Mega alergie i AZS po 2 roku życia

01.12.09, 10:08
Zuzia nie była alergikiem do 2 roku życia, po 2 roku życia zaczęły
jej wychodzić czerwone plamy pod kolanami i na łokciach, byly lekko
czerwone, ostatnio przeszła paragrype, dostawała środki
przeciwgorączkowe i od tego czasu jej ciało wygląda jak poparzone +
wysypka na całym ciele. Odstawilismy już nabiał, dostaje tylko
jabłko, marchew, dynie, ziemniaki, kaszę jaglaną, kaszkę bezmleczną
sinlac, chleb, szynke wieprzową, indyka, wieprzowinę i chrupki
kukurydziane. Wczoraj jak ją odebrałam od babci wyglądała 100 razy
gorzej niż dzień wcześniej. Na razie oddaliśmy kupki do analizy na
pasożyty do wychwalanego lab. Felix i czekamy na wyniki, w piątek
mamy alergologa umówionego w Limie a 12 grudnia u polecanej
alergolog prywatnie. Dajemy jej na razie Zyrtek, probiotyki Dicoflor
i smaruje zmiany maścią cholesterolową. Kupiłam krem na zmiany
emolium i emulsję specjalną do całego ciała po ktorym jest cała w
wysypce. Po Emolium kremie na zmiany mam wrażenie że te placki które
sa wszędzie na szyji, dekolcie, w zgięciach łokci i kolan robią sie
ognisto czerwone. Doradźcie mi proszę coś bo już tracę nadzieję.
    • oliwia244 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 11:09

      Zupełnie jakbym czytała o mojej córce !
      U nas tak: dieta bezgutl, bezml. bezjajeczna. Po dwóch dniach stosowania już
      super poprawa. Trafia się temp. Na podany nurofen truskawkowy efekt poparzenia!
      Lekarz ocenia, ze polekowe. Zaczyna się wysypka na plecach – lecę, ze to może
      szkarlatyna. Mówią: alergiczne.
      Skóra such a do potęgi entej! Smarowania co noc przez dwie godziny bo się
      dzieciak zadrapie. Kolana i łokcie suche jakby jej ochraniacza założył.
      Wysypka kropkowa przesunęła się na brzuch. Wczoraj na plecach mega wysyp, na
      rano zdecydowane wyciszenie.
      Zbieram materiał do Feliksa.
      Dziś mamy dermatologa i zamierzam wbić się do alergologa bo oszaleje!
      Czy to nowa dieta? Czy nadal efekt nurofenu? Czy jednak Robale?

      Wiem co czujesz  Uwierz, czuję się dwa razy gorzej.
      • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 11:36
        u nas dokładnie to samo, mega czerwone placki, do tego doszła
        wysypka, dzieciak już prawie nic nie toleruje dajemy jej do jedzenia
        -jabłko
        - zmieniak
        - dynia
        - marchew (teraz odstawilismy)
        - chleb, szynka taka droga bez białka krowiego
        - kaszka sinlac
        - do picia woda lub na maxa rozcieńczony sok jabłkowy


        Ja już nie mam pomysłu, umówiłam się do alergolog dr. Sieradzkiej
        tak polecanej na forum o alergiach, do dermatolog Nieżurawskiej z
        Luxmedu tez polecanej ale są odległe terminy więc czekamy. Na razie
        zapisałam córcię do Limu do alergologa na ten piątek, akurat w ten
        piątek mamy miec wyniki na pasożyty z Felixa.
        • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 11:38
          A mam jeszcze pytanie, co dajesz córci do jedzenia?

          ja jeszcze kąpię od czasu do czasu w galaretce z siemienia lnianego,
          smaruje maścią cholesterolową i wczoraj obsypałam ją mąką
          ziemniaczaną bo miała już wszystko purpurowe, mega zaognione.
          • oliwia244 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 11:40
            nas prowadzi właśnie dr. Nieżurawska i dziś do niej na 17tą idziemy.
            napisze Ci po wizycie jak sie w temacie wypowiedziała.

            ja stosuje maści przepisywane przez Nieżurawską + siemie.
            • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 01.12.09, 12:45
              dzięki za info, daj proszę znać co powie pani dr. jestem bardzo
              ciekawa co zaleci
              • oliwia244 po wizycie... 01.12.09, 21:47
                Dałam popis. Spłakałam sie jak debilka. Po prostu pękłam.
                Opowiedziałam wszystko od początku ze szczegółami. Potem obejrzała Gabi.
                Zapalenie skóry. Najprawdopodobniej dalsza konsekwencja nurofenu truskawki.
                Rozdrapywanie dało efekty.
                Leczenie w domu lub szpitalu. Wybrałam dom.
                Leki podawane na przemiennie co 2h: clemastin, cebion, wapno, atarax.
                Ciało: kąpiel w nadmanganianie przez 2 dni potem emolium.
                Smarowanie: plecy (te krostki to potówki!!!!!) papka z cynkiem. Na całą reszte
                ciała maść z lekkim sterydem. W ciągu dnia na całe ciało maść cholesterolowa.
                Wszystko na recepte z zleceniem CITO o 21wszej już miałam gotowe smile

                Mam taka kuracje bez używania czegokolwiek innego stosować przez tydzien. Za
                tydzien kontrola.

                Jestem dobrej myśli. Przez łzy przebija uśmiech.
                O efektach będę mogła napisać jak takie zauważę smile
                • oliwia244 i jeszcze 01.12.09, 22:18
                  zmiana pościeli co trzy dni
                  piżama 100% bawełna
                  • marzena_gabi oliwia244 02.12.09, 09:29
                    a gdzie przyjmuje dr. Nieżurawska i ile bierze za wizytę?
                  • astra27 Re: i jeszcze 02.12.09, 09:40
                    bardzo dziękuję za info, kurcze szkoda dzieciaków że tak się męczą,
                    mi też chce się płakać bo co lepiej to zaraz znwou gorzej.
                    Odstawilismy wszelkie owoce już i dostaje zyrtec 2 x dziennie.
                    Wczoraj jakby ciut lepiej,tz.n. plamy nie zniknęły ale nie sa
                    ognisto czerwone ale jakby jaśniejsze i takie bardziej przysuszone.
                    Zasypałam ją całą na noc mąką ziemniaczaną może po tym wygladły
                    zmiany.
                    Dawaj proszę na bieżąco znać czy to wszystko pomaga, ja też będę
                    dawała znac co i jak. A badałas u swojej córci pasożyty ?
                    • oliwia244 Re: i jeszcze 02.12.09, 10:02
                      u nas tez było lepiej gorzej ale ostatecznie sie nie wyleczylo sad
                      po wczorjszej wieczornej kuracji zgodnie z zaleceniem dziś o niebo lepiej!
                      uśmiech pojawił sie na mojej twarzy smile
                      noc prawie przespana, no e dwa tylko lekkie nawilżania.
                      musze przyznać, ze efekt natychmiastowy !
                      no ale przed nami jeszcze 6 ni kuracji do kolejnej wizyty smile

