zespół złego wchłaniania

20.07.10, 23:10
Mam pytanie: czy ktoś z Was orientuje się, czy mógł on powstać z powodu
alergii? U mojej prawie 6-cio letniej córki zdiagnozowano (na podstawie
gastroskopii i biopsji jelita) zespól złego wchłaniania.Córka po urodzeniu
przez osiem dni dostawała dożylnie antybiotyki , ponieważ urodziła się z
zapaleniem dróg moczowych (ja miałam w ciąży bakterie coli i e.fecalis, które
nie dawały objawów).Czy antybiotyki mogły tak bardzo uszkodzić jelita?Dodam,że
nasze bardzo poważne problemy zaczęły się w wieku półtora roku po ostatniej
dawce szczepionki infanrix IPV+Hib.Gdy miała rok alergia wychodziła na skórze,
potem już skóra gładka a objawy tylko jelitowe.Lekarka prowadząca twierdzi,że
ZZW mógł powtać z powodu alergii.Tylko na co?U nas nie ma wyraźnych objawów
uczulenia na określone pokarmy.Córka reaguje raczej na pokarmy cięzkostrawne i
ostre, co wiązałabym z chorymi już jelitami.Czy ktoś miał podobne
doświadczenia? Zastanawiam sie co mogło tak uszkodzić jelia? Czyżby gluten?
Nigdy nie miała wyraźnych negatywnych objawów po pieczywie np.Wiem,że nqa
pewno czeka nas jeszcze bardziej restykcyjna dieta niż do tej pory, choć i
teraz nie jest zbyt rozbudowana.Alergikiem jest na pewno.Dziś zjadła odrobinę
kiszonego ogórka ze sklepu, obranego ze skóry i startego na drobnej tarce, a
wieczorem już okolice krocza i warg sromowych całe zaczerwienione.Czy ktoś
mógłby poddać jakąś myśl co może powodowaś takie spustoszenie w jelitach?W
czwartek będę miała szczegółowy wypis z opisem wyników gastroskopii.
Myślicie,że mogę dowiedzieć się czego mamy unikać aby kosmki jelitowe miały
szansę się regenerować? Przepraszam za chaos mojej wypowiedzi, ale jestem
nieco przestraszona i zdezorientowana.Chciałabym dziecku pomóc a nie zaszkodzić.
    • e-kasia_mm9 Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 08:38
      Tak, alergia może być przyczyną złego wchłaniania.
      Ale może też być trak, że alergia powstała w wyniku nietolerancji
      glutenu(celiakii). Poczekaj na wyniki gastroskopii, jeśli przyczyną jest gluten,
      to badanie to potwierdzi. Jeśli nie gluten, to trzeba się zająć zdiagnozowaniem
      alergii.
      Ogórki kwaszone ze sklepu zawierają bardzo dużo potencjalnie uczulających
      składników(mleko, koper, marchew, chrzan, gorczyca, liście laurowe i inne
      przyprawy), takich rzeczy alergik nigdy nie powinien jeść, podobnie jak
      większości gotowych produktów, bo nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę zawierają.
      To, co jest napisane w składzie na opakowaniu, to zwykle tylko główne składniki
      produktu, te które są dodawane w niewielkich ilościach nie są podawane przez
      producentów, nie ma obowiązku ich podawania.
      Po takiej wczesnej i długiej antybiotykoterapii mogła też rozwinąć się grzybica
      i/albo uczulenie na grzyby, też trzeba by było to sprawdzić.
      • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 09:18
        Dzięki za odpowiedź.We wrześniu 2009 r. miała robione badanie w
        kierunku celiakii (testy z krwi).Wszystkie wskaźniki były w
        normie.Lekarze wykluczyli pełnoobjawową celiakię.To nie jest tak,że
        ja sie teraz obudziłam i szukam przyczyn alergii.Walczę z badaniami
        od ponad czterech lat, tylko lekarze uwazali,że wymyslam choroby
        zdrowemu dziecku, bo ona przecież nie wygląda na chorąsad Teraz w
        wieku 5 lat i 10 miesięcy mierzy 121 cm i waży 24 kg.Gastrolog
        odsyłał do alergologa a alergolog do gastrologa.Każdy uważał,że
        wykrycie przyczyn choroby nie należy do niego.
