam, że u takiego malucha może nawet
        wyskoczyć bąbel. Nie podawaj już tego mleka. Próbuj z innym, ale b. ostrożnie,
        b. niewielką ilość. I to nie chodzi o to, że NAN jest syfem, ale po prostu rożni
        ludzie są na różne produkty pouczulani. Ja np. nie mogłam używać chusteczek
        nawilżanych PAMPERS smile Tylko Huggiesy. Moje koleżanki używały Pampersa i nic
        się nie działo. Kwestia preferencje tyłka powiedziałabym wink
        • i_love_my_babies Re: silna reakcja alergiczna 09.10.09, 20:24
          dzięki berecik7 za Twoją wyważoną odpowiedź, uspokoiłaś mnie trochęwink

          po prostu te bąble okropnie mnie zdziwiły...

          dodam, że podawałam wcześniej mleko innej firmy i nic się nie działo
          (raz wypił, a ze 2 razy wypluł, ale było ok)

          wybierzemy się do arelogologa
    • royalmail Re: Co to za syf??? 09.10.09, 20:23
      4-miesięczniak "drapie się niemiłosiernie" ??! buehehe
      • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 20:26
        a co w tym dziwnego???

        że się drapie po całej twarzy?

        przecież nie od pachami...
        • kostruszka Re: Co to za syf??? 09.10.09, 20:45
          Wszystkim, które nie wierzą, ze takie sytuacje mogą sie zdarzyć, opiszę, co
          przydarzyło się mojemu synkowi.
          Wybraliśmy się na szczepienie (synek miał kilka miesięcy), przed wejściem do
          pediatry pielęgniarka zważyła małego (bez ubranka). Wszystko było ok. Po
          zwazeniu czekaliśmy kilka minut na wejscie do gabinetu, synek zaczął być
          niespokojny, wiercić się, marudzić (nic nie jadł, nie pił, był praktycznie cały
          czas na moich rękach). Nadeszła nasza kolej, lekarka kazała rozebrać małego, a
          ja zdębiałam - całe plecki i nóżki (te zwlaszcza z tyłu) mial pokryte wielkimi
          czerwonymi bąblami, czerwonqawa była tez klatka piersiowa. Od razu dostał
          zastrzyk (nie pamiętam teraz nazwy) i receptę na zyrtec (?). Całe szczęście po
          ok. godzinie wszytsko zeszło. Nigdy więcej ta sytuacja się nie powtórzyła, do
          tej pory nie wiemy, co go tak uczuliło (ogólnie nie był alergikiem).
          • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 20:53
            czyli jednak się zdarza, mam nadzieję że to tylko na jakiś składnik
            mleka, przed nami wprowadzanie nowości i już panikuję...

            nawet by mi się nie przyśniło, że coś takiego mogłoby się
            przydarzyć..

            młody ma skazę, ale jadłam duuużo kurczaka i jak przestałam, to
            przeszło, cera ładna, tylko czasem brzydsza kupa
            • gabbie Re: Co to za syf??? 09.10.09, 21:02
              ale ten młody miał alergię jak jadłas kurczaki? A jak jadłaś nabiał
              i przetwory mleczne to tej skazy nie było? u większości znanych mi
              osób jest dokładnie odwrotnie

              przy założeniu, że ten wątek to nie jest ściema - po pierwsze
              zmieniałbym pediatrę, po drugie (jak juz ktos wyżej radzi) udałabym
              się do alergologa
              • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 09.10.09, 21:19
                gabbie, było tak:

                na początku jadłam i nabiał i kurczaki, i strasznie go wysypało, na
                całej buźce, skóra wyglądała jak tarka

                odstawiłam kurczaki i nabiał

                zaczęłam pomału z nabiałem :łyżeczka śmietany, troszkę mleka do kawy
                zbożowej, trochę sera białego i nic, reakcji żadnej

                zjadłam kurczaka - kupy ze śluzem, po 5-6 dziennie (a robi zazwyczaj
                jedną raz dziennie albo raz na 2 dni)

                potem się zapomniałam i zjadłam rosół na kurze, znowu potworne kupy

                nabiał jem, nic mu nie jest

                podejrzewam że to jakiś składnik tego mleka może być (ono jest
                wzbogacone żelazem - może to?)

                mój starszy synuś też był uczulony na kurczaka, u niego wyszło jak
                zaczęłam wprowadzać zupki

                niestety, pediatrę mam najlpszego w swojej miejscowości (reszta to
                już w ogóle porażka totalna), ale że do bani jest to miałam się
                okazję przekonać, jak na zatkany kanalik w oku dała krople dla ludzi
                po operacjach

                telefon do alergologa już znalazłam, pojadę tak szybko jak to
                możliwe, bo przed nami rozszerzanie diety...