                      do dr. Nieżurawskiej chodze do Lux Medu w ramach posiadanej karty abonamentowej.
                      Czytałam, ze przyjmuje prywatnie - przeszukaj to forum jest wiele wątków.
                      • oliwia244 Re: i jeszcze 02.12.09, 10:02
                        a kupki zbieram. jeszcze piątkowa i w sobotę wieziemy do Felixa
                        • astra27 Re: i jeszcze 02.12.09, 10:26
                          ja tez mam karte do luxmedu i mieszkam 5 minut drogi od luxmedu na
                          KEN gdzie przyjmuje smile ja mam wizyte umówioną na 8 stycznia bo
                          terminy do niej sa b.odległe. W międzyczasie umówiła się prywatnie
                          do polecanej dr. Sieradzkiej prywatnie 12 grudnia i zobacze co ona
                          powie.
                          Swoją drogą przeczytałam plecany link
                          kocia_stronka.republika.pl/alergia.html
                          i coraz bardziej wierzę w tą teorię.
                          Pamiętam jak ja zaczęłam mieć klopoty z alergiami i alergolog
                          doweidział sie ze mam 2 psy i krolika i natychmiast kazał mi je
                          oddać, trzasnęłam drzwiami i wyszłam i w życiu nie oddałam ani
                          krolika który żyl lat 12 ani psów ktore teraz dożywają u mnie psiej
                          starości. Siedzę i zastanawiam się nad tym wszystkich.
                          Do tego u mojej Zuzi zauważyłam że między pośladkami pupcie ma
                          czerwoną, ciągle się tam drapie, płącze że ją tam boli, może to
                          faktycznie od robali, nei wiem. Czekam na wyniki w Felixie ale jeśli
                          wynik wyjdzie negatywny to i tak zamierzam zbadać ją na polecanym
                          aparacie Mora bo intuicja matczyna podpowiada mi właśnie pasożyty.
                          Wszelkie problemy zaczęły sie na wiosne jak córa przechodziła szał
                          piaskownicy może tam coś złapała.
                        • astra27 Re: i jeszcze 02.12.09, 10:33
                          Hej dostałam linka do poniższej stronki, b. ciekawa
                          kocia_stronka.republika.pl/alergia.html
                          Ja też mam abonament w luxmedzie a na dodatek mieszkam 5 min drogi
                          od KENu wiec mam blisko.
                          Dawaj proszę na bieżąco znac. Ja upieram się przy tych robalach,
                          jesli nie wyjdzie w felixie to spróbuję jeszcze aparatem Mora który
                          mi polecono.
                          • astra27 Re: i jeszcze 02.12.09, 10:44
                            widze że zdublowałam info ale wydawało mi się że poprzednią gdzieś
                            wcięło bo nie widziałam jej na forum.
                            • oliwia244 Re: i jeszcze 02.12.09, 11:54
                              dzieki za link smile

                              Dr przyjmuje na Chmielnej. Przynajmniej my tam chodzimy.
                              jestem pewna, ze przyjmie Cie bez zapisu. My tak za tydzien idziemy. Miejsc nie ma.
                              • astra27 Re: i jeszcze 03.12.09, 09:08
                                Hej ja odebrałam dzisiaj wyniki z Felixa, lamblii nie stwierdzono,
                                pasożytów nie stwierdzono, candina ++ srednio liczne. Jutro ide do
                                alergologa a kupska zbieramy na ponowne badania bo może drugim razem
                                coś wyjdzie. Jakoś mi sie wierzyć nie chce że nagle po 2 roku życia
                                dziecko ma azs i takie silne alergie. Wczoraj mąż się zapomniał i
                                dał jej bułke to całe wierzchy rąk ma juz zaatakowane a ja się
                                załamałam.
                                • oliwia244 Re: i jeszcze 03.12.09, 09:37
                                  oj sad(( współczuje
                                  jestem w podobnej czarnej dupie niestety sad
                                  wcoraj raczyłam dodać za dużo nadmanganianu potasu do kąpieli i dzis smarowanie
                                  ciała od 00.30 do 4 rano!!!!!!!
                                  tak stawiam, ze to ten nadmanganian sad(((
                                  kupska wieziemy w sobote.
                                  • astra27 Re: i jeszcze 03.12.09, 10:09
                                    na innym forum dostałam jeszcze takie porady może tobie się
                                    przydadzą ja napewno z nich skorzystam:
                                    - powtórzyć badanie kału w labie robiącym test enzymatyczny, bo
                                    badanie mikroskopowe (jak w Felixie) często jest niemiarodajne (robi
                                    to akredytowane labolatorium w WSSE w Warszawie na Żelaznej)
                                    - zrobić wymaz ze skóry bo często są bakterie na skórze ktore
                                    pogarszają jej stan

                                    Trzymam kciuki zeby nam się udalo, dawaj na bierząco znac co i jak.
                                    U mojej jedyny plus to taki ze ona się aż tak bardzo nie drapie, raz
                                    w nocy się budzi ale coś pomarudzi i tyle. Boli ją odparzona pupcia
                                    która jest cała czerwona między pośladkami, troche się podrapie i
                                    tyle więc w egzystowaniu az tak koszmarnie jej to nie przeszkadza
                                    chociaż ją to swędzi ale nie jakoś tragicznie.
                                    • astra27 Re: i jeszcze 03.12.09, 10:15
                                      znalazłam w necie namiary na to laboratorium 022 620 90 01 do 06,
                                      postaram się dzisiaj zadzwonić i dowiedzieć co i jak, koszt itp. to
                                      dam napewno znac.
                                      Jedyna siła to trzymac się razem, może wspólnie wpadniemy na jakiś
                                      pomysł, bo mi się wierzyć nie chce że nagle dziecko w 2 roku życia
                                      które jadło wszystko włącznie z psimi chrupkami smile parę razy
                                      zdarzyło jej się ukraść psu , że tak nagle się uczuliło. Dla mnie to
                                      jakiś absurd. W zeszłym roku na święta była mega szczęsliwym
                                      dzieciakiem, jadła wszystko a teraz świeta będą koszmarne. Ja już z
                                      mężem się kłóce o wszystko, nie tylko nerwy ciążowe mi dają we
                                      znaki, zwolnienia w pracy i atmosfera, to jeszcze ta alergia.
                                      martwie się wszystkim sad i ryczeć mi się chce. A najgorsze to to że
                                      za 5 mies. Zuzia będzie miała rodzeństwo i ja nie wyobrażam sobie
                                      opieki nad nią takiej w 100% i dbania o maluszka. Podejrzewam że
                                      będzie koszmarnie ciężko.
                                      • oliwia244 Re: i jeszcze 03.12.09, 10:27
                                        za 5 miesięcy problem opisywany dziś nie będzie już dotyczył naszych dzieci smile

