czy to aby na pewno skaza białkowa?

19.04.10, 22:17
U mojego synka w 6-tygodniu życia stwierdzono skazę białkową(pojawiły się czerwone ,suche plamki, łuszczące brwi),przepisano nam Nutramigen-po miesiącu czasu nie było poprawy a na dodatek zaczely pojawiać się suche kolanka i łokcie. Pediatra zmieniła mleko na Bebilon Pepti. Maluszek pije je od 2 tygodni a wysypka jak była tak jest nadal dodatkowo na polikach pojawiły się sączące wypryski, które zlewają się w całość zajmując pół policzka. Na przedramionach , łydkach oraz pod obojczykiem suche czerwone plamy.Czy to możliwe aby po tak długim okresie alergen nadal był obecny w organizmie?Lekarka przy każdej wizycie upiera się że to skaza białkowa .Ja natomiast mam wrażenie że jest o wiele gorzej niż gdy był na zwykłym (modyfikowanym rzecz jasna ) mleku.
    • puellapulchra Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 19.04.10, 23:04
      U mojej coreczki bylo identycznie, tyle ze zaczelo sie jak miala
      prawie 6 miesiecy. Tez byl Bebilon Pepti, Nutramigen, bez
      jakiejkolwiek poprawy. Poprawa nastapila po przejsciu na sojowe, ale
      po 3 miesiacach wszystko wrocilo. Teraz ma 2 latka i dopiero
      wychodzimy z tego, jedna rozumna lekarka zdiagnozowala w koncu
      wirusa jelitowego, nie zadna skaze bialkowa.

      u Twojego synka moze to byc skaza bialkowa, BP i Nutra tez zawieraja
      niewielkie ilosci bialka krowiego, mocno przetworzone ale jednak
      przy silnej alergii moga i one uczulac. Popros lekarza o recepte na
      preparat mlekozastepczy, nie zawierajacy nawet mikrograma bialka
      krowiego. Jesli takie rozwiazanie nie pomoze, szukaj dobrego
      alergologa.
      Pozdrawiam
    • kitka80 Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 21.04.10, 09:12
      Objawy podobne jak u moich dzieci, u ktorych tez stwierdzono skaze
      bialkowa i AZS. Ja mam jednak caly czas watpliwosci, bo czesto mam
      wrazenie, ze dieta nie pomaga. Podobno efekt mozna zobaczyc po 6
      tygodniach od momentu wycofania alergenu. Teraz chce sprobowac
      zrobic im badania na pasożyty...Pewien alergolog powiedzial mi, ze
      przy AZS alergia jest tylko jednym z elementow choroby i stan skóry
      moze sie pogarszac rowniez pod wplywem innych czynnikow - np. stres,
      infekcje.
      • magda863 Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 21.04.10, 11:01
        Właśnie wróciliśmy od dermatologa.Na razie przepisał nam maści na zaleczenie ran
        na policzkach.Kazał przyjechać w poniedziałek i wtedy zajmie się reszta i
        powiedział coś takiego " system immunologiczny dzieci kształtuje się do 4 roku
        wiec mówienie teraz o skazie białkowej jest przesadzone ".Kazał również unikać
        ubranek wełnianych , poduszek z pierza no i zwierzątek- czyli podstawowych
        alergenów. Prać w Loveli i Jelpie no i nie przegrzewać maluszka.Co
        dalej?.....zobaczymy
        • roosihana Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 21.04.10, 12:47
          Mnie to się naprawdę robi niedobrze jak słyszę że co drugie dziecko ma skazę
          białkową, alergię! To jakiś obłęd! Jest mnóstwo innych powodów mian skórnych ale
          najłatwiej wcisnąć matce alergię i kasować forsę za wizyty.
          Sprawdź dziecku grzyby i pasożyty na wszelki wypadek.
    • agusia3103 Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 05.05.10, 02:09
      no to mamy ten sam problem!
      Oliwka ma 6 miesiecy prawie dwa miesiące temu lekerka stwierdziła ze
      mala ma skaze bialkową (ciemieniucha, suche czerwone łuszczące się
      plamy głównie za uszkami i na karku) karmilam piersią wiec strasznie
      zmienilam diete zadnego mleka ani przetworów mlecznych kakaa ryb
      orzechów cytrusów itd dokarmialam nutramigenem i smarowałam emolium
      krem specjalny. niestety nie było żadnej poprawy doszła strasznie
      czerwona szyjka na zgięciach suche czerwone plamy na pleckach
      łokciach i pod kolanami byłam załamana od dwuch tygodni mała jest
      tylko na nutramigenie ale dalej nie widze zadnych zmian smaruje jej
      te plamy maścią alantan ale za bardzo poprawy nie widać. kupki są
      ciemno zielone papki ale to moze byc przez nutramigen. nie wiem juz
      co robic czy to skaza czy nie! daj znać jak u ciebie! co robisz i
      czy jest jakas poprawa! ja chce wrócić do karmienia piersią! mam
      nadzieje ze to tylko uczulenie na mleczko do prania od jutra zmienie
      i napisze czy są jakies pozytywne efekty! czekam na jakąś rade...
      powodzenia
      • magda863 Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 07.05.10, 21:53
        Jeśli chodzi o rączki i nóżki to troszeczkę udało się je doprowadzić do
        porządku.Smarowałam kremem Oilatum Soft (kilka razy dziennie) a teraz raz
        dziennie parafiną.Natomiast policzki to po prostu masakra! Przypałętało się
        jakieś nadkażenie, wpierw objęło jeden policzek po tygodniu drugi . Te wszystkie
        suche grudki zlały się w jedną wielką sączącą się plamę. Dermatolog podejrzewała
        uczulenie na nikiel zawarty w zatrzaskach ubranek (np.śpiochy).Pozaszywałam
        wszystkie zatrzaski, które miały kontakt ze skórą.Oczywiście dostaliśmy maści
        ale tak szczerze mówiąc nie ma poprawy.Zobaczę co powie w poniedziałek.