                ten wątek to nie ściema, a piszę dopiero dziś bo w swoim komputerze
                połamałam ekran i korzystam z "dobroci" męża i jego służbowego
                laptopa

                dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam




                • aga_sama Re: Co to za syf??? 09.10.09, 22:08
                  A czy dziecko ma smoczek? Jeżeli tak, to jaki?
                  To, co piszesz jest trochę dziwne. Znaczy się ta silna reakcja to na pewno
                  alergiczna, pytanie tylko na co? Bo na mleko jako takie - hmmm nie wiem, powinny
                  być jakieś oznaki po jedzeniu przez Ciebie nabiału. Może na jakiś składnik
                  mieszanki??
                  W każdym razie poszukaj DOBREGO alergologa i zmień pediatrę, nawet jakbyś miała
                  dojeżdżać kilkanaście km.
                  Ja nie ryzykowałabym ponownego podania nabiału w domu, po takiej akcji
                  prowokacja tylko w szpitalu.
                  • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 10.10.09, 11:46
                    ssie smoczek silikonowy do spania, taki sam mam do butelki, to było
                    ewidentnie w miejscu, w którym wyciekło mu z buzi mleko...
    • mammajowa Re: Co to za syf??? 09.10.09, 21:22
      to był wstęp do wstrzasu anafilaktycznego. nie podawałabym żadnego mleka
      modyfikowanego bez konsultacji z alergologiem. generalnie bym przemęczyła się
      podając tylko pierś na razie. dziecko jest na coś uczulone ewidentnie - na
      mieszankę a może też np. na smoczek (jeśli jest lateksowy to bardzo możliwe). ja
      bym nie ryzykowała zycia dziecka i popędziła do lekarza alergologa.
      • czar_bajry Re: Co to za syf??? 09.10.09, 21:32
        Naprawdę nie wiem co powiedzieć.
        Karmiłam synka Nan HA i nigdy nie było kłopotów.
        Pozostała bym na Twoim miejscu przy karmieniu piersią i przy najbliższej okazji
        poszła do lekarzasmile
    • zoofka Re: Co to za syf??? 09.10.09, 22:05
      karmię nanem od czasu do czasu i nic nam nie jest
      • i_love_my_babies Re: Co to za syf??? 10.10.09, 11:50
        czyli to raczej wina dziecka (alergia) jak mleka...
        po prostu nie sądziłam że może to nastapić w ciagu minuty, ze na
        drugi dzień wysypie dopiero, albo jak...
        • modrooczka Re: Co to za syf??? 10.10.09, 13:01
          Może być. Moja tak miała od jajek, w bąblach miała nawet ręce, którymi dotknęła
          jajko. Teraz już wiadomo że to bardzo silne uczulenie.
    • em_em71 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 22:45
      Moja kuzynka miała podobną sytuację ze swoim dzieckiem. Po podaniu
      zwykłego, ogólnodostępnego mleka modyf. zaczęły się sensacje ze
      skórą i brzuszkiem. Po odstawieniu od piersi karmiła nutramigenem i
      było ok. Obcenie dziecko jest już w wieku szkolnym i alergii nie ma.
    • piegowata9 Re: Co to za syf??? 09.10.09, 22:55
      Ja miałam podobne przejścia. To ostra reakcja alergiczna.
      Podałam sześciomiesięcznej wówczas młodej ok. 1/4 butli mleka modyfikowanego, co przyjęła z dużym zadowoleniem i wrodzonym apetytem. Reakcja była natychmiastowa: silne torsje i ostra biegunka, małej zwiotczały mięśnie (dosłownie "leciała" nam przez ręce), skóra zrobiła się zielonkawa i na domiar horroru zaczęła dziwnie przewracać oczami. W momencie byliśmy w szpitalu, gdzie oberwaliśmy od lekarza za podanie od razu zbyt dużej ilości nieznanego pokarmu. Należało zacząć od małej łyżeczki. Na następną próbę z modyfikowanym czekaliśmy kilka miesięcy, zmieniliśmy też profilaktycznie producenta i nic się już nie działo. Dodam, że to pechowe podejście było z mlekiem przetestowanym bez problemów na pierworodnej.
    • kannama Re: Co to za syf??? 10.10.09, 07:11
      No jasne, że to reakcja alergiczna. Jak byłam w szpitalu dziewczyna
      ubrała dziecko w ciuszki do wyjścia do domu i nie wyszła, bo po paru
      sekundach dziecko dostalo plam alergicznych od proszku. Tak więc nie
      rozumiem powatpiewających. Co do mleka- każde dziecko inne więc
      jeśli masz już jedno sprawdzone mleko to trzymaj sie tego. Mój mały
      jedyne na jakie reagował straszna alergią to bebilon pepti, który
      przypisała mu lekarka. Nawet zwykłe krowie mógł pic, tylko nie to.
      No i oczywiście jak możesz trzymaj dziecko jak najdłużej na swoim.
      • olaleman1983 Re: Co to za syf??? 17.10.09, 19:36
        Witam serdecznie!po pierwsze panie z grzeczności nie wymienię które jeżeli mają
        problem ze swoją psychiką to powinny zmienić forum bo to chyba jakaś
        pomyłka!myslę że jeżeli nie mają panie bezpośredniego doczynienia z alergią nie
        powinny panie zabierać głosu i tyle!A co do wysypki to jest zupełnie normalna
        reakcja przy silnej alergi na mleko !moje dziecko ma tak silną alergię że nawet
        osoba która zjadła coś mlecznego nie może dać mu buziaka bo od razu ma mega bąble!
    • kruffa Re: Co to za syf??? 17.10.09, 19:59
      Twoje dziecko ma po prostu alergię z silną reakcją natychmiastową.
      Na twoim miejscu poszłabym od razu po receptę na Nutramigen lub BP - gdybyś znów
      potrzebowała mieszanki. Żadne HA nie wchodzą w grę.
      Jeśli pierwsza reakcja była tak silna to następne mogą się okazać groźne dla
      życia. Podanie po raz kolejny mieszanki tylko rozkręci alergię.
      Co do jedzenia przez ciebie nabiału i braku reakcji u dziecka - jak masz czas -
      poszukaj informacji o szczelności jelit i przepuszczaniu alergenów - w tym
      przypadku chodzi o twoje jelita.

