bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść

03.02.04, 09:43
tak jak wyżej - moja corka nie może niestety jeść tych produktów. Już nie mam
pomysłów co jej podawać. Oczywoście na wszystkie dania ze słoiczków tez źle
reaguje i choc mam całkiem spory zapas tych dań - muszę gotowac sama. Aha,
córeczka ma 15 mieś.
    • chalsia Re: bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść 03.02.04, 17:23
      No cóż, trzeba się pogodzić z faktem, że Twoje dziecko nie będzie miało tak
      urozmaiconego jadłospisu jak Ty, czy inne dzieci. A reszta to pomysłowość i
      eksperymenty. Na dobrą sprawę jeśli jesteś jej w stanie ułożyć jadłospis z 14
      różnych (nawet nie specjalnie od siebie różniących się rzeczy), to wystarczy.
      Mój synek nie może mleka (od 2 tyg. dopiero jada jeden konkretny jogurt i jest
      chyba OK), jaj (na razie OK są tylko żółtka przepiórcze), glutenu, drożdży,
      pomidorów, kakao, czekolady, i paru drobniejszych rzeczy. Ale jada słoiczki.
      Więc jakoś "kręcę" co się da, raz słoiczek, raz co innego - np. albo ziemniak,
      albo frytka, albo kluski śląskie (niby wszystko to samo, ale jednak inne).
      Brokuła, burak (i inne warzywa, no ale Twoja marchwii nie moze). Ryżu
      gotowanego nie lubi, wiec nie je. Zupki dostaje słoiczkowe. Może owoce - więc
      je. Je też chrupki kukurydziane, chlebek kukurydziany i ryżowy (chrupkie).
      Robię mu tez babeczki z ciasta wedle przepisu z forum na tort dla alergika
      (tylko z kaszki kukurydzianej, ryżowej i margaryny).
      Owszem, nie jest to ta dowolność i swoboda co u "normalsów", no ale cóż...

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • ulala72 Re: bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść 03.02.04, 22:33
        Hej, pocieszę Cię albo i nie, ale powiem, że mój synek do ukończenia 2 r.ż.
        jadł tylko 8 produktów (ale rozwijał się prawidłowo), z czego najważniejszy
        był Bebilon Pepti. Oprócz niego dostawał płatki kukurudziane (chrupki itd.),
        ziemniaki, jabłka, morele, buraki, indyka i ryż. Kompletnie nie przejmował się
        monotonnią swojej diety, czego nie można było powiedzieć o jego udręczonych
        rodzicach. Dziś (4,5), gdyby tylko mógł, nadał jadłby tylko i wyłącznie
        Bebilon Pepti i swój ukochany, tak długo zabroniony chleb!
        Dzieci w ogóle są dziwne...
        Pozdrawiam.
        • joas_1972 Re: bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść 04.02.04, 10:54
          Ulala,

          pociszylas mnie. Moj Marcin moze rownie malo jak mogl Twoj syn. Nie toleruje
          marchewki i wielu wielu innych produktow. W zasadzie je dynie, brokuly
          ziemniaki (jak nie ze sloika to bywa ze go wysypie), indyk, ryz, kukurydze (po
          chrupkach wysypalo), jablko, morele, brzoskwinie, gruszke. Jednak wszytko
          sloikowe. Powoli przestawiamy sie na "normalne" jedzenie, ale Marcin ma dlugi
          czas reakcji nawet dwa tygodnie. Poza tym jest wziewnym alergikiem i
          kontaktowym, czyli zakaz perfum, dezodorantow, plynow typu Ajax, Pronto,
          sprzatania przy mlodym.
          Ulala, jak dlugo wychodziliscie z alergii? Marcin dostaje cropoz przed kazdym
          posilkiem.

          Pozdrawiam

          Joanna
          • ulala72 Re: bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść 04.02.04, 14:44
            Ha! Trudne pytanie, bo bywało tak, że wydawało się, że już wyszliśmy z
            pokarmówki (np. dwa miesiące bez leków i reakcji) i nagle wszystko wracało i
            dołączały się nowe alergeny, także wziewne i kontaktowe. Generalnie pokarmówka
            zaczęła zwolna ustępować po ukończeniu 3 r.ż. (natomiast zaczęła się nasilać
            wziewna), ale trudno było rozszerzać dietę, bo mój syn nie chciał żadnych
            nowości, jakby jego organizm asekurował się. Inna rzecz, że mali alergicy
            zazwyczaj "przesypiają" okres nowych smaków, kiedy dziecko chętnie
            eksperymentuje (moja 8mies. córa liże z upodobaniem surową cebulę) i potem
            jest klops. Synek do tej pory nie może jeść nabiału, ale ser żółty i jogurt
            Bakoma Premium - tak. Ale jak ma jakąś infekcję, od razu jest zsypany i
            przestawia się automatycznie na Bebilon Pepti. Latem niechętnie gdziekolwiek
            się rusza, bo pyli. Ale można przywyknąć, mówię Ci. A te kromoglikany pomagają
            naprawdę.
            • joas_1972 Re: bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść 05.02.04, 10:06
              Ulala,

              wlasnie tego sie obawiam, wiecznych nawrotow. Jak wogole to znosilas? Marcin
              ostatnio jest bardzo rozdrazniony, wiem, ze to wiek ale w jego przypadku nawet
              trzydniowka jest trudna do zdiagnozowania, bo wysypka byla dziwna i wyglada na
              to ze to jednak rozyczka. Niestety to wszystko "wina" alergii, bo zakloca obraz.
              Mam jeszcze pytanko dotyczace Twojej coreczki. Czy w ciazy musialas byc na
              jakiejs diecie? Pytam poniewaz teraz oczekujemy nowej dzidzi i alergolog
              zasugerowala mi diete a z drugiej strony mam okrutna anemie a to dopiero 13
              tydzien, wiec sama juz nie wiem co mam robic. Poki co dziety nie stosowalam.
              Marcina karmilam piersia rok, a teraz tez jest na bebilonie.
              Pozdrawiam
              • ulala72 Re: bez jajek, mleka, owoców i marchewki-co jeść 05.02.04, 19:12
                Hej,
                znosiłam to różnie. Kiedy mój syn chorował, wiedza o alergii była znacznie
                uboższa i produktów było też mniej. W związku z tym znosiłam to różnie, ale w
                końcu przywykłam, tylko wnerwiały mnie pytania i komenatrza tzw. najbliższego
                otoczenia. Dodam, że syn chorował też na padaczkę, więc jego alergia to było
                dla mnie małe piwo.
                W drugiej ciąży nie stosowałam żadnej diety, bo moi lekarze (ginekolog i
                pediatra) mi to odradzili. Drugie dziecko, jak na razie, uczula się znacznie
                mniej. Ma teraz 8 mies. i reaguje na marchew oraz jagody i to wsio. Je nawet
                jogurty i inne straszne alergeny i nic. Jest na piersi, więc na początku
                profilaktycznie stosowałam dietę eliminacyjną, ale powoli rozszerzałam i nic.
                Nawet marchew jadłam, ale pierś filtrowała, więc to potem dopiero wylazło.
                Jestem przeszczęśliwa, bo w sumie córa je teraz więcej rzeczy niż starszak -
                uparciuch i konserwatysta. Więc głowa do góry, będzie dobrze.
                Pozdrawiam
Pełna wersja