                                        ja już mam dwie córy. starszej nie dotyczą żadne z opisywanych na tym forum
                                        problemy.
                                        koniecznie daj znać po zdobyciu informacji w labie.
                                        ja jestem teraz na L4 z Gabi wiec jest czas na ogarnianie sie w lekarzach smile

                                        ps. jutro jedziemy na masaż do cudotwórcy... łapie sie wszystkiego.
                                      • astra27 Re: i jeszcze 03.12.09, 10:36
                                        jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Zuzi w wynikach wyszła candida
                                        średnio liczna i tak sobie myśle ze te wszystkie objawy zaczęły się
                                        po długotrwałej antybiotykoterapii na wiosne może to ta candida.
                                        Właśnie szukam informacji w necie i zaczynam karmienie
                                        antygrzybiczne.
                                        • antyka Re: i jeszcze 03.12.09, 10:40
                                          Candida srednioliczna, to calkiem spora candida sad
                                          Kandydoza moze dawac takie objawy neistety, jak problemy skorne.
                                          Pogooglaj w necie, sporo jest tego.

                                          A co do pasozytow - to jesli dzieciak mial antybiotyki
                                          to pewnie jest zagrzybiony od tego. Wcale nie musi miec robali, zeby meic candide ++
                                          • oliwia244 Re: i jeszcze 03.12.09, 11:47
                                            ja fachowcem od robali nie jestem. Na szczęscie jest to Taka Jedna co sie nieźle
                                            zna smile
                                            • astra27 Re: i jeszcze 03.12.09, 12:42
                                              a macie może jakieś pomysły co takiemu dzieciakowi dawać do jedzenia?
                                              • antyka Re: i jeszcze 03.12.09, 13:17
                                                Moja byla b, dlugo na diecie antygrzybicznej.
                                                Generalnie trzymalam jej diete Michaela Montignaca
                                                - ale nie podawalam drozdzy ani serow plesniowych i zoltych.

                                                Teraz skore ma brzydka, ale wybijamy robale, i wylaza bydlaki ...
                                                • oliwia244 Re: i jeszcze 09.12.09, 22:57
                                                  dostalam wyniki z feliksa.
                                                  nic nie wyszło
                                                  i dobrze i zle.
                                                  Gabi spi w bandażach zgodnie z nowymi zaleceniami dermatologa...

                                                  jej co jej jest ????
                                                  • astra27 Re: i jeszcze 10.12.09, 09:26
                                                    A Candida tez nie wyszła, bo u mojej nie wyszły pasożyty a Candida ++
                                      • clara74 Re: i jeszcze 10.12.09, 13:35
                                        Dziewczyny, polecam dietę według mgr Anny Ciesielskiej, szczegóły na
                                        stronie, www.centrumanna.pl, dzięki niej uporałam się z alergią
                                        pokarmową i katarem siennym u swojego dziecka. Natomiast na forum
                                        piszą również mamy dzieci z AZSem, które poradziły sobie z tą
                                        chorobą. Na forum babyboom, też jest świadectwo mamy, której to się
                                        udało: www.babyboom.pl/forum/maly-alergik-f25/jak-wyleczylam-
                                        azs-astme-alergie-gronkowca-20137/
                                        • luty71 Re: i jeszcze 10.12.09, 15:28
                                          dziewczyny wklejam mój stary wątek, w którym opisałam naszą historię - upłynęlo
                                          już trochę czasu od tamtego "pisania", więc uaktualniam:
                                          1.wiosna i lato - duże pogorszenie stanu skóry - silna reakcja na pyłki najpierw
                                          drzew potem trawy i chwastów - w lipcu musiałam na moment wrócic do masci
                                          sterydowej - ale na parę dni
                                          2.koniec sierpnia - stopniowa poprawa (kończyło sie pylenie) - i pierwszy wielki
                                          sukces - syn zaczął przesypiac całe noce (po 5 latach własciwie niespania)
                                          3.teraz jest własciwie idealnie - skora przepiekna prawie na cąłym ciele (od
                                          czasu do czasu zdarzają sie minimalne pogorszenia) no i PRZEDE WSZYSTKIM prawie
                                          zero świądu ( a traumy świądu totalnego doswiadczaliśmy prawie non stop przez 3
                                          lata - syn jest alergikiem od urodzenia ale prawdziwy horror zaczął się gdy
                                          skończył 2 lata - teraz ma 6), Wojtanek od września chodzi do zerówki (wcześniej
                                          nigdy nie chodził do przedszkola - bo nie mógł, bo sie drapał)i normalnie
                                          funkcjonuje w grupie swoich kolegów, jeśli chodzi o dietę to staram się dalej
                                          stosowac do rad akupunkturzysty jednak wprowadziliśmy troche zakazańców (po
                                          roku) tj. pierwszy raz w życiu WOjtanek je kiełbase i szynke ze sklepu (jeden
                                          sprawdzony rodzaj), we wrześniu powolutku zaczęłam podawac pare surowych owoców
                                          (były śliwiki, winogrona teraz jabłko), z mięs dalej podstawą jest wołowina ale
                                          od czasu do czasu wieprzowina się zdarzy, często też indyk.
                                          Presurowałam syna praktycznie dzien w dzień przez rok - teraz robimy to
                                          sporadycznie, ale dalej zwracamy wielka uwagę, żeby syn nie tracił energii
                                          niepotrzebnie tj. nie wychładzamy, pilnujemy żeby stopy i dłonie były ciepłe,
                                          pilnujemy odpowiedniej ilości snu.

                                          koncząc - w naszej długiej walce z alergia nastąpil przełom - jeszcze nigdy tak
                                          długo dobrostan się nie utrzymywał - myślę,że taki stan zawdzięczmy przede
                                          wszystkim akupresurze, wzmacnianiu organizmu WOjtusia oraz faktowi,że rosnie i
                                          może poprostu wyrasta z alergii. Jedyne co mnie martwi to wiosna i to jak tym
                                          razem poradzi sobie z pyleniem - jednak rok temu o tej porze było straszliwie
                                          koszmarnie więc jest nadzieja że i wiosna będzie lepsza.

