Prowokacja - mleko

28.06.10, 22:27
Synek ma rok i miesiąc. Od 4 miesiąca życia na Nutramigenie. Wcześniej
karmiony mieszanie, po przejściu całkiem na mm wylazła skaza, która poza lekką
wysypką objawiała się masakrycznymi bólami brzucha i płaczem całe noce oraz
gazami. Poza tym Synek ogólnie alergik, także bezglutenowy.
Mamy dwóch lekarzy, alergolog zakazała mleka do końca 2rż, pediatra podczas
luźnej rozmowy zasugerowała, że ze skazy się wyrasta i jeśli ja uważam, że
można spróbować to mogłabym zrobić prowokację.

Jeszcze nie zdecydowałam i stąd moje pytania.

W jakim wieku u Waszych dzieci ze skazą pierwszy raz próbowałyście podać coś
krowiego? Co to było i w jakiej ilości? Łyżeczka jogurtu dla dzieci? Kaszka
mleczna? Czy coś innego? Czy prowokacja zakończyła się sukcesem? Czy
ponawiałyście próby?

Z góry dziękuję za parę słów od Was, bo zastanawiam się nad tym, przez
ostatnie dwa miesiące Synek coraz lepiej je, wprowadziłam mu sporo nowych
rzeczy (nawet pomidory się udało, hurra!) i wydaje mi się też, że lepiej na
wszystko reaguje. Jesteśmy też po kuracji w związku z candidą, nie mam
świeżych aktualnych wyników, ale po prostu ogólnie zauważam poprawę. No i tak
myślę, może ta łyżeczka jogurciku???
    • joanka-r Re: Prowokacja - mleko 28.06.10, 22:50
      Syn był na nutrze, prowokacje zrobiliśmy z Bebika, efekt tragiczny skończyło sie na nocnym dyżurze pediatrycznym. Dopiero po odczekaniu kilku miesięcy Bebiko sie przyjęło. Z tym, ze Danonki mój syn zawsze jadł i nigdy mu nic nie było.
      • ma_niusia Re: Prowokacja - mleko 28.06.10, 22:53
        Czyli jak rozumiem, jogurty były ok, bez reakcji, a po Bebiku reakcja wystąpiła?
        A w jakim wieku zaczął jeść danonki i w jakim podałaś to bebiko jeśli możesz
        napisać?

        Może i ja jogurcik taki dzieciowy spróbuję na razie tylko?
        • kruffa Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 08:28
          Danonki nie nadają się nawet dla zdrowych dzieci. Jak chcesz dać coś gotowego to
          kup serki homogenizowane z Garwolina.

          Kruffa
          • ma_niusia Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 10:18
            Ja myślałam nie konkretnie o danonkach tylko o takich jogurcikach dla dzieci są
            jakieś misiowe jogurciki czy inne. Nawet "normalnym" dzieciom zaleca się na
            początek jogurt z nabiału. Ale z drugiej strony też prawda, że inne dzieci
            masełko do zupki dostają od początku...

            Z kolei alergolog jakiś czas temu proponowała, żeby spróbować z cielęciną, ponad
            dwa miesiące temu dostał pół słoiczka z cielęciną i miał wysypkę przez dwa
            tygodnie...
            • kruffa Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 11:54
              To zmień lekarza. Popatrz ile jest białka a mięsie a ile w maśle...
              Alergikom podaje się w pierwszej kolejności produkty z jak najmniejszą ilością
              białek alergenu.

              Kruffa
          • very.martini Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 12:08
            > Danonki nie nadają się nawet dla zdrowych dzieci. Jak chcesz dać
            coś gotowego t
            > o
            > kup serki homogenizowane z

            Produkty homogenizowane nie nadają sie nawet dla zdrowych ludzi,
            chyba że ktoś chce sobie otluścić wszystkie narzady w tempie
            ekspresowym.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
            • kruffa Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 17:00
              Serki homogenizowane to w większości przypadków odsączony jogurt.

              Kruffa
        • joanka-r Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 20:39
          Syn ma teraz 6 alt, dokładnie wieku nie pamietam, ale danonki sie przyjmowały bez wysypek a po bebiku masakra.
          Oczywiscie danonki jadał 1-2 na tydzien wszystko z umiarem. Teraz jada już wszystko nie mamt problemów żywieniowych, wyrósł z tego i mamy spokój.
    • kruffa Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 08:06
      Spróbuj masło. Jak przejdzie to biały ser, a potem jogurt lub serek
      homogeniozowany naturalny z dodatkiem owoców (sama dodajesz).

