Juz nie wiem co robic. Pomózcie :(

03.06.10, 13:27
Mam 4 miesięczną córeczkę. Od urodzenia ma problemy ze skora. Najpierw była
pokrzywka, później wyprysk hormonalny a teraz jest nie wiadomo co. Alergolog
stwierdził ze to atopowa skora, kazał odstawić nabiał i jaja, pediatra tez. Od
3 tygodni jestem na diecie, nie jem mleka, przetworów, serwatki, mleka w
proszku, wołowiny, masła, cytrusów,czekolady, ciastek itd. łatwiej napisać co
jem. Czyli chleb, dżem, wieprzowinę, kurczaka, czasem jabłka, marchew, kasze,
ryz, krążki ryżowe, pije wodę, herbatę i kawę zbożową. Stan skory bez zmian.
Piorę w płynie Bebi, wcześniej prałam w jelpie, lowelli, i płatkach mydlanych.
Kąpie w oilatum. Próbowałam w emolium ale na ciele robiły się ogniste plamy i
mała płakała. Smaruje czym się da. Maści robione, kupowane, bez zmian.
Nawilżają jedne dłużej drugie krócej ale żadna nie zlikwidowała krostek. Na
pewno ja to swędzi bo drapie się. O dziwno drapie się jak czuje zenie ma
ubranka bo jak ma to jest spokój. Śpi ładnie, kupki ma normalne bez śluzu,
kolek nie ma. Jedynie co to ulewa się jej. Generalnie córka ma na raczkach, na
brzuszku(najwięcej,na nóżkach (niewiele) i na twarzy(też mało)krostki. Małe
czerwone, w dotyku jak kaszka. A na rączkach jak nie nawilżam jeden dzień to
taka skorupka się z nich robi. Czasem te na brzuchu bledną do koloru skory.
Jak miała prawie 3 miesiące miałam taki epizod ze nie mogłam jej karmić
piersią bo brałam sterydy i karmiłam ja bebilonem HA. O dziwo(nikt mi w to nie
wierzy) po tyg karmienia tym mlekiem skora zaczęła się poprawiać. Krostki
zniknęły, tylko była cały czas sucha, ale nie miała skorupy (wcześniej maila
skorupę na nogach i na raczkach). Jak zaczęłam karmić ja po 3 dniach na nowo
ja wysypało. Wtedy wiedziałam już ze to ja ja uczulam. Poszłam do lekarza i
zaczęłam dietę i czekam. A tu zero poprawy. Powiedzcie mi ile czeka się aż te
krostki znikną?
    • very.martini Re: Juz nie wiem co robic. Pomózcie :( 03.06.10, 16:32
      Nie rozumiem, dlaczego nie jesz wieprzowiny, a
      jesz kurczaka, który jest najbardziej
      nafaszerowanym hormonami mięsem. Trochę bez
      sensu, moim zdaniem. Chyba że masz jakiegoś
      bioeko. Najbezpieczniejszy będzie chyba królik
      i gęś, gęsi nie chcą dać się tuczyć karmą.

      Próbowałaś Ozonelli? To ozonowana oliwa z
      oliwek, bardzo fajna na skórę, i bez żadnych
      szuczności. Poszukaj mydła marsylskiego, albo
      jakiegokolwiek innego na oleju roślinnym,
      płatki mydlane to tłuszcz zwierzęcy plus
      ropopochodne - jak delikatna skóra dziecka, w
      dodatku alergicznego, ma dobrze wyglądać po
      czymś takim?

      A poza tym, wygląda na to, że lekarze Cię nie
      słuchają, skoro mówisz im, że na sztucznym
      karmieniu dziecko się ewidentnie lepiej czuło,
      a oni to zlewają. Jeśli chcesz dalej karmić, to
      musisz zlokalizować ten alergen. Alergię można
      mieć na KAŻDY produkt, nawet na taki, ktory
      wydaje się niepozorny i delikatny, z ryżem
      włącznie. Skąd wiesz, że Twoje dziecko nie ma
      na niego alergii? Musisz go odstawić i
      sprawdzić. Niekoniecznie mała musi być uczulona
      na cytrusy, równie dobrze może nie tolerować
      kasz (ja nie mogę jeść gryczanej). Wszystko
      trzeba sprawdzić. Odstawiaj z diety tylko jeden
      produkt i czekaj na reakcję, jeśli
      wyeliminujesz więcej niż 1, to nie będziesz
      wiedziała, co mogło wywołać ewentualną poprawę,
      której serdecznie Wam obu życzę.

      Nie wyskoczylo jej to szczepieniu/ nie widzisz
      pogorszeń po kolejnych szczepieniach?