                                          PS I jeszcze jedno - nigdy nie zdecydowałabym sie na bandażowanie dziecka, które
                                          odczuwa świąd - nigdy - nawet za cenę rozdrapania ciala - zreszta tak było u nas
                                          niejednokrotnie - człowiek, którego swędzi, a który nie może sie podrapać
                                          skazany jest na najgorsze tortury - dprapcie sie ze swoimi dziećmi,próbujcie
                                          różnych sposbów niwelujących świad - ale nie zabraniajcie im sie drapać, kiedy
                                          swędzi. Acha i jeszcze - też czasami myśląlam,że drapanie to taki odruch,
                                          przyzwyczajenie - jeśli ktos sie drapie 5 lat to wchodzi mu to w krew - ale to
                                          nie jest prawda - teraz to widzę - mój syn teraz sie nie drapie z prostej
                                          przyczyny, bo go nie swędzi - i nie ma mowy o przyzwyczajeniu do drapania.

                                          Co do diety pani Ciesielskiej - były na tym forum długieeee dyskusje na ten
                                          temat - zaraz poszukam i wkleje link.
                                          • luty71 Re: i jeszcze 10.12.09, 15:30
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,578,93080028,93080028,U_nas_poprawa_.html
                                            • luty71 Re: i jeszcze 10.12.09, 15:36
                                              a tu dyskusja o diecie pani Ciesielskiej
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,578,79108520,79108520,Azs_alergia_katar_kaszel_jak_ja_to_wyleczylam_.html
                                              • astra27 Re: i jeszcze 10.12.09, 16:27
                                                A mogę się spytać co Wam pomogło, sama akupresura, specjalna dieta?
                                                maści? my na razie obstajemy przy grzybicy, dzisiaj zawozimy kolejna
                                                porcję próbek do Felixa i zobaczymy co będzie, jestem dobrej myśli
                                                chociaż skóra dzisiaj gorsza u córci.
                                                • luty71 Re: i jeszcze 11.12.09, 00:15
                                                  Wydaje mi się,że przeszliśmy przez wszystkie możliwe etapy i sposby walki z
                                                  ogólnie pojetą alergią plus azs - najpierw totalna dieta eliminacyjna i lecznie
                                                  klasyczne maściami sterydowymi, zyrtec i milionami kremów
                                                  nawilżająco-natłuszczającymi - pózniej był etap robalowy (w okolicy 2,5 lat
                                                  wyszły w badaniu kału jaj glisty) - tłuklismy glistę prawie dwa lata (były
                                                  okresy super poprawy, ale znowu potem było coraz gorzej), później była
                                                  homeopatia, później krótka próba z dietą Ciesielskiej (nie stosowana na 100% -
                                                  według znawców dlatego nie pomogła)no i we wrześniu 2008 zaczeliśmy leczyć syna
                                                  akupunkturą, a właściwie akupresurą (igieł nie dał sobie wbijac więc go
                                                  naciskalismy). Pytasz co mu pomogło - pomogła mu całkowita zmiana podejścia do
                                                  sprawy alergii, a co się z tym wiąże zupełnie inne działania mające na celu
                                                  usunięcie przyczyny choroby, a nie tylko jej objawów. Tak jak pisałam w tym
                                                  wątku z marca - według medycyny chińskiej moje dziecko chorowało dlatego,że nie
                                                  miało w sobie energii do życia - wiem brzmi to banalnie i absurdalnie ale dla
                                                  mnie teraz po przeszło roku intensywnego leczenia akupresurą i zaznajomieniu się
                                                  z tą metodą jest to podejście proste i logiczne - żeby żyć i dobrze funkcjonować
                                                  musimy miec enrgię - energię czerpiemy przede wszystkim z jedzenia i ze słońca
                                                  i w czasie snu - jeśli nasze jedzenie jest słabe energetycznie (a taka była cała
                                                  dieta mojego synka) i do tego jemy dużo produktów, które wychładzają nasz
                                                  organizm (wieprzowina, kurczaki, jogurty, serki typu danonki, duże ilości
                                                  surowych owoców i warzyw, zimne rzeczy, prosto z lodówki, mrożonki) wtedy tej
                                                  energii zaczyna brakować i zaczynaja się różne choroby. W naszym przypadku na
                                                  ogromny deficyt energetyczny miało też wpływ ciągłe wychładzanie syna chłodem w
                                                  domu i cieńkim ubraniem (bo zawsze wydawało nam się, że jak jest ciepło to
                                                  bardziej się drapie)no i jeszcze całkowite "rozedrganie" emocjonalne -
                                                  nadrażliwość i nerwowość - cała energia szła w psychę, w emocje i oczywiście
                                                  notoryczny brak snu - dziecko nie spało własciwie 5 lat (noc w noc kilka pobudek
                                                  i drapanie)- kiedy zaczeliśmy przygodę z akupunkturą - Wojtanek był klasycznym
                                                  przykładem dziecka chorego z powodu niedoboru energii życiowej (wiem brzmi to
                                                  trochę jak z pism typu Wróżka)- wychudzony, nerwowo-roztrzęsiony, z niedającymi
                                                  się nigdy ogrzać lodowatymi stopami i dłońmi (to znak,ze poziom energii jest
                                                  bardzo niski). Tak więc z perspektywy tego roku wierzę,że stan obecny to zasługa
                                                  akupresury, diety mającej na celu dac energię, kapieli naprzemiennych stóp i
                                                  dłoni z zachowaniem pewnych zasad podejścia klasycznego głównie w jedzeniu -
                                                  jeśli widzę,że jakaś rzecz, którą mam podawać, (bo dobra z punktu widzenia
                                                  medycyny chińskiej)uczula - odstawiam i za jakis czas próbuję. Uważam też bardzo
                                                  na kremy i ogólnie pojęta chemię pielęgnacyjną - udział maści i kremów w
                                                  reakcjach alergicznych jest ogromny i bardzo często niezauważany przez rodziców
                                                  - w przypadku naszego syna wielokrotnie okazywało się że smarowidła bardzo go
                                                  uczulały, a ja podejrzewałam na przykład jedzenie- tak było z oilatum, emolium,
                                                  alantanem, diprobasą, wazeliną, sudokremem - teraz używam Dardii lipo maść i
                                                  jest ok.

