Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja...

06.04.10, 16:01
Witam!
3 tygodnie temu prosiłam tu o pomoc w wątku
forum.gazeta.pl/forum/w,578,108733954,108733954,Dieta_eliminacyjna_i_co_dalej_Prosze_o_pomoc_.html

Przyznam że wstrząsnęły mną zdjęcia podlinkowane przez oliwkawawa - jej synek wyglądał dokładnie jak nasz... No i zrobiliśmy testy w Felixie. Wyszła candida++ i owsik!!!

Cieszę się bardzo że wykryliśmy paskudę, wróciła nadzieja. Może jak się uporamy z pasozytami to koszmar się skończy?

Teraz muszę dowiedzieć się jak wytępić gady u 10-mies. dziecka. Jeśli macie jakieś wskazówki - będę bardzo wdzięczna. Leczyć się pewnie będziemy wszyscy, no i chyba sprzątanie chaty nas czeka. Jejku jeśli to pomoże to się chyba upiję... Całe Swięta wśród serników, mazurków, kiełbasek, szyneczek, jajeczek, przetrwałam na indyku z kaszą i marchewką. Żeby się udało, żeby się udało...

Pozdrawiam!
    • antyka Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 06.04.10, 17:11
      Jesli jestes z wawy, napisz do mnie maila,
      to da Ci namiar na zajebistego pediatre, ktorego konikiem sa robale.
      • czerwcowa_anulka Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 06.04.10, 17:21
        Niestety jestem z Kielc, korzystaliśmy z kuriera. Nie mam tu dobrego pediatry
        więc jeśli nie uda nam się pozbyć gadów to skłonna jestem jechać nawet do
        Honolulu smile Piszę priva
        • antyka Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 06.04.10, 21:08
          Nie przejmuj sie. W W-wie tez nie ma zbyt wielu dobrych pediatrow...
          Ten, ktorego Ci polecam to jedyny mi znany, ktory "wierzy" w robale.
          • czerwcowa_anulka Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 06.04.10, 22:50
            Dziękuję za wsparcie i namiarsmile jutro idziemy do naszego pediatry, ciekawe co nam zaproponuje...
    • oliwkawawa Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 07.04.10, 10:44
      Anulka nawet nie wiesz jak się cieszę że wykryliście sprawcę (mam
      nadzieję).
      Namiary na dr O podała Ci już pewnie antyka.
      Ja mogę Ci napisać jak my sprzątaliśmy i tępiliśmy gady.
      Teraz muszę dowiedzieć się jak wytępić gady u 10-mies. dziecka. Jeśli
      macie jak
      > ieś wskazówki - będę bardzo wdzięczna. Leczyć się pewnie będziemy
      wszyscy, no i
      > chyba sprzątanie chaty nas czeka. Jejku jeśli to pomoże to się
      chyba upiję...
      > Całe Swięta wśród serników, mazurków, kiełbasek, szyneczek,
      jajeczek, przetrwał
      > am na indyku z kaszą i marchewką. Żeby się udało, żeby się udało...

      W pierwszej kolejności leczenie chemią (dla dziecka Pyrantelum w
      zawiesinie, dla dorosłych Vermox lub Zentel w tabletkach-Vermox jest
      tańszy).
      Leczenie solidarne, to znaczy-leczycie się Wy i dziecko w tym samym
      czasie oraz wszyscy członkowie rodziny i osoby mające częsty lub
      stały kontakt z dzieckiem (niania, babcia, dziadek których widujecie
      co drugi dzień, inne dzieci z którymi macie kontakt-chociaż dzieci
      przed leczeniem radziłabym przebadać jednak, jeśli są małe). Nie wiem
      jak jest z matkami karmiącymi, musisz dopytać lekarza. Na pewno
      ciężarne nie mogą brać tych leków…
      Jeśli chodzi o dawkowanie to my braliśmy przez jeden dzień w 3
      seriach, co 14 dni. Czyli w sobotę tabletka, za 2 tygodnie w sobotę
      tabletka, i znowu za 2 tygodnie w sobotę tabletka. Ale wiem że
      lekarze zalecają często podawanie leku przez 2-3 dni. Nam Ozimek dał
      lajtowe leczenie z uwagi na małe dziecko, u Was powinno być podobnie.

      Dieta. Ona jest zarówno na owsiki jak i na candidę. Obowiązuje
      dziecko i Ciebie jako matkę karmiącą (i ew. leczącą się). Dobrze by
      było tak naprawdę żeby podczas leczenia cała rodzina jako tako była
      na tej diecie. Zero cukru, zero pszenicy, zero mleka. Najważniejsze
      to cukier. Niewiele osób wie, że cukier to nie tylko ten w
      cukiernicy, albo ten który jest na opakowaniu w składzie soczku.
      Cukier jest ukryty w wielu produktach. Najważniejsze z nich które
      powinniście wyeliminować to: marchewka gotowana (surową można,
      wcześniej sparzyć), ziemniaki, biały ryż, buraczki gotowane (sok z
      buraków można), słodkie owoce (dozwolone są kiwi i grejpfruty, kwaśne
      jabłka, mój synek z uwagi na alergię miał dozwolone zwykłe nie kwaśne
      jabłko i gruszkę), soki owocowe. Oczywiście słodycze odpadają.
      Wędliny kupowane w sklepie również zawierają cukier i chemię. Do
      picia najlepiej woda mineralna. W pierwszej fazie nie powinno się
      spożywać mleka i nabiału. Chleb najlepiej żytni lub orkiszowy na
      zakwasie. Bez drożdży! Najlepiej nie łączyć węgli z białkami (czyli
      na obiad warzywa+mięso lub warzywa+kasza, raczej nie wszystko razem).
      Poszukaj sobie jeszcze na forum „Pasożyty, candida” o tej diecie.

      Porządki. Ja wywaliłam cały dom do góry nogami. Stan dziecka był tak
      tragiczny że naprawdę się przejęłam sytuacją i byłam ostro
      zdeterminowana. Ale niektóre mamy tutaj piszą że wcale tak mocno nie
      sprzątały. Ja wolałam raz a porządnie to zrobić, niż potem to musieć
      powtarzać. Udało się bo wybiliśmy gady po jednym 3seryjnym leczeniusmile
      Tak więc, generalne porządki w mieszkaniu, odkurzaniex3, mycie
      podłóg, wszystkich zakamarków i kątów, na szafie, pod szafą.. Jaja
      owsików roznoszą się z kurzem i mogą być wszędzie. Firanki do prania.
      Zasłon i dywanów na szczęście nie mamysmile Łóżko tapicerowane najpierw
      odkurzałam ze trzy razy a potem prasowałam gorącym żelazkiem z parą.
      Najważniejsze to bielizna-wygotować, wyprasować żelazkiem z parą.
      Prześcieradła i ręczniki też wygotować. Często zmieniać pościel. Myć
      tyłek kilka razy dziennie. Myć ręce po każdym przewijaniu. Uważać na
      samozarażenie. Wanienkę wyszorowałam i przelałam wrzątkiem. Sedes
      również. To samo z zabawkami-te co się dało przelewałam wrzątkiem,
      tych co się nie dało zapakowałam w worki i schowałam na 2 miesiące
      żeby jaja zginęły. Najlepiej mieć oddzielny ręcznik do ciała i do
      rąk. Nie wycierać rąk ręcznikiem którym wycierasz ciało. Wszystkie
      ubrania wyprałam, co się dało to w 95 stopniach, czego się nie dało
      to starałam się potem wyprasować. Narobiłam się jak głupia, ale
      warto było. Bodziaki i piżamki małego jeszcze długo potem prałam w 95
      stopniach, w zasadzie to od niedawna znów piorę w 40 i prasuję
      (zresztą zawsze prasowałam z uwagi na AZS) bo rachunek za prąd
      przychodził za duzywink
      Maluch jest nadal na diecie bo leczymy grzyba, w zasadzie to już go
      dobijamy bo mamy tylko +. Na czczo Jaś pije olej z pestek dyni
      (doskonały na robale) i wieczorem, sok marchewkowy świeżo wyciskany
      na czczo również polecam. Dobrze jest ten olej dodawać do obiadusmile
      Sok Noni na grzyba, pijemy my-dorośli. Pestki dyni i słonecznika-
      zajadamy się wszyscysmile
      Tyle pamiętam. Jak masz jeszcze pytania to pisz.
    • oliwkawawa Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 07.04.10, 12:35
      a ja właśnie dostałam wyniki z Felixa-zatłukliśmy grzyba! nie ma
      candidybig_grinbig_grin
      • czerwcowa_anulka Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 07.04.10, 13:14
        Wielkie gratulacje - dzielna z Was brygada! smile dietą czy czymś jeszcze? I jak długo to trwało?
        • oliwkawawa Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 07.04.10, 21:14
          Anulka, dieta + probiotyki Dicoflor 30 +olej z pestek dyni na czczo.
          Ale dietkę ostro, bez żadnych grzeszków trzymaliśmysmile
          Ależ się cieszę że wygrałam z dziademsmile Nakupiłam mu dziś moreli, brzoskwiń i
          jego ulubione suszone śliwki, oczywiście wszystko Gerbera bo inncyh
          (czytaj-pryskanych ze sklepu) nie możewink
    • kejzi-mejzi Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 07.04.10, 14:24
      Ja Ci powiem, że jak mój syn miał 8 miesięcy to wygladał tak strasznie, że nie
      dało się znaleźć większego zdrowego kawałka skóry. Dałam mu pyrantelum i skóra
      jak nowa!!!!!
      • antyka Re: Są owsiki i candida!!! I jest nadzieja... 08.04.10, 09:36
        eeee tam...
        pewnie dziecko wyroslo z alergii tongue_out
        robale!
        skad robale u takiego malego dziecka
        wink
Pełna wersja