    • babsee Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 11:14
      I ja powtorze pytanie: badalas kal pod kątem grzybicy?
      grzyb bardzo uszkadza jelita.I u nas grzyb byl przyczyną "alergii"
      pokarmowej.Potem jeszcze doszla szczepionka i nagle moje dziecko
      uczulilo sie na mase pokarmow.Po wyleczeniu grzybicy zostal jedynie
      nabial jako alergen.
      A ostatnio na forum spotkalam sie z wypowiedzą dziewczyny, ktora 6
      lat sie diagnozowala na zespol zlego wchlaniania,
      celiakie,refluks,zespol jelita drazliwego a okazlo sie ze ma
      glistnice!!i to taką ze po pol roku leczenie dalej je ma...
      • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 11:49
        Dawniej, tzn.gdy córka miała 2,5-3 lata wyszedł w kale przerost
        candidy, ale od tego czasu nic nie wychodzi w badaniach.Pod kątem
        pasożytów była badana przynajmniej 8-10 krotnie, ale nigdy nic nie
        wyszło.Po wieloletniej lekturze tego forum zdaję sobie sprawę,że
        pasożyty mogą być, mimo braku ich obecności w wynikach badań.U nas
        przynajmniej 3-4 razy badanie odbywało się w warunkach szpitalnych i
        też nic.Wiem,że długotrwała obecność lamblii może doprowadzić do
        zespołu złego wchłaniania,ale oficjalnie nic nie wychodzi.Muszę
        spróbować z opisywanym tu często laboratorium w Warszawie.Z tym,że u
        córki te problemy, choć mało widoczne były właściwie od
        urodzenia.Przybierała na wadze, choć bez rewelacji a na próbę
        wprowadzenia np.kaszy manny reagowała dwudniowym całkowitym brakiem
        apetytu.Dolegliwości ogromnie sie nasiliły po szczepionce.Na
        szczepienie, które powinno odbyć sie między 5 a 6 rokiem życia
        dziecka jak na razie nie poszłam i nie wybieram się w najbliższym
        czasie..Muszę dojść do tego jaki jest czynnik uszkadzający, bo
        inaczej znów wpadnę w błędne koło.
      • anet01 Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 13:12
        babsee
        jakie obiawy grzybicy miało Twoje dziecko?jak sie jej pozbyliście.Czy zaraz po
        leczeniu alergia sie cofnęła,proszę opisz swój przypadek-mamy podobny.
        • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 14:22
          Nie wiem czy to byly objawy grzybicy, czy tez już poważniejszych
          zaburzeń, ale u nas problemy zaczęły się od papkowatych kupek, potem
          dołaczyły kupki zae śluzem, kilka razy z pasemkami krwi i nocne
          wymioty.Od tego momentu starałam się aby moje dziecko miało
          postawiona diagnozę i stąd moje wędrówki po lekarzach, które nic
          dobrego nie przynosiły.Objawy tak jak wcześniej napisałam uaktywniły
          się po szczepieniu w wieku 18 miesięcy a grzybica wyszła gdy dziecko
          miało (o ile dobrze pamiętam) gdy córka miała ok.26 miesięcy.Wtedy
          bardzo były nasilone nocne wymioty-wymiotowała po mleku (piła
          Bebiko).Po zdiagnozowaniu grzybicy lekarka zaleciła Bebilon pepti,
          po którym wymioty zaczęły ustępować.Kupki bywały różne ale stopniowo
          się poprawiały.Dziecko jednak przez cały czas ma dietę
          lekkostrawną,bezmleczną.Po badaniach w szpitalu we
          wrześniu/październiku 2009 r. i przeprowadzonych próbach prowokacji,
          stwierdzono,że toleruje mleko i polecono jego wproadzanie do diety
          dziecka.Zaczęłam po trochu dawać jej Bebiko, żeby organizm nie
          zareagował zbyt gwałtownie po tylu latach diety
          bezmlecznej.Niestety, po ok.miesiącu córka zaczęła się skarżyć na
          zawroty głowy i kilka razy zwymiotowała.Gdy odstawiliśmy mleko
          zawroty głowy i wymioty ustępowały.Jednak do dnia dzisiejszego jej
          dieta jest bardzo ograniczona.
          anet01-czytalam juz dawniej Waszą historię.Masz też dość
          skomplikowaną sytacje.Mam nadzieję,że Ty wcześniej niż my znajdziesz
          rozwiązanie Waszych problemów.
