AZS a wyjazd za granicę. Proszę o radę.

24.06.10, 19:17
Witam!
Moja 2,2 letnia córcia ma AZS, alergię na białko mleka krowiego, nie
je drobnopestkowych i cytrusów. Gdzie za granicę można jechać z
takim dzieckiem, czym je karmić? Z wyliczeń mojego małżonka wynika,
że lepiej jechać na wakacje nie w Polsce, no i pogoda pewniejsza.
Ale jak to zrobić?
Poradzicie coś?
    • joanka-r Re: AZS a wyjazd za granicę. Proszę o radę. 24.06.10, 19:27
      Z jedzeniem dla małego dziecka może być problem a co dopiero z alergikiem. Nie pozostaje ci nic innego jak zabrac ''jedzenie dziecka'' z kraju. Co do pogody mąż ma rację. Z tym, ze dla dobra dziecka wybrałabym Polske i region polecany przy konkretnych schorzeniach, Rabka w górach, Debki nad morzem......
    • glicynia Re: AZS a wyjazd za granicę. Proszę o radę. 24.06.10, 20:32
      Dokąd jechać? - Teoretycznie możesz jechać wszędzie, najlepiej jednak do
      jakiegoś bardziej cywilizowanego kraju, gdzie w razie czego będziesz miała dobrą
      opiekę medyczną. Czym karmić? - Tym co zwykle.
      Z moich doświadczeń wynika, że w krajach typu Francja, Niemcy czy Wlk. Brytania
      produkty eko są łatwiej dostępne niż u nas. Sytuacja na pewno jest inna w
      mieścinach nad Morzem Śródziemnym (np. w Grecji). Wtedy chyba lepiej zabrać
      wszystko ze sobą.
      Dochodzi jeszcze kwestia upałów. Moje dziecko nie przepada za upałem, więc nie
      biorę pod uwagę krajów południowych w okresie letnim. Ale jeśli Twoje dobrze
      zniosło zeszłe lato, to dlaczego nie?
      • marzyciel33 Re: AZS a wyjazd za granicę. Proszę o radę. 25.06.10, 19:33
        Wynajmijcie po prostu studio z kuchnią lub aneksem lub jakiś domek ew. Ja
        spędziłam w ten sposób bardzo udany urlop w Chorwacji. Z Polski wzięłam też
        niektóre produkty dla dziecka.
        • olatb Re: AZS a wyjazd za granicę. Proszę o radę. 27.06.10, 07:23
          Ja dokładnie tak samo. Z Polski zabieram produkty suche (mleko,
          kasze, mąki), sprawdzam czy i gdzie na miejscu są produkty eko,
          biorę hotel z aneksem i naczyniami i gotuję.
Pełna wersja