        > no to mamy ten sam problem!
        > Oliwka ma 6 miesiecy prawie dwa miesiące temu lekerka stwierdziła ze
        > mala ma skaze bialkową (ciemieniucha, suche czerwone łuszczące się
        > plamy głównie za uszkami i na karku) karmilam piersią wiec strasznie
        > zmienilam diete zadnego mleka ani przetworów mlecznych kakaa ryb
        > orzechów cytrusów itd dokarmialam nutramigenem i smarowałam emolium
        > krem specjalny. niestety nie było żadnej poprawy doszła strasznie
        > czerwona szyjka na zgięciach suche czerwone plamy na pleckach
        > łokciach i pod kolanami byłam załamana od dwuch tygodni mała jest
        > tylko na nutramigenie ale dalej nie widze zadnych zmian smaruje jej
        > te plamy maścią alantan ale za bardzo poprawy nie widać. kupki są
        > ciemno zielone papki ale to moze byc przez nutramigen. nie wiem juz
        > co robic czy to skaza czy nie! daj znać jak u ciebie! co robisz i
        > czy jest jakas poprawa! ja chce wrócić do karmienia piersią! mam
        > nadzieje ze to tylko uczulenie na mleczko do prania od jutra zmienie
        > i napisze czy są jakies pozytywne efekty! czekam na jakąś rade...
        > powodzenia
        • drobnostka7 Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 08.05.10, 21:20
          Moja mała (8 m-cy)też miewa problemy ze skórą. Jak miała 1 miesiąc i ją wysypało
          orzeczono AZS i skaze. Nie bardzo w to wierzyłam ale na diete przeszłam (karmię
          piersią). Po zastosowaniu kosmetyków (3 dni)wysypka zniknęła, wątpie by był to
          wpływ diety, za szybko. Od czasu do czasu coś jej się pojawia na skórze, mimo,
          że dopiero teraz wprowadzam coś nowego do mojej diety. Dlatego myślę, że jesli
          coś ją uczula to nie przez pokarm, raczej kontaktowo. Ostatnim razem gdy mała
          miała łuszczące się plamy na całym ciałku (poza miejscami pod pieluszką)
          dermatolog wysyłała nas do szpitala. Ja mam chroniczną niechęć do lokalnego
          szpitala (jest brudny, wciąż problemy z bakteriami na oddziałach, a niektórzy
          lekarze.. pożal sie Boże.. szkoda gadać)i na własną odpowiedzialność nie
          "skorzystałam" ze skierowania. Pójde z uczuleniem, a wrócę z gronkowcem,
          dzięki!! Kupiłam balsam Lipikar z La Roche Posay i tym smarowałam małą 2 razy
          dziennie.. Po kilku dniach większosć plam zniknęła. W międzyczasie wyrzuciłam
          świeże opakowanie lovelli i zastąpiłam ją płatkami mydlanymi, a takze zmieniłam
          gąbke z wanienki bo już był na nią czas. Nie wiem co z tego pomogło ostatecznie,
          grunt, że pomogło. Może i Waszym dzieciom pomoże? Powodzenia!!