      Kruffa
      • rottka Re: Co to za syf??? 19.10.09, 11:54
        Zazdroszczę tym pukającym się w głowę zdrowych dzieci i życzę, żeby
        nigdy nie musieli czegoś takiego oglądać ;/. Z moich doświadczeń u
        moich pociech, najpierw bąble pokrzywkowe na ciele po kontakcie z
        ubrankami, po wizycie u alergolog pytanie, czy dziecię ma katary,
        kaszle, non stop chore itp, odpowiedź, że miewa, ale nie non stop,
        padło "mama przesadza" z czasem (tydzień, dwa) mega bąble wielkości
        2 PLN na całym ciele, głównie tam gdzie ubrania, wyskakujące po
        kilku sekundach od założenia ciuszka. Na twarzy również. Proszek
        Bobas tylko wchodził w grę, (Lovela i inne uczulały również) potem
        się uodporniła, odczulaliśmy biorezonansem. Przy kolejnym dziecku
        naszło mnie na żelki, wiem głupota, ale byłam na kilkuskładnikowej
        diecie i musiałam wink efekt purpurowa wysypana twarz u małej (mały
        ok, - bliźniaki) w ciągu paru godzin (2-3 już nie pamiętam) twarz
        porcelanowa, można było pukać łyżeczką pewnie by dzwoniła, miałam w
        łóżeczku plastikową lalkę, mała miała ok 3 miesięcy może mniej, i
        DRAPAŁA SIĘ JAK WŚCIEKŁA, tarła twarz, wyła ona, wyłam ja, lekarka w
        szoku jeszcze czegoś takiego nie widziała, miałam smarować oilatum,
        po którym - ciężko w to uwierzyć, mała szalała- zmywałam
        natychmiast, zaogniło jej tylko buzię. Pomógł zwykły alantan. Po
        kilku dniach schodziła jej skóra z buzi płatami jak u węża, koszmar.
        Dla równowagi mały reaguje na zapach fioletowego Lenora do płukania
        kaszel duszący natychmiast, bardzo kaszle po proszkach, więc znów
        wszystko piorę w Bobasie, tylko jakoś ciężej go dostać niestety.
        Reaguje tak również na skórę meblową. Mała na zapach smoły, dym i
        parę innych.

