babsee
15.04.10, 09:15
Dziewczyny,wiem ze borykając sie z alergiami czy robactwem macie tez
do czynienia z zasluzowaniem dziecka-u nas to staly problem, bo
corka niby nie alergiczka ale po spozyciu duzej ilosci nabialu
momentalnie sie zaśluzowuje.Rada mojej lekarki zielarki i tym razem
sie sprawdzila wiec sie z wami dziele.
Otoz, kluczem do sukcesu jest olejek eukaliptusowy.Najlepiej jets
kupic ten do picia ale ja akurat nie mialam wiec robilam inhalacje-
jak zwykle z wrzątkiem, kilka kropel i corka wdychala.Robilam 3 razy
dziennie i raz dziennie do picia szałwię.
I powiem wam ze bylam w szoku-corcia miala mega katar-ale taki
sluzowy,gęsty,kaszel straszny(taki odkrztuszający ale juz pod
wieczor na sucho), rzezilo jej w oskrzelach.Postawilam tez banki
jeden raz bo te oskrzela mnie marwtily.Zaczelam w piątek,w sobote
wieczorem katar zaczal wyplywac jak oszalalay,cieklo z nosa,co
ciekawe miala mnostwo woskowiny w uszach.W niedziele ladnie
odkrztuszala i juz nie rzęzila.W poniedzialek nie bylo kataru a we
wtorek cisza-skonczylo sie wszystko.
Moja siostra robila to samo ze swoją corką ale z olejkiem do picia-
przebiegalo podobnie,tez na 2,3 dzien straszna ilosc sluzu sie
pojawila i nagle sie skonczylo.
Minąl miesiac od tej terapii i dlatego dopiero teraz sie dziele-od
tego czasu jest cisza-nie ma sluzu,nie ma kaszlu,nie ma kataru.