          • finka77 Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 19:53
            agnesgie
            Możesz napisac jak długo u was była ta kupka ze śluzem i krwią ,u nas juz ze 2 miesiące mamy taka kupę ,i tylko wtedy jak jest zatwardzenie ,jak luzniejsza problemu nie ma.
            A czy Twoja córka je gluten ,piszesz że badania z krwi na celiakie wyszły ujemne a kosmki jelitwoe są uszkodzone ,może cos tu na forum znajdziesz ciekawego
            forum.celiakia.pl/viewtopic.php?t=3528
            U nas dieta bezglutenowa jest juz od pół roku ,synek wczesniej miał lużne ,śmierdzące kupy niestrawione resztki pokarmu ,po około miesiącu d.b kupy zaczęły sie poprawiac ,a teraz to nawet są zatwradzenia ,no i ten śluz z krwią,który mnie martwi,bylismy juz u gastrologa ,mamy skierowanie do szpitala, ale narazie leczymy lamblie i grzyba ,badania robilismy w feliksie ,w innych laboratoriach nic nie wyszło a robiłam 3 razy czyli z 9 próbek w tym w Instytucie Medycyny tropikalnej w Gdyni i nawet tam lamblie nie wyszły dopiero w Feliksie ,tak więc może pomysl nad tym laboratorium ,lamblie mogą uszadzac kosmki jelitowe ,grzyb może powodowac to że jest krew w kupce ,no i alergia sie nasila.
            U nas do 1 r z nie wiedziałam że synek ma alergie ,karmiłam go piersia do 6 m.ż potem przeszłam na zwykły bebilon ,i wszystko było o.k ,jadł wiele pokarmów ,nawet pomidory ,jogurty ,nic mu nie było aż w koncu jak wyjechalismy na wakacje na ponad miesiąc do rodziny ,mieszkamy daleko i żadko sie widujemy i tam zaczęły sie problemy po zjedzeniu serka bieluch ,synek miał wtedy rok ,wysypało go całego AZS .
            Potem to juz co nie zjadł to luzne kupy ,przelewało sie przez niego ,w sumie jak zaczęłam wprowadzac nowe produkty to juz te kupy mi się nie zabardzo podobały ,czasem były co 7 dni to wtedy cała pielucha ,czasem robił kilka dziennie ale pediatra tłumaczyła że ma jeszcze niedojrzały ukł .trawienny że tam moze byc.Nie wiem może wtedy na wakacjach załapał te lamblie miał kontakt z dzićmi przedszkolnymi ,duzo osób z rodziny odwiedzilismy .
            Ja mam nadzieje ze jak wylecze lamblie i grzyba to problemy się skończą .choc mój synek ma podejzenie celiakii ,niestety nie zroblilsimy badan z krwi zanim przelsismy na diete bezglutenową za co dostalismy ochrzan od gastrolog ,w sumie morfologie i żelazo ma o.k ,ma 23 miesiące waży 12,5 kg ,wzrost 83 cm, tylko ma bardzo duzy wystający brzuch i cienkie nogi i ręce.

            • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 21.07.10, 21:44
              U nas kupy z pasemkami krwi pojawiły sie tylko 2-3 razy (w tym raz po zjedzeniu
              2 słonych paluszków, które córka zwinęła ze stołu w wieku 2,5 roku).Drugi raz
              krew w kale wyszła w badaniu szpitalnym po próbie laktozowej.Córka bardzo
              płakała,że ją boli brzuszek no i krew wyszła.Miesiąc później, gdy dostawała
              debridat miała robioną ponownie próbę laktozową, która przeszła bez echa-nic nie
              bolało, nie było krwi.Natomiast kupy ze sluzem utrzymywały się przez kilka
              lat.Jednak u mojej córki śluz pojawiał się często przy rzadkiej kupce.Teraz
              pojawia się sporadycznie.Jutro jadę po szczególowy wynik gastroskopii, mam
              nadzieję,że dowiem się czegoś więcej i dostanę jaieś wytyczne co do dalszego
              postępowania.A z laboratoium spróbuję.
