karmienie piersią a alergie

14.02.04, 10:13
mama taki dylemat, otóż w wielu poradnikach, czasopismach czyta się, że
karmienie piersią zabezpiecza dziecko przed alergiami a mleko matki rzadko
uczula. Natomiast wokół prawie wszystkie moje koleżanki łącznie ze mną, które
karmią piersią mają problem alergii u swoich dzieciaczków. Chodzi mi głównie
o skazę białkową. Być może chodzi o to, dzieci cyckowe rzadziej mają
jakiekolwiek alergie w późniejszym czasie, np. kiedy są dorosłe. To sątakie
moje dywagacje. MOże jest ktoś kompetentny kto mi wytłumaczy na czym rzecz
polega?
    • kasiapro1 Re: karmienie piersią a alergie 17.02.04, 15:02
      sama mnie to zastanawia.
      To ze karmiac dajemy przeciwciala to zbadano,ale jaki i kiedy zbadano ze
      ustrzegamy dzieci przed alergia?
      Przeciez oznacz to,ze dziecinstwo tego samego dziecka nalezaloby sprawdzic jak
      byl karmiony cyckiem i jeszcze raz jak byl karmiony butelka.
      Biorac pod uwage fakt ze to niemozliwe wzoruja sie lekarze na teori roznych
      dzici a jak wiadomo kazde inaczej przechodzi alergie.
      I jak tu nie zwariowac?
      Moja siostra nie byla karmiona cycem i zdrowa jak rydz,ja bylam karmiona tylko
      ok. 3 m-ce i mam alergii od diabla.
      • zgagusia Re: karmienie piersią a alergie 17.02.04, 16:41
        kasiapro1 napisała:


        > To ze karmiac dajemy przeciwciala to zbadano,ale jaki i kiedy zbadano ze
        > ustrzegamy dzieci przed alergia?
        > Przeciez oznacz to,ze dziecinstwo tego samego dziecka nalezaloby sprawdzic
        jak
        > byl karmiony cyckiem i jeszcze raz jak byl karmiony butelka.

        no wiec wlasnie. Irytuja mnie te coraz to inne, nowe teorie - czytalam juz ze
        zapobiegaja alergiom: infekcje pasozytnicze, infekcje z wysoka goraczka,
        karmienie mlekiem krowim (???!!!), karmienie piersia. I jeszcze zycie na wsi
        (niski poziom higieny, wczesny kontakt z duza iloscia alegenow - roztocza,
        pylki, sierc zwierzat...). Konkurencyjna teoria - zycie w srodowisku prawie
        calkowicie pozbawionym alergenow (np. wysoko w gorach). Tak wiec niektore
        teorie wykluczaja sie wzajemnie. A wszystkie sa oparte na STATYSTYCE. I moim
        zdaniem tu wlasnie jest pulapka - bo tak np. na wsi nie tylko poziom higieny
        nizszy ale tez wyksztalcenia i wielu rodzicow stamtad nie rozpozna objawow
        alergii u swoich pociech. A nawet jesli rozpozna to nie ida z dzieckiem do
        lekarza - np. dlatego ze lekarz daleko a radza sobie sami nie podajac dziecku
        alergizujacych potraw itd. I druga sprawa - na wsiach ciagle jest wieksza
        smiertelnosc dzieci. To wszystko przyczynia sie do ZANIZENIA STATYSTYK jesli
        chodzi o liczbe alergikow na wsiach.
        Tak samo bledne wyciaganie wnioskow z danych dzieci wczesnie karmionych mlekiem
        krowim - po prostu mleko krowie pija tylko te dzieci ktore NIE SA alergikami,
        bo te alergiczne beda po nim zle sie czuly - i beda pily hydrolizaty badz
        sojowe. A potem po latach badanie - i wychodzi na to ze wsrod dzieci karmionych
        mlekim krowim prawie nie ma alergikow. Tak, bo te dzieci po prostu nie byly
        alergikami i dlatego je dostawaly! Ale nie mozna z tego wyciagac wniosku ze
        wczesne podawanie mleka krowiego chroni przed alergia!!
        Naukowcy powinni byc znacznie ostrozniejsi z interpretacja wynikow badan
        statystycznych.