                                                  Doskonale rozumiem Twoje nadzieje związane z robalami i candidą - pamiętam jak
                                                  bardzo chciałam,żeby wyszły u nas pasożyty, bo to by był konkretny wróg i
                                                  konkretny powód całej tej alergii - i przez przeszło dwa lata walczylismy z
                                                  konkretem typu glista - jednak wzmocnienie organizmu to podstawa - słaby
                                                  organizm będzie narażony i nie da sobie rady ani z robalami ani z candidą ani z
                                                  alergią.
                                              • clara74 Re: i jeszcze 10.12.09, 17:08
                                                Faktycznie wątek długi i bogaty, warto się z nim zapoznać!
                                                • oliwia244 Re: i jeszcze 10.12.09, 21:40
                                                  Ja tam jestem zachwycona bandażowaniem. Mam wrazenie, ze to dużo idzie z
                                                  głowy.Gabi daje sie bandażować - lekko i nie wiele bandaza aby był przewiew.
                                                  Dzieki temy rozstawia daleko od siebie rece i nogi i miejsca najbardziej
                                                  rozdrapane pieknieja. Ciało do kotorego jest trudniejszy dostep jest w bardzo
                                                  dobrym stanie.
                                                  Wierze, ze to zasluga diety jaka prowadze. Jest dosc uboga wiec z przyjemnoscia
                                                  zapoznam sie z radami Cisielskiej.
                                                  W grudniu ma zapewniona opieke i pielegnacje, boje sie co bedzie w styczniu jak
                                                  wroci do przedszokola na caly etat (nosze wlasne jedzenie).
                                                  Starsza siostra zaledwie 5.5 latka, ktorej problem nie dotyczy bardzo bardzo ją
                                                  wspiera. To jest niesamowite !!!!!!!!
                                                  • astra27 Re: i jeszcze 11.12.09, 09:29
                                                    Oliwia244 możesz napisać co dajesz córci do jedzenia, jakie
                                                    produkty, przykład co dajesz na śniadanie, obiadek? ja na razie
                                                    stosuje diete antygrzybiczną ale jestem ciekawa Twojego podejścia bo
                                                    jeśli się okaże że moja dieta nie skutkuje to bede musiała szukać
                                                    jakiejś innej alternatywy. patrzyłam na tą diete Ciesielskiej ale
                                                    mnie to przerasta, pracuje na cały etat, jestem w 5 mies. ciąży,
                                                    niedługo maluszek i nie wyobrażam sobie stania przy garach całe
                                                    dnie. I tak to co teraz córci daje wymaga duzo zachodu.
                                                  • clara74 Re: i jeszcze 11.12.09, 20:09
                                                    Astro27, dieta Ciesielskiej nie wymaga stania całymi dniami przy
                                                    garach, choć może się tak kojarzyć. Oczywiście trzeba włożyć trochę
                                                    trudu w opanowanie tej wiedzy, ale później to tylko kwestia
                                                    organizacji. Wiem dobrze, że na chodzeniu po lekarzach, robieniu
                                                    badań, kontroli można tygodniowo, spędzić więcej czasu, niż na
                                                    ugotowaniu 2-3 zup, owsianki i 2 mięs. Wiedza ta daje przede
                                                    wszystkim zrozumienie przyczyny choroby, a kiedy matka ją zna jest
                                                    spokojna o swoje dziecko i o przyszłość, nie miota się, bo wie jak
                                                    mu pomóc. A przyczyna, jak napisała Luty, tkwi właśnie w niedoborze
                                                    energii w pożywieniu i w zbyt cywilizowanym/szybkim trybie życia.
                                                    Życzę dobrych wyborów.
                                                  • oliwia244 Re: i jeszcze 11.12.09, 21:37
                                                    choć jestem techlogiem żywienia ze średniego wykształcenia gotowanie to działka
                                                    , ktora mnie przerasta. niestety problem z dzieckiem jest taki, ze ta gore muszę
                                                    pokonać....
                                                    już nie raz o tej ciesielskiej czytalam...chyba czas poznać te metody.
                                          • oliwia244 Re: i jeszcze 11.12.09, 21:46
                                            ja mam wiarę w metody niekonwencjonalnie i jestem w stanie z nich korzystać.
                                            Gabrysia ma dość ubogą dietę od niedawna ale domyślam sie, ze za niedługo będzie
                                            nią zmęczona i poprostu nie dożywiona. Poza tym jest dzieckiem bardzo pogodnym,
                                            szalenie mądrym i brau energii u niej nie zauważam.
                                            Prawda jest taka, ze długo bagatelizowałam problem, stosowłam diety z
                                            przymróżeniem oka. Cóż, oszukiwałam sama siebie. Jestem przerażona tym do
                                            jakiego stanu doprowadziłam. Co jakis czas byliśmy oczywiście u lekarza i już
                                            czułam się usprawiedliwiona. Teraz analizuję każdą nową plamkę i szukam jej
                                            przyczyn.
                                            Dziś po raz pierszy podczas wizyty logopedy nie drapała sie i w całości skupiła
                                            na zajęciach. To już jest duży sukces.

                                            Luty z jakiego jesteś miasta?
                                            Gdzie chodziłaś z synem na akupresurę?
                                            • luty71 Re: i jeszcze 12.12.09, 00:11
                                              Niedobór energii o jakim piszę nie ma nic wspólnego z powszechnie używanym
                                              stwierdzeniem,że "energii dziecku nie brakuje" - mój syn był nakręcony bardzo,
                                              ciągle w ruchu, piechur i biegacz znakomitysmile a jednak przez totalnie złą dietę
                                              plus wszystkie te rzeczy, o których pisałam wcześniej zachwiały jego równowagą
                                              energetyczną. Czy Twoja Gabrysia miewa często zimne stopy i ręce, czy często
                                              choruje, czy ma katar, czy ma problemy z brzuszkiem? Czy ma jakies inne objawy
                                              oprócz fatalnego stanu skóry?
                                              Jestem ze Śląska - a do akupunkturzysty jeździliśmy aż nad morze.
                                              • oliwia244 Re: i jeszcze 12.12.09, 10:58
                                                Poczytałam wczoraj trochę i porozmawiałam z moją mama która posiada tą
                                                "tajemną" wiedzę i już kumam o jaką to energię chodzi smile)))
                                                Gabrysia jest zimnym dzieckiem. Mało chorowitym. Pomijając skórne sprawy. Ma
                                                cienie pod oczkami. Z brzuszkiem problemów nie miewa.
                                                Ściągnęłam wczoraj kilka przepisów kuchni 5P ale myślę, ze to też nie o to
                                                chodzi. Rozumiem, ze muszę zapoznać sie z całą filozofią i w tym celu potrzebuję
                                                zaopatrzyć sie w fachową literaturę.

                                                Napisałam do Ciebie emaila na prv.
                                              • halszka111 Re: i jeszcze - do luty71 12.12.09, 23:05
                                                Cieszę bardzo, ze u Was juz tak dobrze smile
                                                Czy mogłabys mi podac namiary na Waszego lekarza akupunkturzystę?