      Kruffa
      • wilgga Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 12:25
        Jak jeszcze byłam w ciąży, to siostra która miała już dziecko alergiczne
        przestrzegała przed produktami homogenizowanymi w ciąży. Jej alergolog
        twierdziła że jedzenie nabiału homogenizowanego znacznie zwiększa ryzyko skazy
        białkowej u dziecka.
        Jak w ciąży nie wskazane, to dziecku też bym nie dała.
        • joanka-r Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 20:41
          ''Jak jeszcze byłam w ciąży, to siostra która miała już dziecko alergiczne
          przestrzegała przed produktami homogenizowanymi w ciąży. Jej alergolog
          twierdziła że jedzenie nabiału homogenizowanego znacznie zwiększa ryzyko skazy
          białkowej u dziecka.
          Jak w ciąży nie wskazane, to dziecku też bym nie dała.''

          nie popadajmy w paranoję, dawniej kobiety jadły melko prosto od krowy całą ciąże tłuste swojskie jedzenie i dzieci zdrowe były. Alergie to plaga zanieczyszczonego środowiska w jakim żyjemy.....
    • kejzi-mejzi Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 12:56
      A po co dawać dziecku mleko krowie? Toż to trucizna dla człowieka.
      • ma_niusia Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 13:30
        Nie uważam żeby mleko to byłą trucizna i nie chodzi mi o dawanie mu jak
        najszybciej mleka, tylko przez skazę mamy ogromne ograniczenia. Soi też nie
        może. Więc dania słoiczkowe tylko niektóre bo w wielu jest mleko lub śmietana,
        ciasta nie, zupka zabielana nutramigenem, kaszki bezmleczne (których wybór jest
        nikły - i tak się przyzwyczailiśmy już do zwykłych kleików, ale czasami po
        prostu wygodniej byłoby podać dziecku coś co jest pod ręką a nie szukać po
        sklepach, czytać wszystkie etykiety i składy). Śniadania i kolacje w tej chwili
        to niemal wyłącznie kaszki na nutrze (bezglutenowy i białko jaja też odpada),
        obiady mu gotuję, ok, ale tak to by można (stopniowo oczywiście) podać jakiś
        jogurcik, twarożek itp.
        • kruffa Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 17:04
          Wiesz, ja myślę że ty masz problem, bo dla ciebie ważniejsza jest twoja wygoda a
          nie dziecko. Z tego co piszesz twoje dziecko ma dość silną alergię, a ty się
          upierasz przy nabiale sad

          Kruffa
          • ma_niusia Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 17:29
            Może źle się zrozumiałyśmy, ja wcale się nie upieram przy nabiale, jak napisałam
            na początku, dopiero zastanawiam się czy (za jakiś czas), a jeśli tak to w jaki
            sposób, podać nabiał. Owszem, to ogromna wygoda, nie przeczę, ale też nowe smaki
            (a synek uwielbia wszystkie nowości!) i źródło białka, wapnia itd. Jeżeli będzie
            trzeba to będziemy na nutramigenie ile będzie potrzeba.

            Ja po prostu rozważam kwestie, że tak powiem techniczne, co podać, w jakiej
            ilości, liczyłam też na kilka słów od mam, które mają już taką próbę za sobą,
            wiem, że każde dziecko jest inne, ale ciekawa jestem w jakim wieku spróbowały,
            od czego zaczęły i jaka byłą reakcja. Na razie jedną taką opinię przeczytałam.

            Jak mówię, jeszcze nie zdecydowałam, że już teraz zaraz podam nabiał, kiedyś i
            tak taki moment nastąpi, a czy za miesiąc czy za rok to chciałam się właśnie tu
            zorientować jak to technicznie wygląda.

