czy to alergia? i na co? długie...

14.02.04, 00:37
witajcie smile
Moja 2,5 letnia córeczka nigdy nie miała problemów ze skórą. Wyjątkiem są
suche, czerwone kolorki na policzkach, które braliśmy dotąd za objaw
"zdrowego" wyglądu Ewuni albo jakieś incydentalne reakcje alergiczne nie
wiadomo na co - i dotąd bagatelizowaliśmy. Zwłaszcza, że pojawia się to często
po spaniu, po zgrzaniu, pod wpływem emocji... Teraz przez kilka dni nie
dawałam jej kaszki Bobovita i kolorków nie było przez cały dzień. Dziś zjadła
trochę płatków kukurydzianych i kolorki są! Czy możliwe aby płatki uczulały w
taki sposób?

Teraz za to od miesiąca Ewa ma:
- drobną wysypkę na całym ciele (miesiąc temu lekarka zaleciła wapno, elocom i
claritine - nie pomogło), nie jest to podobno nic zakaźnego, lekarka
stwierdziła, że to reakcja na nowy płyn do kapieli - odstawiliśmy już
wszystkie kosmetyki i nie ma poprawy. Skóra na całym ciele jest sucha i
szorstka, pokryta takimi drobnymi krostkami. Na co to może być alergia?
Pokarmowa, na kosmetyki czy jeszcze coś innego???
- rozlane czerwone plamy na całej pupie i nogach z tyłu (od 2 tyg.); pojawia
sie to po południu a nasila po kapieli - wtedy te plamy są już ogniste sad((
Na początku myślałam, że to jakaś dziwna reakcja na mocz (Ewcia chodzi bez
pieluchy od 2 tygodni i czasem zdarzało się jej zasikać rajstopki), ale od
kilku dni nie ma już żadnych wpadek a plamy nadal są sad((

Do lekarki idę w środę, ale to internistka i nie wiem nawet czy skieruje mnie
do alergologa...więc tymczasem liczę na Wasza pomoc. Czy te objawy są typowe
dla alergii na coś konkretnego? Co z suchościa policzków (płatki kuk.?), co z
wysypką na całym ciele, co z plamami (a właściwie jedną wielką rozlaną plamą)
na nogach i pupie???

pozdr,
kasia, mama Ewuni (ur.22.10.2001) i Ali (16.01.2004)
fotki Ewy i Ali: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10415948
    • justok1 Re: czy to alergia? i na co? długie... 14.02.04, 13:00
      Ewis, my mieliśmy dokładnie to samo. Rozlane plamy na udkach i częśćiowo na
      łydkach - a kiedy nie były ogniste (po kąpieli) to w dotyku - baardzo suche.
      Wykluczaliśmy po kolei wszystko - czekoladę, cytrusy.. ale plamy nie znikały. W
      końcu wykluczyliśmy właśnie płyn do kąpieli (Bobini owocowy), wróciliśmy do
      starego sprawdzonego Nivea od 1 miesiąca i od paru tygodni nie ma śladu po
      suchej skórze, plamkach itpsmile) A już chcieliśmy biec do alergologa na testy
      skórne...
      Więc może u Ewuni jest dokładnie to samo?

      Pozdrawiam
      Justyna, mama Uli 15.10.2001
    • chalsia Re: czy to alergia? i na co? długie... 14.02.04, 15:52
      Nie można po umiejscowieniu zmian skórnych stwierdzić, na co jest alergia.
      No cóż, trzeba szybciorem pędzić do alergologa.

      Najłatwiej ew. wykryć/wyluczyć alergeny kontaktowe - np. zacząć prać WSZYSTKO w
      domu w płatkach mydlanych, odstawić wszelkie kosmetyki do kąpieli, myć dziecko
      jakimś najprostszym mydłem albo preparatem "bezmydłowym" dla alergików, a skórę
      dziecka smarować oliwą z oliwek. Jeśli to alergia kontaktowa to powinno się
      wyjaśnić.Ale jeśli jest kontaktowa i pokarmowa razem, to objawy mogą być dalej.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
    • marzenalach Re: czy to alergia? i na co? długie... 14.02.04, 22:18
      Hej.Moim zdaniem nie powinnaś już isć do tej lekarki tylko do Dermatologa
      skierowanie nie jest potrzebne.A co do maści Elokom to jest maść sterydowa
      dłuzej używana może doprowadzic do pęknięć naczynek. Jak dostaniesz maść od
      dermatologa to też nie spodziewaj sie natychmiastowych efektów taka kuracja
      może potrwać nawet kilka tygodni.życzę wytrwałości i zdrowia dla twojej
      córci.Pozdrawiam.
      • ewis Re: czy to alergia? i na co? długie... 14.02.04, 23:03

        dzięki za odpowiedzi smile

        justok: tak, te zmiany zaczęły się po użyciu nowego mydła w płynie i płynu do
        kąpieli dla dzieci (podobno hypoalergiczny J&J); teraz jesteśmy na mydełku bobas
        i jest niewiele lepiej sad Wcześniej Ewa używała mojego dove albo co tam było i
        nie miała nawet krostki, dlatego nie wiem czemu tak nagle zmiana...

        chalsia: akurat od miesiąca piorę wszystkie ciuchy całej rodzinki w loveli (od
        kiedy urodziła się Ala); wcześniej był to zawsze jakiś normalny proszek typu
        ariel czy vizir; a jak Ewa była mała to tez prałam wszystko w loveli. Chyba, że
        nagle przestał jej odpowiadać ten proszek...

        marzena: jeżu sad widzę ze czeka mnie długi bój... Do alergologa na pewno
        wybierzemy się w tym tygodniu, a na razie mam CHYBA mały sukces. Kolejny dzień
        nie dałam Ewie rano kaszki, ani potem w ciągu dnia żadengo serka, jogurtu,
        naleśniczka i dziś po raz pierwszy przez cały dzień Ewa miała normalne białe
        policzki! Do tej pory pod wieczór zawsze buźka była czerwona (i sucha) a wszyscy
        (i ja też) uważalai, że to ze zmęczenia, od emocji czy wrażeń. Mam nadzieję, że
        z tą wysypką też sprawa okaże się jednoznaczna i prosta.

        Acha, żeby nie było, że w życiu nie słyszałam o alergiach i teraz się obudziłąm,
        gdy dziecko ma ponad 2 lata - lekarze też mówili (po oględzinach kolorków na
        buzi), że to emocje/zmęczenie/zdrowy wygląd (?) ale nie alergia.
        No cóż, lepiej późno niż wcale.

        pozdrowienia smile
    • torma Re: czy to alergia? i na co? długie... 15.02.04, 14:16
      Moja córka też reaguje na kaszkę kukurydzianą. Początkowo (w 7 miesiącu) były
      to czerwone kolorki. Trudno mi było uwierzyć, że to po kukurydzy, a jednak...
      Teraz (2 lata) taka kaszka wywołuje biegunkę.
    • ewis Re: czy to alergia? i na co? - już wiemy... 13.03.04, 12:16
      Ewa ma alergię na wszystko co z mlekiem i krową związane oraz na cytrusy.
      Lekarka zaleciła neoglandynę w kapsułkach, maść na ostre stany (robioną) oraz
      gel do kąpieli i mleczko topyalyse SVR. Cała wysypka i wypryski przeszły po
      tygodniu. Teraz tylko pilnujemy diety i jest o.k.
      Tydzień temu Ewcia zjadła w gościach 3 krówki i od razu - czerwone poliki i całe
      plecki w krostkach sad Czyli moja teoria żeby do alergii podchodzić bez
      fanatyzmu okazała się szkodliwa, ale cóż, człowiek uczy się na błędach...
Pełna wersja