                                                halszka.was@gmail.com

                                                • astra27 Re: i jeszcze - do luty71 13.12.09, 10:55
                                                  Pisałam już na jednym zaprzyjaźnionym forum. Wczoraj z Zuzią byłam u tak
                                                  polecanej dr. Sieradzkiej i musze powiedzieć że jestem zadowolona mimo iz
                                                  candide i pasożyty wykluczyla jako przyczynę ale po praz pierwszy oprocz rady
                                                  oddać psy i obserwować dostaliśmy maści do smarowania bo skóra jest nadkażona,
                                                  dostaliśmy jakieś proszki które pobudzają system immunologiczny od środka
                                                  zaditten czy jakoś tak mamy wygłuszyć i wyleczyć skórę i potem zrobić cały panel
                                                  testów z krwi. Pani dr. poświęciła nam ponad 40 min, wszystko obejrzała, o
                                                  wszystko zapytała i jestem naprawde b.zadowolona. Nie zostalismy olani tak jak
                                                  juz przez 2 alerglogów. Skoro skóra jest nadkażona to nie można jej leczyć tylko
                                                  maścią cholesterolową ale taką która odkazi skórę, kazala odstawić wszystkie
                                                  emolienty, ja juz jakis czas temu zauważyła ze po każdym posmarowaniu emolium
                                                  jest coraz gorzej i ona potwierdziłą ze nie powinnismy tego stosować. Po
                                                  ostatniej kąpieli w emolium była cala w wysypce. Poleciła nam do kąpieli albo
                                                  nadmanganian potasu albo mąkę ziemniaczaną nic więcej.
                                                  Pani dr. stwierdziła ze tak wysypanego dziecka dawno nie widziała, Zuzia nie ma
                                                  wolnego miejsca na ciele bez wysypki tylko buzia w miarę czysta. Ale to nie
                                                  jest wysypka pokarmowa tylko bardziej kontaktowa, zmienilismy ostatnio proszek z
                                                  vizira sensative na lovele i chyba po tej loveli tak się też stało, teraz
                                                  kupilismy jelpa i próbujemy.
                                                  Swoją drogą stosujemy diete antygrzybiczną z jedynym odsępstwem jabłuszko w
                                                  słoiczku gerbera i zobaczymy co będzie. W poniedziałek zamówie maści. Po Zuzi
                                                  błonach śluzowych widać że będzie alergikiem wziewnym bo są podobno koloru
                                                  łososiowego. Przynajmniej mamy 2 etapowy program leczenia skóry wdrożony i
                                                  zobaczymy. Jedyna optymistyczna rzecz to ze jeszcze w tym wieku jak się odstawi
                                                  alergeny u bardzo wielu dzieci po pół roku alergia się wygłusza i mija. Zuzia na
                                                  razie nie dostaje mleka i przetworów, pszenicy, cukru, soków, owoców oprócz tych
                                                  jabłuszek w słoiczku, warzyw podnoszących poziom cukru we krwi itp,odezwe się
                                                  jak już bede miała maści i zobaczymy jakieś efekty. Jedno mogę powiedziec fakt
                                                  że p. doktor jest jedną z bardziej polecanych na forach o alergiach nie dziwi
                                                  mnie bo ja też jestem zachwycona nią.
                                                  • astra27 Re: i jeszcze - do luty71 13.12.09, 10:58
                                                    swoją drogą ponowiliśmy badania w felixie i w pon i wt będziemy mieli wyniki i
                                                    zobaczymymy. Mam zaufanie do tel Pani ale wolę jeszcze to sprawdzić.
                                                    Zastanawiam się jeszcze nad badaniem aparatem Mora ale musze jeszcze męża do
                                                    tego przekonać, zobacze jak wyniki i wtedy podejmę decyzję.
                                                  • oliwia244 Re: i jeszcze - do luty71 13.12.09, 13:48
                                                    Bardzo sie cieszę, ze trafiliście w dobre ręce!
                                                    U nas skóra już wyleczona. Leki odstawione. Smaruje po kąpieli maścią sterydowa.

                                                    Duuuuuużo czytałam i czuje, ze wszystko o co chodzi to odpowiednie żywienie w
                                                    naszym przypadku. Wziewna myślę nie dotyczy Gabrysi.
                                                  • astra27 Re: i jeszcze - do luty71 13.12.09, 19:39
                                                    a skóra nie jest lepsza po maści sterydowej? bo podobno maść sterydowa tylko
                                                    maskuje objawy, my mamy przepisane maści na 2 etapy leczenia pierwszy maść z
                                                    gentamycyny + pielęgnująca a na drugi maść cynkowa + pielęgnująca. Skóra raz
                                                    wygląda lepiej raz gorzej, pod kolanamy okropnie i na nadgarstkach ale tam
                                                    podobno nakażenie grzybiczne.
                                                    Możesz mi napisać jakie maści stosujesz i co dajesz córci do jedzenia może
                                                    znajdę w tym wszystkim jakąś inspirację. U nas najgorej po drzemce drapie sie
                                                    przez sen i jak wstaje to jest czerwona.
                                                  • oliwia244 Re: i jeszcze - do luty71 13.12.09, 21:48
                                                    oczywiście, ze skóra piękna po sterydach!!!!!!! od dwóch dni nie używamy i już
                                                    sie na nowo pojawia. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, ze to stan chwilowy sad(((
                                                    Na plecy gdzie krostkowata wysypka była też maści z cynkiem używaliśmy, ładnie
                                                    to podsuszyła no i nie zawiera sterydu smile

                                                    Dziś podczas kąpieli znów się podłamałam jak widzę, ze to znów zaczyna
                                                    wyłazić... no ale nie ma się co oszukiwać trzeba zlikwidować skutki stanu
                                                    rzeczy a nie zasmarowywać maściami. nie mniej jej stan bardzo tego wymagał.

                                                    O diecie napiszę Ci emaila na prv w wolniejszej chwili bo mam teraz do
                                                    przetrzepania internet smile.