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • lenawawa Re: Juz nie wiem co robic. Pomózcie :( 03.06.10, 16:48

        Witam
        Mój syn od 3 miesiąca problemy ze skórą.Nie będę opisywać bo podobnie jak
        autorka wątku próbowaliśmy wszystkiego.
        Przeszłam w końcu na Nutramigen(jak miał 6 miesięcy ponad).
        Powoli zaczęło się poprawiać,kilka razy mieliśmy ciężkie dni ale ogólnie
        główka,policzki,plecki,brzuszek super.
        Wywaliliśmy wszystkie cudowne emolium,leki itp.W ruch poszło zwykłe szare mydło.
        Zmiany pojawiały się tylko na rączkach i troszkę na karku.
        Zaczęliśmy duuużo czytać o cudownych szczepionkach.Dochodzimy do wniosku,że w
        dużej mierze problemy syna ze skórą to właśnie te cholerne szczepionki.
        Teraz ma 11 miesięcy i mogę mu ubrać spodenki i bluzeczkę na krótki
        rękaw.Wcześniej trzeba było szczelnie go ubierać bo jak tylko miał dostęp do
        ciała to drapał okrutnie.
        Nie wiem czy to wróci czy nie najważniejsze że teraz jest dobrze.
        Skórę smaruję Exomegą Adermy.Tylko.
        • lenawawa Re: Juz nie wiem co robic. Pomózcie :( 03.06.10, 16:52
          Jeszcze dodam,że miał robiony panel pediatryczny - bardzo duże białko jaja.
          A przecież do szczepionek jest dodawane.
          • squomage Re: Juz nie wiem co robic. Pomózcie :( 03.06.10, 22:26
            A ja przeszłam za rada jednej z mam na pięć przemian sposób przygotowywania
            posiłków wg medycyny chińskiej ze 100% skutkiem.Zaczęłam od Ciesielskiej i jej
            książek ale już zmodyfikowałam i nawet na bazie moich doświadczeń z koleżanka
            też dziecka poatopowego książkę piszemy aby pomóc mamą dzieci atopowych w
            wyprowadzaniu z atopii.
            Atopia wg medycyny chińskiej jest chorobą zimna .Organizm to taka maszyna która
            działa na cieple nie zimnie każdy organ ma swoje zadania w organizmie i
            wzajemnie ze soba współpracują w zależności od tego jakie pokarmy zostana
            dostarczone, jakimi emocjami się go karmi o oczywiście energia z powietrza którą
            pobieramy.
            Owoce, nabiał surowe warzywa mają zimną natrę część mięs tak samo.Posiłek dla
            dziecka komponuje się tak aby był ciepły i była w nim równowaga czyli był lekko
            ocieplający dla organizmu(tego nie uznaje medycyna i dietetyka zachodnia gdzie
            iczy się tylko witaminy a co się z tym dzieje w organizmie o tym sie już nie
            pisze). Np. zimna wypicie zimnej wody mineralnej lub jakiegokolwiek zimnego
            napoju blokuje trawienie na kilka godzin stąd może być ulewanie u dziecka obfite
            aż takie wymiotowanie bo natura pokarmu jest zimna dla niego a delikatny żoładek
            sobie z tym nie radzi.Zimny pokarm cukier i inne produkty powodują oprócz
            wychłodzenia organów i wprowa dzania je pomału w dysfunkcje ogromną produkcje
            śluzów który musi być jakoś wydalony.Sluz ten odkłada się wszędzie a wydalany
            jest przez organy płuca i jelito grube.Te organy kontrolują nos,skórę.Więc tendy
            be wychodzi -to tylko sygnał jaki daje nam organizm że jest coś nie tak.W
            atopi-alergii bioerze też udział dysfunkja i złe funkcjonowanie (jeszcze nie
            uszkodzenie-choroba-więc w badaniach nie wyjdzie) żołądka trzustki
            śledziony,wątroby pęcherzyka żółciowego w stanach astmatycznych nerki pęcherz
            moczowy.
            Samym żywieniem można to wszystko naprawić choć rozwleka się to w czasie ale
            jest skuteczne.Sama wyleczyłam dziecko z astmy,alergii atopii i to o wiele
            cięższej bo pokrywała całe ciało i się sączyła dopiero przy gojeniu na pp się
            sucha zrobiła i zaczęła znikać,alergię wziewną u dziecka i
            męża,gronkowca,anemie.A mój mały z pokarmówki miał alergie na wszystko a na
            cielęcinę to bił wszelkie rekordy.Możesz poczytać o tym na moim wątku który jest
            deczko niżej"Jak wyleczyłam katar alergie....".Są też tam zdjęcia choć w
            najgorszych stanach nie robiłam bo się nie dało.Wstęp do książki która ukarze
            się koło lipca jest na 18którejś stronie.
            Możesz spróbować bo działa i leczy a nie spycha problem niżej.
            Jeśli bierzesz sterydy na coś to może być powikłanie genetyczne ale dziecko nie
            koniecznie musiało je odziedziczyć w 100% może z pokarmem oprócz błędów
            żywieniowych ściągać twoje osłabienie.
            Da się naprawić-tylko pomału.
            Pozdrawiam
Pełna wersja