ewa.z1
17.11.09, 10:31
wczoraj zaczęliśmy inhalacje z nebulizatora. To jest straszne! Mała
krzyczy, płacze, wyrywa się. Ja to włączam, potem wyłączam, czekam
aż się uspokoi, i tak w kółko. Mam to "na stałe" i nie wyobrażam
sobie jak to będzie wyglądało. Boję się dawać jej to na spaniu,
obudzi sie przecież i będzie dopiero wrzask. Jak sobie z tym
radzicie?