mamabianusi
25.05.10, 17:49
Witam.Jestem, mama 2 córek - 4 i 2 lata. Do niedawna moje córeczki stanowiły
okaz zdrowia,rzadko chorowały.Mieszkalismy w mieszkaniu, gdzie była wilgoc,
pleśń,zimna łazienka itp.Mimo to były zdrowe. Starsza córka zaczęła chodzić do
przedszkola we wrześniu i do grudnia w ogóle nie chorowała.
W trosce o nasze zdrowie zmieniliśmy mieszkanie(zwlaszcza że jestem alergikiem
na kurz i pleśnie).Zamieszkaliśmny w mieszkaniu ciepłym i suchym od stycznia.
No i się zaczęło. Od tamtej pory corki co miesiąc mają zapalenie oskrzeli albo
płuc, wciąż są na antybiotykach. Czasem kaszlą bez zmian w oskrzelach. Byle
katar i choroba gotowa.Dziewczynki są zahartowane, nie przegrzewane
itp.Dopiero w zeszłym miesiącu inna pediatra zasugerowała ze to może
alergia.Stwierdziła u młodszej AZS(moja pediatra nic takiego nie zauważyła)
A więc alergia? Ale na co? Jedzą to samo co wczesniej.Kurz? Raczej nie bo
inaczej ja byłabym chora, a nie jestem.
Zostaje coś w mieszkaniu.. wykładzina?Farby?Jak to można ustalić?Są jakies
testy w tym kierunku czy pozostaje zmiana mieszkania?

Jestem oczywiście już umowiona do specjalisty, ale może coś podpowiecie?Albo
same z czyms takim walczycie?