        Agnieszka - majaca juz w nosie wszelkie teorie dotyczace przyczyn i chronienia
        przed alergia
    • jjlb Re: karmienie piersią a alergie 17.02.04, 22:43
      Jak słyszę gdzieś, że alergii mozna zapobiec ogarnia mnie oburzenie. Zrobiłam
      wszystko. aby jej zapobiec (kdługie karmienie piersią, późne wprowadzanie
      innych pokarmów itp)i nic to nie dało Dziecko ma 5 lat i walka z alergia wciąż
      trwa.
    • aniapatryk Re: karmienie piersią a alergie 18.02.04, 07:53
      Ja też nie zgadzam sie do końca z teorią , ze karmienie piersią alergika
      powinno odbywać sie jak najdłuzej. w moim przypadku nawet w minimalnych
      ilościach przechodził alergen do pokarmu. Co nakarmiłam dziecko piersią było
      wysypane i w sumie cieżko było mi określić na co jest uczulony. po 16 m-cach
      odstawiłam od piersi, odrzuciłam największe alergeny i na razie skóra jest
      niezła. Przynajmniej wiem ci zjadł , na co go wysypuje. ja już nie wierze w
      żadne teorie, bo zmieniają się one non stop. Moze za kilka lat dowiemy sie ze
      wogóle alergików nie powinno karmić się piersią. wszystko jest możliwe.
      Ania
      • kasiapro1 Re: karmienie piersią a alergie 18.02.04, 15:25
        tak wiec idac za sluszna idea rzucam karmienie jak maly skonczy 6 m-cy!!!
        moja tesciowa (mieszka w usa) nie moze sie nadziwic ze ja jeszcze karmie
        piersia-maly konczy 4 m-ce.
        Wlasnie alergika separuje sie od cycka,no i mama moze dobrze pojesc.A wlasnie
        tego sie troche boje,bo teraz panuje w miare nad soba,jak skoncze karmic moze
        bcy gorzej bo mieka jestem...
        • natatip Re: karmienie piersią a alergie 19.02.04, 22:37
          Ludzie, jak karmicie piersią same jedząc to, co dziecko uczula, to na pewno nie
          zapobiegniecie alergii!!!! Poczytajcie sobie książkę dr Myłek "Alergia". Tam
          jest dużo informacji na temat przyczyn i zapobiegania. Całkiem zapobiec nie
          można bo to w genach, ale można zatrzymać "marsz alergiczny", mądrze dziecko
          odzywiając.
          Pozdrawiam
          Nata
          • aniapatryk Re: karmienie piersią a alergie 20.02.04, 07:59
            A co powiecie o przypadkach,że dziecko uczulone jest na jajko i jak go zje to
            ma moment wysypke, a jak go zje karmiąca matka to wysypki dziecko nie ma.I w
            tych przypadakch wogóle teoria o przenikaniu alergenu nie potwierdza się. Znam
            taką osobę, a kiedyś i na forum też taka osoba sie wypowiadała. I alergia nie w
            każdym przypadku jest w genach zapisana,(a zwłaszcza ta do 3 roku życia) a
            często tworzy sie w wyniku wpływu złego środowiska. I są to wypowiedzi
            amerykańskich i angielskich naukowców. Zastanawiają się również lekarze czy
            czasem laktoza wytwarzana w pokarmie matki nie uczula. Jednak fakt jest faktem
            że jest to choroba do końca nie poznana i ile ksiażek tyle opini i tak samo z
            lekarzami. Gdyby to było takie proste to pewnie znalazłoby sie coś zeby
            zapobiec alergii. Ja uważam ze ksiażki są pomocne ale chyba najważniejsza jest
            obserwacja własnego dziecka i zdrowy rozsądek. Przecież żadna matka nie karmi
            alergika samymi alergenami.
            Ania
            • chalsia Re: karmienie piersią a alergie 20.02.04, 08:39
              A co powiecie o przypadkach,że dziecko uczulone jest na jajko i jak go zje to
              > ma moment wysypke, a jak go zje karmiąca matka to wysypki dziecko nie ma.I w
              > tych przypadakch wogóle teoria o przenikaniu alergenu nie potwierdza się.