                                                    W środę idziemy na wizytę do immunologa do Inst. Matki i Dziecka. Miała robioną
                                                    serię badań więc może czegoś się dowiemy.
                                                  • agula840 Re: i jeszcze - 16.12.09, 17:26
                                                    Witam drogie mamy!! Czytając wasze wypowiedzi z jednej strony sie
                                                    załamałam a z drugiej mam nadzieje że jednak jest na to jakaś rada
                                                    tzn. na AZS. U mojej 5,5 miesiecznej coreczki stwierdzono AZs czyli
                                                    alergie pokarmowa. Jak narazie stosujemy masci na bazie sterydu ale
                                                    w malej ilisci bo steryd o,1 % jest leiej ale tak jak piszecie skora
                                                    po sterydzie zawsze jest ladniejsza ale potem moze wszystko wrocic
                                                    jak sie zrobi przerwe. Zaczełam robic malej diete eliminacyjna i
                                                    wprowadam jej wszystkko od poczatku zeby zaobserwowac na co moze byc
                                                    uczulona co dawalam jej do tej pory. Chcialam sie od was dowiedziec
                                                    gdzie przyjmuje ta pani alergolog dr. Sieradzka??Mam nadzieje że jak
                                                    wczesnie bede reagowac i zauwaze na co mala moze miec alergie i to
                                                    wyeliminuje to może mala z tego wyrosnie smile
            • ivonne07 Do oliwia244 13.12.09, 20:17
              Czy mogłabyś podac skład tej białej papki od dr. Nieżurawskiej?
              • astra27 Re: Do oliwia244 28.12.09, 19:44
                Już po świętach. Po odstawieniu sterydów oczywiście wszystko wróciło Zuzi, ale
                ograniczylismy potrawy do minimum. Dostaje tylko kilka produktow i szyja i ręce,
                brzuch i plecki mimo ze nie smarowane sterydem same z siebie zniknęły, zostały
                tylko bolesne placki pod kolanami które Zuzię bolą wiec jeszcze przez 5 dni
                smarujemy 1 raz dziennie sterydem, ale skoro na innych częściach ciała alergia
                się wygłuszyła to mamy nadzieje ze po odstawieniu sterydu będzie lepiej.
                Zuzia jje:
                I śniadanie: kaszkę kukurydzianą z odrobiną sinlacu, probiotykiem+ szklanka
                mleka ryżowego wzbogaconego wapniem z alg morskich - z leków zaditen

                II śniadanie: placki żytnie/amarantusowe z dynią, placki ziemniaczane z dynią/
                kanapki z domowego amarantusowego chleba z domową pieczoną piersią z indyka i
                margaryną beneviva roślinną/ naleśniczki z mąki kukurydzianej z farszem z indyka

                obiad: zupa z dyni na mięsie z indyka z kaszą jaglaną/jęczmienną/ makaronem żytnim

                podwieczorek: najczęściej kanapki z domowego pieczonego chleba z amarantusa lub
                kupionego żytniego na zakwasie bez drożdży i cukru z płatkami ziemniaczanymi/
                czasem kotleciki z mielonej piersi z indyka wymieszanej z mielonym ziemniakiem i
                podsmażone

                kolacja: kaszka kukurydziana z odrobiną sinlacu z dodatkiem wapna + zaditem 1/2
                tabletki.

                Wszystkie emolienty odstawione, nie kąpiemy jej częściej niż 1 raz na tydz. w
                roztworze nadmanganianu potasu, codziennie krótki prysznic mydelkiem oilatum
                żeby zmyć wszystkie resztki maści. Smarowana jest rano naprzemiennie całe ciało
                maść cholesterolowa/ maść robiona na zamówienie (tanini, eucerini) na noc
                smarowana jest też naprzemiennie z tym że co dwa dni maścią robioną z cynkiem na
                całe ciałko. Teraz jeszcze pod kolankami sterydem. Czasem w ciągu dnia całą
                smaruję maścią cholesterolowa jak widze że skóra b.sucha.
                W tej chwili i szyja która była mega czerwona i rozpalona i rączki prawie w
                stanie idealnym smile oby te nózki udało się podleczyć.
                Włączenie kalafiora i jabłka do diety skończyło się porażką. Za 2 dni próbujemy
                żółtko jajka włączyć do diety i zobaczymy może się uda.

                Próbki kupki oddaliśmy dzisiaj do tego laboratorium przy stacji
                epidemiologicznej co robią badania na podstawie enzymów na robaki i czekamy na
                wyniki. Badania 2 razy w Felixie nie wykazały pasożytów tylko Candide.
                Na razie widzimy światełko w tunelu smile Córcia ładnie jje i nawet wczoraj byla
                na urodzinach gdzie byl tort i dzielnie powiedziala ze nie moze go jeść bo ma
                uczulenie, bylam naprawde z niej dumna ale ja też nie jadłam bo powiedziałam jej
                że ja też mam i nie mogę to powiedziala ze przecież ona jest taka jak mama smile
    • joanna1668 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 28.12.09, 21:40
      mój synek jest uczulony na coś (subs.smakowe,barwniki?) i dostaje
      wysypki.Ostatnio podczas infekcji wirusowej po panadolu w syropie
      dostał pokrzywki.Zmiany posmarowałam hydrokortyzonem i wtedy dopiero
      dostał pokrzywki,która zamieniła się w żywoczerwone,gorące
      place.Więc możwe nie smaruj maścią sterydową.Podałam zyrtec w
      kroplach i wapno 2 razy dzienie przez 10 dni.
      • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 28.12.09, 22:39
        Mojej córci po sterydowej maści jest trochę lepiej więc napewno nie jest
        uczulona na nią, tylko gorzej po odstawieniu na razie juz praktycznie jej nie
        stosujemy tylko pod samymi kolankami. Dawno nie miala tak pięknej skorki na
        ciele jak teraz smile
        • oliwia244 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 29.12.09, 14:22
          Bardzo się cieszę, że u was tak pozytywnie!
          My po badaniu toksokarozy– wynik nisko dodatni, czyli do powtórzenia.
          Mam Gabi profilaktycznie odrobaczyć (zyntelem).

          Skóra wygląda w mojej opinii źle ale nie ma ran czy nadkażen. Dziś dr
          powiedziała, ze to nie tylko o dietę chodzi jak jest jak jest.

          Najgorsze jest to, ze tak trudno przyswoić mi te wszystkie zbierane informacje i
          wybrać jedną (właściwą najlepiej drogę leczenia Gabrysi.
          Mam straszny chaos w głowie.

