czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS?

27.03.10, 11:50
Moja córeczka walczy z AZS od 5 miesiąca życiasad Najgorzej było na przełomie 6
i 7 miesiąca. Teraz już jest o wiele lepiej, właściwie suchą czerwoną skórkę
ma na prawej stronie szyjki i od 3 dni na powiekachsad
Moja lekarka mówiła, że ma dwie córki, które też przeszły piekło AZS w wieku
niemowlęcym i jednej objawy zupełnie ustąpiły w wieku 4 lat, a drugiej
przemieniło się w zwykłą alergię. Teraz to są już nastolatki.
Czy są tutaj mamy, które mogłyby pocieszyć podobnymi historiami, niekiedy
płakać mi się chce, jak sobie wspomnę ile musi przejść takie dziecko i jak
czytam niektóre Wasze wypowiedzi, więc mam nadzieję, że można z tej choroby
wyrosnąć. Ja na to czekamsmile
    • magda_zk Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 27.03.10, 15:25
      Moj synek (2lata i 9 miesiecy) przetrwal AZS. Od poczatku walczylismy z
      wysypkami, zaczerwienieniami, swedzeniem itp. Od jakiegos czasu jest spokoj.
      Niekiedy po zjedzeniu np. czekolady dostaje delikatnej wysypki, ktora jednak nie
      swedzi i nie wymaga jakichs skomplikowanych interwencji. Mlodszy (4,5 miesiaca)
      tez ma AZS. Jego skora ma sie znacznie gorzej niz starszego brata w tym samym
      okresie, ale dzielnie walczymy stosujac odpowiednie kosmetyki (najlepiej
      odpowiada nam atoperal i bioderma). Głowa do gory i badz dobrej myslismile
    • moniskap Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 27.03.10, 16:11
      Jestem mama 4l Kuby.Syn ma od urodzenia sucha skórę. w okresie zimowym obiawy
      sie zaostrzały ale od jakiegos roku jest coraz lepiej.testowalism wiele kremow
      oilatum,balneum,oilan,atopre,kąpałam go w balneum,krochmalu,proszku do pieczenia
      i nagietku. Od jakiegos pol roku uzywam kremu helosan i jak dla Kuby jest
      lepiej.Zrobilismy testy skorne(alergia na siersc psa i kota)wiec wydalismy
      psa.Teraz jest naprawde super.Kiedys smarowalismy syna 2 razy dziennie,plakał ze
      szczypie a teraz smarujemy 2 razy w tyg po kapieli inie boli.
      Na poczatku prałam syna ciuchy w platkach mydlanych, bez płynu do płukania.
      Kapiemy go 2 razy w tyg-latem w upały codziennie ale namydlamy i spłukujemy aby
      skora nie wysychała.Badz dobrej mysli,wydaje mi sie ze dzieci wyrastaja z tej
      chroby choc czytałam ze czasem powraca podczas dojrzewania.bedzie dobrze pozdrawiam
      • oliwkawawa Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 29.03.10, 15:37
        Mi również potrzebne takie słowa otuchy… Mój synek ma obecnie 22
        miesiące. Alergia i lekkie AZS od urodzenia w zasadzie, a odkąd
        skończył rok zaczął się hardcore… W międzyczasie wyleczyliśmy owsiki,
        nastąpiła ogromna poprawa ale problem oczywiście nie zniknął. Skóra
        nadal jest sucha, często coś wyskoczy bez przyczyny, no i najgorsze –
        świąd, nasilający się w nocy… Czekam i czekam, i mam nadzieję że
        doczekam dnia kiedy mu to przejdzie.
        Synek również nie lubi smarowania, płacze, wije się, skóra chyba go
        szczypie… Używaliśmy już chyba wszystkiego do pielęgnacji. Najlepsze
        dla niego okazały się kosmetyki SVR Topialyse oraz Bioderma. Niestety
        kosztują sporo, a my smarujemy często więc miesięcznie idzie na to
        kupa pieniędzy.. Ale jeśli tylko to przynosi mu ulgę to nie żałuję
        ani złotówki.
        I cały czas wierze że to miniesmile
    • dorek3 Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 29.03.10, 21:50
      Nie pociesze bo prawda jest taka że AZS nie mija a co najwyżej się wycisza.
      Ja mam AZS. Nie wiem jak we wczesnym dzieciństwie ale szczyt problemów (masakrycznych) miałam w późnej podstawówce czyli okres dojrzewania. Myślę, że skala moich problemów wynikała również z tego że byłam nieprawidłowo zdiagnozowana i nie było (lub mnie nie zapisywano) maści sterydowych, które chociaż w ostateczności przyniosłyby ulgę. Później problemy się zmniejszyły i okresowo ustępowały ale do dziś (37 lat) w okresie stresu i zimy mam problemy skórne. Ale bez porównania to tego co przeżywałam jako nastolatka.
      • roosihana Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 29.03.10, 22:15
        Moim zdaniem warto podkreślić, że AZS jest często diagnozowane mylnie. U mojego
        dziecka stwierdzono AZS na podstawie tragicznego wyglądu skóry pomimo, iż nigdy
        się nie drapało, przesypiało pięknie i spokojnie noce no i w wywiadzie rodzinnym
        nie było nikogo z AZS czy alergią. Diagnoza była dla mnie na początku druzgocąca
        bo myslałam że moje dziecko będzie wyglądać tak całe życie.
        Ale okazało się że to nie AZS tylko potworne zagrzybienie organizmu...Grzyba
        miała nawet w uszachsad Teraz skóra jest piękna. Wygląda jakby nigdy nie chorowała.
        Oczywiście bardzo uważam na dietę i traktuję ja jak ciężkiego alergika jeśli
        chodzi o rozszerzanie diety ale przy zniszczonych jelitach alergia jest prawie
        zawsze gwarantowana.
        Żałuję tylko bardzo że wcześniej jej nie diagnozowałam w kierunku pasożytów.
        Bardzo...
        • oliwkawawa Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 30.03.10, 09:04
          u nas to chyba jednak typowe AZS, bo mimo że skóra jest ładna to się
          drapie. wyskakuje mu często coś w tych typowych miejscach (zgięcia
          łokci, pod kolankami, wierzch stopy i nadgarstki. Wiem jak wyglądają
          zmiany skórne przy robalach (u nas były owsiki) i teraz to na pewno nie
          to. Teraz to raczej AZS. Skóra sucha, lub bardzo sucha. Świąd. Noce
          nieprzespane... Niezależnie od tego co zje... Candidę mamy na +, teraz
          zbieram próbki do badania i mam nadzieję że nie będzie już wcale..
          • moniskap Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 30.03.10, 10:24
            czytajac wasze odp. zastanawiam sie czy moje dziecko ma naprawde AZS?. ma
            jedynie sucha skore(od urodzenia),nie mial zadnych wysypek ani ran,pekniec... w
            zgieciach... naderwane uszy jedynie jako maluszek(dzis ma 4l) jest alergikiem
            wziewnym jak i M. Typowym atopowcem na pewno nie jest. chyba poprosze pediatre
            tez o zrobienie mu badac na robale.
    • alabama8 Re: czy są tu mamy, których dzieci wyrosły z AZS? 30.03.10, 12:49
      U mojego syna (obecnie 7 l.) też zdiagnozowano AZS kilka miesięcy po
      urodzeniu. Przez 4 lata był w koszmarnym stanie. Próbowaliśmy
      wszystkiego, łącznie z bandażowaniem, hospitalizacją, steroidami
      (nawet doustnymi).
      Wszystko się wyciszyło po dość agresywnym wykurzeniu gronkowca
      złocistego ze skóry. Terapia krótka i bardzo bolesna, ale od tamtej
      pory jak ręką odjął. Została alergia pokarmowa, wylęgająca się astma
      i nie zdiagnozowane koszmarnie wysokie IgE (chociaż ostatnio spadło
      o ponad połowę do 11.000).
      Tak - z "AZS" diagnozowanego przez naszych polskich lekarzy się
      wyrasta - bo zazwyczaj to nie AZS (choroba genetyczna), a alergia,
      grzybica, robale itp.
      Czy którekolwiek z waszych dzieci było badane genetycznie by
      postawić diagnozę AZS? Założe się że nie. A prawdziwe AZS to
      genetycznie uwarunkowany niedobór filagryny w skórze. Nie można z
      niego wyrosnąć ...
Pełna wersja