              To akurat jest "całkiem oczywiste i proste" (hi, hi - nie jest oczywiście) a
              przynajmniej w miarę zrozumiałe - matka zjada jajko, jej organizm rozkłada
              (proces trawienia) to na składniki proste i te dopiero są wykorzystywane do
              produkcji mleka. Czyli, upraszczając - w mleku nie ma ani jednej cząsteczki
              jajka, bo ta została rozłożona na mniejsze cząsteczki. A jak dziecko samo
              zjada - to taka uczulająca cząsteczka działa bezpośrednio na dziecko - jelita i
              inne.
              To tak jak z przetwarzaniem zywności - są produkty, które surowe,
              takie "wprost" są szkodliwe, a po odpowiednim przetworzeniu - są OK.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • alinaw1 Re: karmienie piersią a alergie 20.02.04, 10:06
                A ja skończyłam karmienie cycem, gdy mały miał 2 lata i 3 tygodnie, czyli
                dokładnie tydzień temu. Wiem na pewno, że cycuś jest naturalnym lekarstwem
                (tylko TO było lekiem podczas trzech jego gorączek), ale z tą alergią -to chyba
                macie rację.. Mój mały nigdy nie miał żadnych wyprysków, stwardnień,
                krosteczek, nic! No i je jaja, miód i różne dziwne rzeczy. Okazuje się jednak,
                że prawdopodobnie ma alergię wyziewną (wziewną?- jak to się nazywa?), która
                zaczęł się objawiać wtedy, gdy diametralnie zmniejszyła się liczba karmień (ale
                przekonana jestem, że to przypadek). Nic kompletnie nie wiem o alergiach, nigdy
                się nie interesowałam, aż tu nagle taka informacja... Oczywiście karmiłam
                dziecko tak długo nie myśląc, że to ponoć przeciwdziała alergiom tylko dlatego,
                że taka była potrzeba mojego szkraba.No i czuję, że to jest samo zdrowie. A
                może żyjemy już w tak zdegradowanym środowisku, że nawet najsilniejsze
                naturalne środki nie pomagają?
              • zgagusia Re: karmienie piersią a alergie 20.02.04, 13:45
                chalsia napisała:

                > A co powiecie o przypadkach,że dziecko uczulone jest na jajko i jak go zje to
                > > ma moment wysypke, a jak go zje karmiąca matka to wysypki dziecko nie ma.I
                > w
                > > tych przypadakch wogóle teoria o przenikaniu alergenu nie potwierdza się.
                >
                > To akurat jest "całkiem oczywiste i proste" (hi, hi - nie jest oczywiście) a
                > przynajmniej w miarę zrozumiałe - matka zjada jajko, jej organizm rozkłada
                > (proces trawienia) to na składniki proste i te dopiero są wykorzystywane do
                > produkcji mleka.


                Alez Chalsiu, WSZYSTKO co zjadamy jest poddawane takiej samej obrobce w
                przewodzie pokarmowym! I jednak mimo tego dziecko potrafi miec objawy uczulenia
                na to co zjadla matka. Wszystkie bialka w przewodzie pokarmowym sa ciete przez
                znajdujace sie tam enzymy na polipeptydy oraz pojedyncze aminokwasy - bialka sa
                ogromnymi czasteczkami ktore w zaden sposob nie przeniknaja z jelita do krwi
                (mowa o zdrowym jelicie bo chore, uszkodzone jelito ma 'dziury' przez ktore
                cale czasteczki bialka przenikaja co moze prowadzic do gwaltownych reakcji
                alergicznych).


                Aga
                • chalsia Re: karmienie piersią a alergie 21.02.04, 00:55
                  Wiem, wiem. Ale to jest najprostsza forma wyjasnienia dlaczego bywa tak albo
                  tak. Taki przykład by łatwiej zrozumiec. Przecież wiadomo, ze takie proste to
                  nie jest a i do końca też nie wyjaśnione.

                  A najczęściej uczulają właśnie peptydy.

                  I dużo zależy od organizmu matki - tak jak jest np. z przeciwciałami przeciwko
                  gliadynom w mleku matek. U niektórych poziom "antygliadyn" jest taki, że wiążą
                  wszystkie gliadyny w mleku i matka może wcinac gluten a dziecko nie będzie mieć
                  objawów alergii aż do momentu gdy samo już będzie jeść gluten. Ale jak taka
                  matka za bardzo się obje to może bedzie jak w drugim przypadku = u
                  innych "antygliadyn" jest widocznie za mało i w mleku są wolne gliadyny i
                  dziecko ma objawy alergiczne jak matka je gluten.

                  Pozdrawiam,
                  Chalsia

                  PS. jakos nie potrafię przystępnie opisać czegoś bardziej skomplikowanego i
                  dlatego stosuję uproszczenia.
                  • zgagusia Re: karmienie piersią a alergie 21.02.04, 10:15
                    dzieki Chalsiu za te informacje! Wiedzialam ze gliadyna + glutenina = gluten
                    ale nie wiedzialam ze za reakcje alergiczne odpowiada gliadyna. Nie wiedzialam
                    tez o przeciwcialach antygliadynowych w mleku matki.

                    Aga
Pełna wersja