          Jak robisz: naleśniczki z mąki kukurydzianej ???
          • astra27 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 29.12.09, 22:58
            Hej, musze zerknąć co to ta toksokaroza coś od zwierząt chyba, ja mam 2 psy. Ja
            na razie upieram sie przy robalach robie ostatnią probę ale tym razem
            enzymatyczne badania. Też już glupieje trzymalam sie diety antygrzybicznej i nie
            bylo poprawy, teraz wprowadziłam więcej ziemniaków i kukurydzy i jest lepiej.
            Naleśniczki robię woda mąka kukurydziana + skrobia ziemniaczana tak na oko raz
            sie rozwalają raz wychodzą za twarde jak los na loterii. Moja mama wpadła na
            genialny pomysl pieczenia chleba z amarantusa ktory ma więcej zelaza i białka
            niż nawet czerwona wolowina, ma dużo potasu, fosforu i od kiedy jje ten chlebek
            jest o niebo lepiej. W ogole żytnie produkty z diety antygrzybicznej zmienilam w
            wiekszosci na chleb z amarantusa jedynie na zakwasie żytnim, ziemniaki, kaszę i
            jest lepiej. Na wigilię kupiłam ciasteczka bezglutenowe, bezmleczne i bez
            jajkowe i wyglądała po nich okropnie. Dzisiaj odstawiłam sterydy pod kolanami i
            zobaczymy. Już się boję. W piątek podjęłam decyzje ze wprowadzam żółtko i też z
            mężem ze strachu obgryzamy paznokcie, najważniejsze ze skorka prawie że
            przepiękna, fakt sucha i taka gęsia skórka jest na nogach ze dwa placki małe
            czerwonej gęsiej skóki ale uwarzam to za sukces osiągnięty metodą prob i błędów.
            Wprowadziłam Zuzi mleko ryżowe wzbogacone naturalnym wapniem z alg morskich i
            mam wrazenie ze z dnia na dzien skora pięknieje moze to ten dodatek wapnia
            naturalnego ? sama nie wiem, wcześniej nie podawalam bo balam sie tej grzybicy a
            teraz codziennie 2 szklanki wypija smile tak jej smakuje.
            • oliwia244 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 30.12.09, 08:31
              moja rzyga na widok mleka ryżowego z wapniem sad((((

              rozumiem, ze do pieczenia chleba macie maszynę ????
              gabi je pieczywo bezglutenowe i żytnie.
              skłaniam sie do zakupu maszyny ale czy będę umiała chleb właściwy w niej umieszac ?!
              • minnetaki Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 30.12.09, 09:43
                nie musisz mieć maszyny, pieczenie chleba na zakwasie jest w sumie
                proste nawet bez niej - jest w necie stronka, chyba chleb.info czy
                jakoś tak, mnóstwo przepisów! to wcale nie jest takie trudne, jak
                wygląda (skoro nawet ja się nauczyłam smile)
                • oliwia244 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 30.12.09, 09:46
                  jej dzięki ! a możesz napisać jak Ty pieczesz. tak wiesz łopatologicznie z
                  wymianą składników oczywiście smile
    • rcieplin Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 30.12.09, 14:29
      Witam Wszystkich w tym temacie
      Przypadek naszej córki bardzo podobny jak opisywany
      W wieku 3 lat pogorszenie, 2 lata szukania wszędzie różne rodzaje
      medycyny. Od 0,5 roku poprawa Pierwsze co rzuca się w oczy - nie
      choruje ( przeziębienia itp ). Pewnie zapytacie się co pomogło.
      Doszliśmy do wniosku że po trochu Wszystko. 1.Wziewy ( ale to nie
      związane z alergią pokarmową - a może ). 2. Homeopatia ( szczepionki
      na uodpornienie ) Z leków homeopatycznych córka brała praktycznie
      wszystko na alergie,robaki, candida itp. - leczenie trwało ponad rok
      3. Robaki - stwierdziliśmy z żoną i alergolog i pediatrą wpływ był (
      byćmoże to była przyczyna ale nie ostateczna ).4. Szczepionka na
      pneumokoki podana 4 tygodnie przed pogorszeniem.5. Rozregulowanie
      układu pokarmowego około 2 tygodnie przed pogorszeniem ( biegunka
      przez tydzień. A teraz co przez te 2 lata wywnioskowałem (
      oczywiście są to spostrzerzenia moje żony i alergolog).
      Za alergie pokarmową odpowiedzialne jest jelito grube,
      rozregulowanie które nastąpiło ( prawdopodobnie grypa żołądkowa )
      doprowadziło do zniszczenia i wypłukania flory bakteryjnej w
      jelitach. Stworzyło to wolną przestrzeń do przedostawania się
      alergenów do krwi. Dodatkowo robaki ( owsiki - toksyny i oczywiście
      samo zagnieżdżenie w jelitach ). Co jeszcze mogę z doświadczenia
      napisać: Przez 1,5 roku dieta ( tak jak wszyscy )bo tak naprawdę nie
      wiadomo co uczulało - istny obłęd ale tak jak pisałem wcześniej
      mogło uczulać praktycznie wszystko. w sierpniu bóle brzucha byliśmy
      na wakacjach po kolei wszystkie leki homeopatyczne powodowały jakiś
      wpływ na te bóle - dlatego odsawiliśmy. Po powrocie odrobaczanie -
      pomogło nadpodziw. Dieta została rozszerzona i to bardzo. Powiem
      tak - od 3 roku po pogorszeniu skóry jedzenie tylko albo prawie
      naturalnych rzeczy ( ziemniaki swoje, kasze różne rodzaje, zupy
      warzywne, oleje lniane, z dyni,swoje warzywa-bez nawozów,probiotyki
      i wiele wiele innych, których nie sposób wymienić). Teraz mleko
      zsiadłe od krowy ale tylko sprawdzonej krowy także pasą się na
      trawie z nawozami,ser kozi, trochę normalnego, olej z wisiołka w
      kapsułkach, olej z ryb w kapsułkach, praktycznie wszystko co było
      przed 3 rokiem życia. Powiecie czy jest to poprawa 100% - nie ale
      jest super dobrze. Jak czytam AZS po trosze można łączyć to z
      alergią pokarmową bo reaguje skóra ale nie do końca, gdzieś jest
      przyczyna albo kilka w co trudno uwierzyć ( myślę że w 50% jest to
      jelito). Gdzieś wyczytałem że jelito będzie się regenerować długo
      około 1, 5 roku. Sinlaki i inne rzeczy są także przetworzone, u nas
      sprawdziło się mleko owsziane. Energia można by dużo pisać przez dwa
      lata przynajmniej stało się to moim hobby.Ciesielska jak najbardziej
      ale to tylko jeden z dopływów energii ( żywność ). O energi można
      dużo się dowiedzieć od Słoneckiego przecież jest także
      energoterapełtą ( energia Praniczna ). Dużo się rozpisałem ale
      chciałem się z wami podzielić tym co było u nas. Jak widzicie także
      piszę ,,było,, tego Wam Życzę na Nowy Rok.Jedynym życzeniem pewnie
      dla każdego w tym temacie jest aby dzieciaki były zdrowe-
      wyobrażajcie Sobie takie właśnie chwile w przyszłości i niech się to
      spełnia - dziękuje wszystkim
      • oliwia244 Re: Mega alergie i AZS po 2 roku życia 30.12.09, 14:46
        Bardzo dziękuję za ten bogaty w informacje wpis!
        Wierzę w to, że tez niebawem będziemy na tym co Wy etapie smile
        czego swojemu i wszystkim dzieciom życzę na nowy rok!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja