aleksa51
21.04.10, 09:38
Dziewczyny. Moja starsza córka (4lata) choruje od grudnia praktycznie jednym
ciągiem (w zeszłym roku mimo, że nie chodziła do przedszkola też dużo
chorowała). Jak już zaczyna wychodzić z choroby (ale nadal jeszcze jest np
trochę kataru lub trochę pokasłuje) zaczyna się następna infekcja...Myślałam,
że zbyt szybko po chorobie puszczam ją do przedszkola i tym razem czekałam jak
całkiem jej minie i zamierzałam poczekać jeszcze około tygodnia po chorobie.
Ale tym razem nie miała kontaktu z nikim chorym i stało się to samo. Ledwie
przestała kasłać i katar złagodniał- prawie minął- zaczął sięznów kaszel.
Dodam, że dopiero przeszła kurację na pasożyty nalewką kapucyńską i od kilku
dni daję jej immunoglukan, oraz na zalecenie pediatry Zyrtec.
Od urodzenia miała niedobory odpornościowe ale badania wykazały, że już dawno
bardzo się jej poprawiło, tyle że życie pokazuje, że jest wręcz odwrotnie.
Przetestowałam już wiele specyfików mających wspomagać odporność (syropy
domowej roboty z czosnku, z cebuli,oscillococcinum, picie na czczo odstanej
wody z miodem i cytryną- te na początku pomagały; rutinacea junior itp,
Pulneo,Lymphozil - nie pomagały. Lekarz pediatra na moje błagania o pomoc coś
przebąknął, że trzebaby latem zacząć podawać leki uodparniające np rybomunyl i
jeszcze jakąś nazwę wymienił. Natomiast czytałam, że rybomunyl nie przynosi
efektów a jest drogi.
Oczywiście kuracja na pasożyty była córce potrzebna - mimo ujemnych badań na
pasożyty kuracja znacząco poprawiła jej stan (skończyły się codzienne bóle
brzucha, bóle głowy, wysypki na buzi). Dodam, że młodsza córka (ma 20m-cy)
ciągle się od niej zaraża- ale młodsza zdrowieje do końca i jest zdrowa przez
kilka dni zanim od starszej się zarazi- jak starsza na nią i kaszle przez
kilka dni to wcale mnie nie dziwi, że mała się zaraża.
Teraz jeszcze robie pannom inhalacje z olejku eukaliptusowaeo na odśluzowanie-
za radą babsse. Ale nia mam pojęcia co dalej robić. U alergologa od jesieni
nie byliśmy, bo nie dość, że małe ciągle są chore to jeszcze leczenie ich
przeze mnie na pasożyty przyniosło dużo większe efekty niż kilkuletnie
leczenie przez alergologów, którzy do tej pory bagatelizowali te problemy z
odpornością.
Podpowiedzcie mi co dalej robić. Szukać jakiegoś lekarza konkretnej
specjalności? A może jakieś konkretne dobre leki znacie? Ja na prawdę nie wiem
co dalej robić, a doświadczenie mówi mi, że jak ja nie pomogę moim dzieciom to
lekarze zapewne tego nie zrobią