        Jeśli nie możecie doradzić, schowajcie swoje wątpliwości w kieszeń.
        Sorki, wkurzyłam się trochę.
        aha, nie reklamuję Bobasa i alantanu wink po prostu to u nas zdaje
        egzamin, co nie znaczy, że u innych podziała również.
        • kruffa Re: Co to za syf??? 19.10.09, 12:10
          Wściekłość rozumiem.
          Ja do twojej lity mogę dodać uczulenie na wodę z kranu i płatki mydlane.
          Przez rok dziecko było kąpane albo w wodzie oligoceńskiej gotowanej lub
          filtrowanej gotowanej. Do tego pralka została zaopatrzona w filtr węglowy.
          Schodzenie skóry płatami też znam - ogólnie mówiąc przeszliśmy cały wachlarz
          reakcji skórnych.
          Dla pocieszenia - ten mój mega uczuleniowiec ma dziś ponad 6 lat i je czekoladę
          mleczną eko oraz budyń domowy robiony na zwykłym Bebiko.
          Została alergia na chemię w jedzeniu, ale z tym żyć można. Nie za to mowy żeby
          jadła produkty typu margaryna. Nawet masło jak ma za dużo chemi w sobie (choć na
          opakowaniu jest 100% masła - przestrzegam przed masłem Polskim Mlekowity) to też
          ma zmiany.

          Kruffa
          • olaleman1983 Re: Co to za syf??? 19.10.09, 14:10
            Alergia na wodę owszem!a bierze się to stąd że woda zwłaszcza ciepła zawiera
            bardzo dużo niklu niestety!A on jak wiadomo bardzo często uczula również warzywa
            zwłaszcza zielone mają go sporo!Gratuluję sukcesów!u nas też jest mega alergia
            na większość rzeczy i azs jednak skóra dzięki diecie w ciągu roku zrobiła się
            gładziutka!niestety u nas narazie nie ma mowy o zakazanych pokarmach mały ma 5
            lat myślę że jeszcze jest nadzieja i tak skóra to już cud narazie nie śmiem
            prosić o więcej cudów!
          • olaleman1983 Re: Co to za syf???do kruffa 19.10.09, 14:22
            Co do masełka to prawda jest taka że prawdopodobnie większość masełek może
            uczulać ,ale nie koniecznie chodzi tu o chemię!w maśle najbardziej uczula biała
            piana która pojawia się po rozpuszczeniu masełka należy ją zdjąć delikatnie
            łyżką i zostaje nam klarowane masełko!
          • olaleman1983 Re: Co to za syf??? 19.10.09, 14:27
            Alergia na wodę owszem!a bierze się to stąd że woda zwłaszcza ciepła zawiera
            bardzo dużo niklu niestety!A on jak wiadomo bardzo często uczula również warzywa
            zwłaszcza zielone mają go sporo!Gratuluję sukcesów!u nas też jest mega alergia
            na większość rzeczy i azs jednak skóra dzięki diecie w ciągu roku zrobiła się
            gładziutka!niestety u nas narazie nie ma mowy o zakazanych pokarmach mały ma 5
            lat myślę że jeszcze jest nadzieja i tak skóra to już cud narazie nie śmiem
            prosić o więcej cudów!
            kruffa napisała:

            > Wściekłość rozumiem.
            > Ja do twojej lity mogę dodać uczulenie na wodę z kranu i płatki mydlane.
            > Przez rok dziecko było kąpane albo w wodzie oligoceńskiej gotowanej lub
            > filtrowanej gotowanej. Do tego pralka została zaopatrzona w filtr węglowy.
            > Schodzenie skóry płatami też znam - ogólnie mówiąc przeszliśmy cały wachlarz
            > reakcji skórnych.
            > Dla pocieszenia - ten mój mega uczuleniowiec ma dziś ponad 6 lat i je czekoladę
            > mleczną eko oraz budyń domowy robiony na zwykłym Bebiko.
            > Została alergia na chemię w jedzeniu, ale z tym żyć można. Nie za to mowy żeby
            > jadła produkty typu margaryna. Nawet masło jak ma za dużo chemi w sobie (choć n
            > a
            > opakowaniu jest 100% masła - przestrzegam przed masłem Polskim Mlekowity) to te
            > ż
            > ma zmiany.
            >
            > Kruffa
        • aniaolawa Re: Co to za syf??? 19.10.09, 12:21
          u nas bąble czerwone wyskakują od czerwca...nie wiedziałam od czego, aż do
          wczoraj!!! Mały od tygodnia chodzi w nowej kurtce i wyskakiwały mu bąble i
          znikały(chociaż przez ostatni czas wyskakiwały sporadycznie). Wczoraj na
          spacerze wyskoczyły mu bąble tam gdzie kurtka dotykała bezpośrednio ciała ,
          czyli na twarzy i w okolicach nadgarstków...Jak wróciliśmy do domu twarz
          wyglądała koszmarnie. Czyli jest uczulony na jakiś materiał w kurtce (3 rodzaje
          : bawełna , poliamid, poliester, albo barwnik. On nowych body wyskoczyły my na
          tułowiu. Wszystko było prane w loveli , którą używamy od urodzenia i płukane
          2razy. Najwidoczniej za mało razy wyprane to wszystko, bo od starych ubrań nie
          ma reakcji. Czy ktoś doświadczony może mi napisać ,czy taka silna reakcja na
          nowe ubrania może się objawić tylko na skórze czy mogę się spodziewać gorszych
          reakcji? I jeśli tak to jakich?czy może dostać wstrząsu od tego ? czy tyko od
          jedzenia lub wziewów?