            Po prostu smile

            A co do wygody, to fakt, że karmienie dziecka, które kocha nowe smaki, wyrywa
            się do jedzenia na naszym talerzu, a nie może mleka, jaj, glutenu, ryb,
            wołowiny, wieprzowiny, większości owoców i niektórych warzyw, jest ciężkie! Ja
            już nie mówię o kupowaniu słoiczków w których na zmianę albo mleko albo makaron,
            gotuję sama, staram się urozmaicać i jeść to samo co synek, muszę pilnować żeby
            na placu zabaw nie poczęstował się wafelkiem czy ciasteczkiem od innych dzieci
            albo babcia żeby mu nie dała chlebka (bo taka chudzinka, niech zje kromeczkę!).
            Ale dajemy radę, choć nie przeczę, że poza innymi zaletami - jeśli skaza minęła
            oczywiście! - byłoby to dla mnie ułatwienie.
            • kruffa Re: Prowokacja - mleko 29.06.10, 23:49
              Widzisz, cały czas jest to problem twój lub otoczenia/rodziny. I wiem co mówię,
              bo dla mam 2 różnych dzieci - jedno dla którego jedzenie było trucizną, a drugie
              zjadłoby wszystko co widzi gdy było małe - obydwoje alergicy, z czego starsze z
              bardzo silną pokarmówką (gdy miało rok piło nutramigen plus 6-8 produktów -
              reszta uczulała) . Ze starszym nie było problemu, bo jedzenie dla niego mogło
              nie istnieć. Młodszemu mówiliśmy po prostu: "to nie twoje jedzenie". Małe
              dziecko przyjmuje takie stwierdzenia rodzica jako aksjomat. Nigdy nie tknął
              niczego czego mu nie wolno i do dziś (ma 4 lata i może jeść chyba wszystko, choć
              chemii nie dajemy) jeśli nie wie czy może zjeść to pyta lub od razu odmawia.
              Przestaw swoje myślenie i "wytresuj" rodzinę, a dziecku wyjdzie to tylko na
              dobre - i to głownie w kwestii ogólnie rozumianego wychowania. Dzieci w ten
              sposób uczą się, że nie wszystko wolno.
              Uczą się żyć w ramach pewnych reguł, których łamać nie wolno.

              A zaczynać należy od masła.

              Kruffa
              • roosihana Re: Prowokacja - mleko 30.06.10, 09:57
                Ja po moich doświadczeniach z dwójką dzieci doszłam do wniosku że alergia w
                sumie może wyjść na dobre. Starsza- nie alergik - od małego była strasznym
                niejadkiem. Jadła w kółko tylko rosół, jajecznicę i jakieś badziewne serki i
                mleko. Ciągle chorowała. Młoda kocha warzywa, kasze, mięso, biega po domu z
                kalarepką i w sumie nigdy poważnie nie chorowała. Ma DUŻO bogatszą jakościowo
                dietę niż starsza w obecnym momencie...
                Wiesz ja bym ni forsowała tego nabiału...Jest tyle wartościowych produktów które
                możesz jeszcze podać np. strączkowe.
                Wiem że ciężko mieć dystans do takich ograniczeń gdy dzieci znajomych zajadają
                wszystko. Ale ja wtedy myślę ile jest w tym chemii i syfu i od razu mi lepiej.
              • oliwkawawa Re: Prowokacja - mleko 30.06.10, 10:37
                Zgadzam się z tym co pisze Kruffa i Roosihana.


                Moje dziecko ma 2 lata i miesiąc. Nadal jest na Nutramigenie i ma
                ograniczoną dietę, ale nie na tyle, żeby miał jakieś niedobory. To
                już moja w tym głowa, aby nie był niedożywiony jakościowo. Je dużo
                kasz, warzyw, owoców (te które może). Kocha jeśćsmile Uwielbia brokuły,
                szpinak, kalafiorawink Bez nabiału i Danonków da się żyćwink Nie
                przyjmuje i nie przyjmował żadnych witamin ani żelaza.
                Ja również jestem przeciwniczką mleka krowiego. Mleko krowie jest dla
                cielaków! Przetwory jak najbardziej, ale tylko w postaci naturalnych
                jogurtów bez cukru, kefiry, maślanki i dobrej jakości masło. Reszta
                to niestety syf.

                Co do diety-dla nas to żaden problem. Zwłaszcza dla dziecka. Rodzina
                jest „wytresowana” (jak to nazwała Kruffa) i na szczęście nikt nie
                protestuje tylko się stosują do zaleceń. A mały mimo iż ma dopiero 2
                lata już wie, że ze stołu nic nie swojego ruszyć nie może. Oczywiście
                nie czyta jeszcze etykietek jak dziecko Kuffy ale to kwestia czasu.
                Jak widzi coś mojego to mówi „to jest mamy, Jasia uczuli” – takie mam
                mądre dzieckosmile)))

                Co do prowokacji-my robimy takie eksperymenty tylko pod okiem lekarza
                w szpitalu. Syn ma wstrząsową alergię na mleko, soję i białko (białko
                sprawdzone w realu niestety, reszta wyszła niedawno z testów
                skórnych) i za moment będziemy prowokować małego żółtkiem, bo żółtko
                w testach nie wyszło, a dr Z chce abyśmy mogli coś nowego wprowadzić,
                zwłaszcza że żółtko wartościowe dosyć jest.

                Na koniec dodam że moje dziecko jest najlepiej żywionym członkiem
                naszej rodziny. Tak zdrowo jak on nie je nikt. To plus naszej
                alergii. Gdyby nie miał alergii obawiam się że jadłby w miarę zdrowo,
                ale nie aż tak zdrowo jak teraz. Oczywiście i tak w życiu nie
                podałabym mu danonka, frytek czy pizzywink Jest jeszcze mały, jeszcze
                się w życiu naje takich rzeczy…
                • olatb Re: Prowokacja - mleko 30.06.10, 22:05
                  ja właśnie chciałam napisać to samo - to co Ciebie męczy dla mnie
                  teraz jest zaletą alergii (moja córka ma prawie 15 miesięcy) -
                  powstrzymuje otoczenie - łącznie z nami mamami - od dawania dziecku
                  badziewia w rodzaju słodzonych kaszek, wafelków, danonków i innego
                  wygodnego jedzenia. A moja rodzina z moją mamą na czele uznała, że
                  absolutnie nic nie trafia do buzi dziecka bez mojej zgody. Nawet
                  jest mistrzem w wyszukiwaniu bezhormonalnych kurczaków i eko
                  królików. A moje dziecko je najzdrowiej ze wszystkich znanych mi
                  dzieci. I tez uwielbia brokuła, kalafiora a najbardziej fasolke
                  szparagową.
                  Teraz chce dać jej owsiankę i będzie to nasza pierwsza próba z
                  ciężkim alergenem typu gluten, mleko, jajko. Bo chleba mi
                  najbardziej brakuje w jej diecie, a że alergia milczy od 2 miesiecy
                  to spróbuję.
                  • ma_niusia Re: Prowokacja - mleko 01.09.10, 13:44
                    Kruffa, jak zwykle Twoje rady są nieocenione smile

                    Na wizycie u alergolog rozmawiałam o białku i ponieważ od dłuższego czasu Młody
                    nie miał żadnych reakcji alergicznych zasugerowała wprowadzenie masła,
                    oczywiście bardzo ostrożnie, z telefonem na pogotowie pod ręką, zaczynając od
                    dosłownie okruszka. I udało się smile Hurra!!! Synek od tygodnia je codziennie
                    masło, dziś dostał nawet ponad pół łyżeczki! Objawów alergii - żadnych! Skóra
                    piękna, brzuch nie boli, kupki ok. Zastanawia mnie trochę kolor tych kupek, bo
                    są bardzo bardzo jasne takie biało-szaro-żółte, ale poza tym idealne w
                    konsystencji, bez krwi i śluzu, raz dziennie.

                    Za kilka tygodni spróbujemy jogurt naturalny.
                    • ma_niusia Re: Prowokacja - mleko 06.10.10, 13:04
                      No i wracamy do mojej historii...
                      Masło super, je ładnie codziennie, uwielbia, aż się rodzina śmieje, że ma nowe "batoniki" bo bierze kostkę masła i gryzie równo samo masło...

                      Po kilku tygodniach była próba jogurtu, kupiłam zwykły naturalny jogurt. Podałam pół łyżeczki. Po kilku godzinach na kilka godzin dostał czerwonych plam na buzi. Potem zniknęły. Za dwa dni znów podałam pół łyżeczki - plamy były po godzinie ale mniejsze. Za dwa dni znów podałam pół łyżeczki - plamy były po godzinie ale naprawdę delikatne, nikt poza mną ich nie widział wink

                      Na razie odstawiłam ten jogurt i nie wiem co mam robić dalej. Dawać? Nie dawać?
    • damajandi Re: Prowokacja - mleko 03.09.10, 21:00
      Byłabym wdzięczna za podzielenie się radą: jak podajecie dzieciom nutramigen,
      tzn w jakiej formie.
      Mój 11 miesięczniak od niedawna dostaje bebilon pepti, ale jedynie w formie
      kaszki raz dziennie i to bardzo niechętnie i mało. O wypiciu tego "mleka" samego
      nie mam mowy-nie weźmie i koniec. Oprócz tego stale dostaje pierś ok 3 razy na
      dobę, ale chciałabym powoli go odstawiać (bo i on tego by chciał, mam wrażenie).
      O nabiale w formie jogurtów, serów chyba na razie nie mogę myśleć (skaza),
      zwłaszcza w ilościach, które dostarczyłyby niezbędną ilość składników.
      Jak to rozwiązać?
Pełna wersja