myshha1
03.02.10, 13:30
Witam,
jestem mamą 2,5 letniego synka. Od roku mały uczęszcza do żłobka. Zaczął
chorować. Tłumaczyłam to sobie "żłobkowymi chorobami", ale od roku mały ma
nieustający katar. Od pół roku walczę ze zmianami skórnymi w postaci suchych
placków na pupie, rękach, nogach i plecach /niby ma AZS/. Doszły do tego
zaparcia i płacz w nocy. Zaczęłam drążyć temat i myślę, że to pasożyty. Mam
opornego, leciwego pediatrę, który pewnie każe puknąć mi się czoło jak mu
powiem o robakach. Ale już nie mam siły walczyć z katarem. Dodam że w domu mam
5 miesięczną córę, która łapie wszystko do starszaka. Niedawno zaliczyłyśmy
zapalenie płuc.
Nie wiem, może schizuję i to nie są pasożyty, ale objawy jakby się zgadzają.
Jak przekonać lekarza do badania w tym kierunku ? Dzisiaj mam wizytę. Temat
robaków jest mi całkowicie obcy.