              • e-kasia_mm9 Re: zespół złego wchłaniania 22.07.10, 09:06
                Może to mleko jest główną przyczyną? Jesteś pewna, że wykluczyłaś wszystko, co
                zawiera krowę? Jeśli je jakieś gotowe(kupowane w sklepie produkty, to może tam
                jest coś z mleka, nie zawsze jest na opakowaniu napisane).
                Poza tym, jak ktoś jest uczulony na mleko, to prawie zawsze też na cielęcinę,
                wołowinę, baraninę, kozinę(i mleko owcze i kozie), kurczaki i jajka.
                A mleko krowie jest wszechobecne w chlebach, bułkach, ciastach, cukierkach,
                wędlinach, lekarstwach(też probiotykach), kwaszonkach, marynatach,
                konserwach(nawet w rybnych), nawet w surowym mięsie(po uboju mięso jest pryskane
                kwasem mlekowym, żeby się nie psuło i może mieć śladowe ilości mleka)
                • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 22.07.10, 14:33
                  Dzis odebrałam szczegółowe wyniki biopsji jelita: kosmki jelitowe są
                  bardzo uszkodzone, podejrzewaja celiakię jednak wyniki
                  transglutaminazy jeszcze nie przyszły.Niemniejjednak bezwzględnie
                  mamy zacząć stosować dietę bezglutenową.Lekarka prowadząca
                  twierdzi,że przy tak bardzo uszkodzonych jelitach dziecko może nie
                  trawić mleka.Jadała dawniej np.masło, po którym nie było żadnych
                  widocznych problemów, wędliny, czasem parówki, jajka itp.Nie bardzo
                  wiem, co teraz pozostaje do jedzenia mojej córce, bo nie ma tego za
                  wiele.Nie wychodzą w testach żadne uczulenia, więc nie wiem, czego
                  jeszcze mam jej nie dawać.Coś mi sie widzi,że niedługo pozostanie
                  jej chleb bezglutenowy i mięso gotowane.
                  • arsloneczko Re: zespół złego wchłaniania 22.07.10, 20:54
                    Jest taka strona internetowa ( możliwe, ze ją znasz) celiakia.pl Tam
                    znajdziesz dużo pomocy. Nawet zobaczyłam info gospodarstwa agroturystycznego,
                    które serwuje dietę bezglutenowa- z Podlasia
                    • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 23.07.10, 00:02
                      Zajrzałam na forum celiakia.Według wszelkich danych, które można znaleźć w
                      sieci, moja córeczka ma celiakię-niepełnoobjawową.Teraz rozumiem, dlaczego
                      lekarka tak upierała się,że to na pewno celiakia.Stan zniszczenia jelit wskazuje
                      na tę właśnie chorobę.Problem w tej chwili polega na tym,że uszkodzenia kosmków
                      jelitowych są tak duże, że moje dziecko trawi bardzo niewiele produktów.
                      • finka77 Re: zespół złego wchłaniania 23.07.10, 08:28
                        Twoja córeczka jest juz duża i napewno bedzie cięzko z dietą bezglutenową ,bo
                        jadła normalny chleb ,makaron itd.. ale zobaczysz pózniej bedzie coraz łatwiej
                        napewno zrozumie że nie może wszystkiego jesc, jest duzo produktów nie wiem czy
                        mieszkasz w dużym czy małym miescie ,sa sklepy a jak nie to można zamawiac przez
                        internet ,tylko to wszystko jest drogie

                        U nas dieta trwa juz 6 miesięcy ,ale synek ma dopiero 23 miesiące i nie jest tak
                        cięzko najgorzej właśnie z chlebem ,jak zobaczy jak jemy to az śline przełyka
                        ,musimy sie ukrywac ,narazie nie dawałam mu bezglutenowego ale chce juz
                        wprowadzic tak samo makaron ,a teraz je duzo kasz jaglana ,gryczana niepalona
                        ,ryż brązowy ze względu na grzyba (choc musze uwazac żeby nie za często bo ma
                        zaparcia, chrupki ryzowe .

