ewatep
14.03.10, 22:39
Witajcie, mój synek ma teraz 9 m-cy i niestety w chwili obecnej jest jedynie
na Nutramigenie. Pokrótce streszczę jego historię: Od początku jak się urodził
cały czas stękał, jęczał. Wielokrotnie pytałam pediatrów czy mu nic nie dolega
(nie miał żadnych zmian skórnych, początkowo), w zasadzie jedyne co mnie
niepokoiło to to jego stękanie i problemy z kupką (jej kolor też mnie nieco
martwił, bo wiedziałam, że powinna być żółta). Dodam jeszcze, że niestety od
początku był dokarmiany (Nestle NAN HA), bo miałam niewystarczającą ilość
pokarmu (taka chyba moja uroda, bo starsza córka, też szybko przeszła na
sztuczne mleko - za mało pokarmu). Jakoś jak miał 1,5 m-ca trafiłam do super
pediatry. Ona od razu stwierdziła, że to kwestia nietolerancji na mleko.
Przepisała nam Bebilon pepti, po niedługim czasie efekty były zauważalne.
Skończyło się notoryczne stękanie, kupki były lepsze, choć nie idealne ale
problem z załatwianiem pozostał. Dodatkowo wystąpiły zmiany na skórze, głównie
na policzkach. Bardzo długo walczyliśmy też z ciemieniuchą (miał duże zmiany
łojotokowe na główce i za uszkami) - dowiedziałam się wtedy, że to też może
być oznaka alergii. Miał odparzenia na paluszkach (to mu zostało do tej pory,
bo ciągłe wkładanie ich do buźki z powodu rosnących ząbków wcale nie pomaga).
Zapomniałam również dodać co do zmian na ciele to miał również bardzo
zaczerwienione, czasem aż pękające zmiany na zgięciach, to też oznaka alergii
oraz pojedyncze jakby liszaje na całym ciele. W związku z tym pediatra
przepisała nam w końcu Nutramigen i jak ręką odjął!! Skończyły się problemy z
kupą, była w końcu żółta, buźka też doszła do ładu. Nasza sielanka trwała do
momentu wprowadzania nowych produktów. Stopniowo testowaliśmy: jabłko,
marchew, dynię, ziemniak, śliwkę. Po jabłku, tego samego dnia, dostał takiej
wysypki jakby ospę przechodził. Oczywiście odstawiliśmy. Wprowadziłam mu
później dynie, dostał dużych zmian skórnych, był niespokojny, podobnie było ze
śliwką, ziemniakiem (przy ziemniaku to tego dnia co mu podałam dostał
wieczorem jakiejś chrypki, początkowo nie wiązałam tego z alergią, myślałam że
może się przechłodził na spacerze, następnego dnia było jeszcze gorzej, coraz
większe problemy z oddychaniem i pomyślałam, że to może jednak reakcja
alergiczna, wezwałam lekarza do domu i potwierdził moje obawy, była to silna
reakcja na ziemniaka - dodam jeszcze że po tym ziemniaku kupki były brzydkie,
ze śluzem, dostał Pulmicort doziewnie i z dnia na dzień było coraz lepiej - na
pewno dzięki sterydom, które tam się znajdują, zresztą jak miał bardzo
podrażnione policzki to również stosowałam maść ze sterydami, niestety nie są
one zbyt zdrowe, ale dla zainteresowanych mam lekarz, który nas odwiedził
przepisał mi maść ELIDEL - nie zawiera sterydów a działa jak steryd -
oczywiście nie można go stosować cały czas lecz doraźnie ale jest to dobry
zamiennik, fakt nie jest tani i jest na receptę), w miarę tolerował marchew
(przynajmniej tak mi się wydawało). Ale po naszych ekscesach z ziemniakiem,
alergolog do którego chodzę z synkiem kazała mi wszystko odstawić. Żeby jego
organizm doszedł do siebie i się oczyścił. Tak więc od prawie 1,5 m-ca był na
samym Nutramigenie. Alergolog powiedziała, że jak wszystko wróci do normy to
mam spróbować podać mu królika (ale nie ze słoiczka, tylko takiego przez
siebie ugotowanego). No i w zeszłym tygodniu podałam mu kilka łyżeczek
królika. No i mamy pierwszy sukces, królik przeszedł. W czwartek ponownie
próbowaliśmy z marchewką, no i niestety już w nocy spał niespokojnie a od rana
w piątek był kapryśny, nic mu nie pasowało, dostał dużych zmian na policzkach,
wyraźnie zaczerwieniona była skóra na zgięciach, po kupce miał bardzo
odparzoną pupkę. Tak więc upewniłam się, że marchew go uczula .
Wyczytałam ostatnio, że marchewka reaguje krzyżowo z selerem, jabłkami i
ziemniakami (i to by się w naszym przypadku zgadzało). Alergeny zawarte w
ziemniaku, selerze czy marchwi są podobne do alergenu będącego w pomidorze.
Tak więc pomidora też chyba nie powinnam testować??!!
Dziś podałam mu trochę indyka, no i zobaczymy jaka będzie reakcja. No ale
przecież nie może być na samym króliku i indyku , już pomijam kwestę odruchów
wymiotnych (bo sądzę, że to dla tego, że przecież nie zna innego smaku niż
Nutramigen) ale chciałabym mu podawać też jakieś warzywka. Ze słoiczkami jest
problem bo pojedynczych produktów jest tylko kilka, a w zasadzie to wszystkie
te co przetestowaliśmy. Te z większą ilością składników zawierają albo
marchew, albo ziemniak, albo jabłko czyli to wszystko co go uczula .
Proszę POMÓŻCIE i doradźcie co mogłabym mu spróbować podać, co jest mało
alergiczne!! Jakie warzywa, owoce??!! Ja już tracę nadzieję, siły i pomysły. A
testowanie w ciemno i tym samym dostarczanie mu wątpliwych przyjemności w
postaci reakcji alergicznych mija się wg mnie z celem a na pewno nie pomaga
jego samopoczuciu.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie, podpowiedzi.