      • b.bujak Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 12.05.10, 13:16
        no to i ja podziele się naszymi doświadczeniami;
        syn w tej chwili ma 5,5 mies.
        pogorszyło mu się po wielkanocy... przesadziłam z cukierkami czekoladowymi;
        pojawiły się brzydkie odparzenia i zmiany liszajowate wokół szyi/dekolt;
        po lekturze wątków forumowych stwierdziłam, że wycofanie alergenu powinno pomóc
        - nie pomogło; nie pomogła nawet bardziej restrykcyjna dieta (eliminacja nabiału
        i podstawowych alergenów) - była tylko nieznaczna poprawa; przede wszystkim
        pozbyłam sie odparzen w fałdkach na szyi ale to raczej pielegnacja niż dietą
        (skuteczny okazał sie krem hippa z tlenkiem cynku, któras z mam na forum
        polecała Ozonelle, ale zanim ją kupiłam szyja się poprawiła);
        na początku maja mieliśmy miec szczepienie - dr w przychodni zaleciła elidel i
        stwierdziła, że dieta matki nie ma tu znaczenia;
        poszłam jeszcze do alergologa: tu dr również zaleciła elidel plus pielęgnacje
        serią emolium, 1-2 razy w tyg. kąpiel w siemieniu i wysmarowanie oliwą; jeśli
        chodzi o dietę, to też nie zaleciła większych ograniczeń (twierdzi, że tak
        naprawde nie mozemy teraz stwierdzic, co jest źródlem problemu a nie musi to byc
        reakcja pokarmowa, moze też byc wziewna (teraz pyla intensywnie wczesne drzewa)
        lub kontaktowa (detergenty)); generalnie mogę jeść prawie wszystko w
        umiarkowanych ilościach, wykluczam całkowicie kakao, seler, orzechy, cytrusy,
        nowalijki, wołowina, cielecina;
        z otoczenia dziecka powinny zniknac zwierzeta, kwiaty i pierze;

        od dwóch dni stosuje elidel i emolium - z nadzieja czekam na efekty i na razie
        wyglada na to, ze idzie ku lepszemu...
        • puellapulchra Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 13.05.10, 00:14
          B.bujak - nie boisz sie stosowac Elidel u tak malego dziecka?
          Jak nam jedna alergolog go przepisala, poczytalam o nim i
          zrezygnowalam, jako ze podejrzewa sie jego rakotworczosc.


          • b.bujak Re: czy to aby na pewno skaza białkowa? 13.05.10, 11:04
            pewnie, że sie boje... ale bardziej boję się nie leczenia skóry mojego
            dziecka; elidel to mniejsze zło;
            poza tym liczę na to, że kuracja będzie krótka - dziś 3 dzien i wygląda naprawde
            nieźle...
            5 lat temu, gdy starszy syn miał 3 tyg. tez leczyłam go elidelem - tez po kilku
            razach była znaczna poprawa; poza tym nie miałam wtedy stałego dostepu do
            internetu i nie zdążyłam sie naczytać smile
Pełna wersja