Dlaczego parzymyy banany?

06.01.10, 13:56
Dziewczyny, no właśnie, dlaczego? Konserwanty się zmywa, czy trzeba
tez potraktować je wrzątkiem? Ja zawsze parzę dla
piętnastomiesiczniaczki, bo "tak trzeba" dla dzieci, a mąż zawsze
dyskutuje, ze to niepotrzebne, bo i tak banana je się bez skórki,
zresztą dla siebie często nawet nie myje. No i żąda argumentów, więc
dlaczego?
    • betty69 Re: Dlaczego parzymyy banany? 06.01.10, 14:09
      ja nie parze, tylko myje mydlem. kiedys slyszalam historie ze ktos
      parzyl mandarynki, pory sie rozszerzyly w skorze i ta chemia wlazla
      do srodka. nie wiem czy prawda ale pisali na tym forum zeby myc
      mydlem a potem tak wydlubac zeby nie dotykac rekami ktorymi dotykalo
      sie skore.
      • halszka111 Re: Dlaczego parzymyy banany? 06.01.10, 20:15
        Ja nie parzę smile
        • slonko1335 Re: Dlaczego parzymyy banany? 06.01.10, 20:27
          Nie parzę ani dla siebie ani dla dzieci, nie myję nawet prawdę mówiąc...
          • beatek626 Re: Dlaczego parzymyy banany? 06.01.10, 21:23
            Ja również nie parzę i nie myję.
            • oliwia244 Re: Dlaczego parzymyy banany? 06.01.10, 22:08
              ja też nie myłam nie patrzyłam nigdy, myśli miałam analogiczne do
              Twojego męza
              ostatecznie bananów i tak nie jemy smile
    • magfid Re: Dlaczego parzymyy banany? 06.01.10, 23:12
      Generalnie bananów unikamy, staram się podawać owoce z naszego
      regionu geograficznego, co w praktyce oznacza teraz jabłka, jabłka,
      jabłka...
    • kruffa Re: Dlaczego parzymyy banany? 07.01.10, 08:41
      Banany powinno się myć i obierać ze skórki tak, aby nie dotknąć miąższu. Takie
      postępowanie zalecane jest szczególnie przy bardzo wrażliwych alergikach,
      ponieważ banany przed wyruszeniem w podróż są zanurzane w chemikaliach, które
      pozwalają im przetrwać podróż.
      Jest to bardzo silna chemia. Nie pamiętam czy przypadkiem dodatkowo już w
      kartonach nie są jeszcze poddawane dodatkowej "konserwacji".
      Banany w słoiczkach (przynajmniej hipp) pochodzą z plantacji ekologicznych i na
      nich są przetwarzane na pulpę, a następnie pasteryzowane. Takie jadą do fabryk w
      Europie i są "przerabiane" na słoiczki.
      To potwierdziło się na moim dziecku. Banany ze słoiczków mogła jeść, natomiast
      zwykły banan powodował u niej silne, niemal natychmiastowe torsje. Organizm
      chciał się jak najszybciej pozbyć trucizny.
      Do dziś nie chce jeść bananów.

      Kruffa
Pełna wersja