          • rottka Re: Co to za syf??? 19.10.09, 13:24
            Może mieć też od impregnatu na nowym braniu. Możesz się spodziewać
            wszystkiego niestety. Parę przykładów moich własnych ;/ świeże
            drewno, płyty meblowe, pilśnia itp. od niewielkiego swędzenia w
            gardle i odkasływania, do potwornego duszącego kaszlu, w zależności
            który materiał. Walizka, niby nic, ale ma rączkę gumowany plastik,
            na początku po zakupie i ustawieniu nowej lekki kaszelek, coraz
            większy aż po bąble gigant na dekolcie - walizka do schowka dzień
            przed wyjazdem, jadę ze starym rupieciem, od lutego do kwietnia
            katar gigant, leci z nosa, śpię z worem chustek obok, w międzyczasie
            kilka zapaleń ucha, zatoki, oczywiście antybiotyk dalej nic, zanim
            nie wpadłam na pomysł, że może coś kwitnie wink śliczna kamizelka,
            mam na sobie ok 15 min i jadę z narażeniem zycia do domu zdjąć ją
            NATYCHMIAST bo się zadrapię i zakaszlę na śmierć (nie była na gołym
            ciele i na to kurtka więc bez bezpośredniego kontaktu. Dla jasności -
            nigdy nie byłam alergikiem wink poprawiło mi się tak po baaardzo
            ciężkiej zimie mojego małego, brak snu, stres, i mam. Głowę mi zaraz
            zmyją dziewczyny, ale nam pomaga biorezonans, widzę po sobie, wiosna
            duszność jak sąsiad kładł dach z desek, a lato spędziłam w
            drewnianym domku. Nie jest idealnie, ale trafiony alergen zbijam,
            mam lekkie hmm zaległości w odczulaniu, bo jeżdżę z dzieciakami, ja
            wpadam jak już nie mogę wink potrzebny DOBRY gabinet, gdzie można
            przynieść SWOJE próbki. Nie pocieszę więc, bo u nas nieciekawie i
            jakoś nietypowo w porównaniu ze znajomymi, dobrze, że uspokoiły się
            z chorobami troszkę tfu tfu, bo była tragedia.
            • rottka Re: Co to za syf??? 19.10.09, 13:27
              ha, alergolog oczywiście jest na stałe, żeby nie było, że tak sobie
              experymentujemy tylko, ale oni tylko zwiększają dawki sterydów
              niestety.
              • aniaolawa Re: Co to za syf??? 19.10.09, 19:30
                byłam dziś u immunologa (synek w kurtce zimowej , bo co mam mu założyć...),
                wysypało mu twarz, lekarka zaproponowała włączenie na stałe ketotifenu ( kiedyś
                już brał na liszaje , nic to nie dało). W czwartek mam kolejną wizytę w vega
                (pójdziemy z naszą kurtką) Leczymy się tam od roku , odczulanie niestety nie
                idzie dobrze, bo synek nie chce trzymać kulek, udaje się tylko na śpiąco czasem.
                Bąble na bank od kurki , tylko co ja mam zrobić? kosztowała 150 , mam kupić
                koleją i kolejną jak znowu nie podpasuje...shit to choróbsko i te bąble!!! oby
                do lata....
                • rottka Re: Co to za syf??? 19.10.09, 21:42
                  Przy buzi wiąż apaszkę, tak, zeby kurtka nie dotykała ciała, na
                  rękach wyciągaj rękawy. u nas są "skakanki" nie kulki i można w
                  rękawiczkach bawełnianych trzymać dziecku rączki, a w jego rączkach
                  skakanka wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja