dorek3
14.04.10, 22:27
Dzisiaj laryngolog zasugerowała zrobienie badań w kierunków pasożytów a w szczególności glisty. Przyczyną jest pokasływanie syna od ponad miesiąca które nie ustąpiło ani pod wpływem wziewów i leków antyalergicznych ani antybiotyku (dostał Klacid z powodu nawrotu zapalenia ucha). Ponoć po zimie panuje "epidemia" glistnicy.
Jestem z W-wy i chce dać kupy do badania w Felixie, ale nie wiem czy powinnam zaczekać od odstawienia antybiotyku (jutro). jeśli tak to ile? Czy do czasu aż będę mieć wyniki mogę zadziałać jakoś naturalnie, bez włączania ostrej chemii, na wszelki wypadek?
Poza pokasływaniem (wcześniej suchym, teraz mokrym, osłuchowo czysty) mały nie ma jakiś specjalnych objawów. Nie ma problemów z brzuchem, ma apetyt, bez problemów skórnych. Ostatnio już mało chorował (6,5 roku, 4 rok w przedszkolu). Co radzicie?