                        A jakie teraz kupy Twoja córka ma ,i jak żelazo ,brzuszek ,kończyny ,czy jest
                        niespokoja ma problemy ze snem.Tak jak piszesz to może byc niepełnoobjawowa
                        celiakia ,tez przewertowałam jakies kilka miesięcy temu to forum celiakii i wiem
                        że nawet 18 latkom wykrywaja tą chorobę.Ale mimo wszystko zbadaj w Feliksie kupe
                        , bo była gdzies tam taka dyskusja że ktos kilkanaście lat temu miał lamblie i
                        właśnie wtedy zdjagnowowana celiakie i teraz ma wątpiliwosci czy żeczywiscie to
                        była celiakia ,no ale czy lamblie by az tak zniszczyły kosmki jelitowe ,niszczą
                        napewno ale nie wiadomo czy az w tak duzym stopniu ,a u Was jak to stopien.
                        Ja jak byłam u gastrologa to ona odrazu po sylwetce poznała że synek jest
                        podejrzany ,równiez po objawach jakie miał ,czyli luzne kupy ,niestrawione
                        kawałki jedzenia ,częste ,zasypiał przez całą jesien i zime ok 24 godz a jak
                        tylko odstawilismy glutem po około miesiącu kupy zaczęły się poprawiac ,po 3
                        miesiącach były nawet zaparia i tak do tej pory ,wszystko ładnie strawione ,u
                        nas teraz największy problem to tak krew ze sluzem ,alergolog powidziała ze to
                        moze byc z zaparc ,synek nie siada jeszcze na nocnik robi na stojąco ,cały
                        sztywnieje ,napina się az nawet mokry się robi ,pewnie scika pupe ,zawsze miał
                        luz a teraz to chyba pewnie go boli .I sen jest lepszy zasypia juz normalnie ok
                        21 godz ,dalej jest nadpobudliwy ale mój mąz taki był.
                        Niestety nie robilismy badan z krwi przed przejsciem na diete to był błąd
                        ,narazie mamy nie jesc ,zobaczymy ja mam nadzieje ze to jednak alergia ,ale
                        alergolog powidziała że on chyba nie ma alergi na białko mleka krowqiego ,jadł
                        normalny bebilon do roku ,jogurty ,masło nic mu nie było dopiero po bieluchu i
                        on juz był wprowadzony po 2 miesiącach od robienia ekspozycji na gluten ,i albo
                        juz wtedymiał te kosmki uszkodzone i zaczęło go wszytsko uczulac ,albo to przez
                        lamblie moze juz wtedy były ,ale tez tak jak u Ciebie jadł juz dużo a teraz nie
                        może to znaczy powoli zaczynam mu wprowadzac je juz żółtko ,buraki a jeszcze
                        kilka misięcy po burakach odrazu miał biegunkę.
                        tez nie moze nic cięzkostrawnego .
                        Zobaczysz kosmki sie odbuduja ,córka bedzie na diecie ,ale staraj się nie tylko
                        prowadzic diete bezglutenowa ale równiez ogranicz cięzkostrawne ,smazone ,na
                        pewnien czas niech jelita szybka się regenerują ,napewno nie jest łatwo z ta
                        choroba ,ale najważniejsze że nie trzba brac leków ,że leczy się to dieta ,a
                        potem jak się ją całe życie stosuje to jest sie zdrowym ,napewno jestes
                        przerazona ja tez mysle ciągle czy u nas to nie ceilakia ,a czy w rodzinie ktos
                        ma ta chorobe ,u nas chyba nikt .
    • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 23.07.10, 12:02
      U mojej córki wyszedł wynik IIIc w skali Marsha-więc prawie
      najgorszy z możliwych.W chwili obecnej czuje sie bardzo źle-ciągle
      ją brzuszek pobolewa.Wczoraj jadła ugotowane i przekręcone przez
      maszynkę mięso wieprzowe-mówiła,że jej się w brzuszku przelewa,a
      wieczorem zaczęła narzekać,że robi jej się trochę niedobrze i kręci
      się w głowie.
      • e-kasia_mm9 Re: zespół złego wchłaniania 23.07.10, 16:43
        No to chyba sytuacja zaczyna się wyjaśniać.
        Jeśli to tylko gluten, to jest szansa, że po wyleczeniu jelit alergii nie będzie.
        Ale puki co musisz potrzymać dziecko przynajmniej przez miesiąc albo lepiej dwa
        na ścisłej diecie przeciwalergicznej, bo przy takich uszkodzonych jelitach
        wszystkie białka mogą przenikać do krwi i uczulać.
        Dopiero jak brzuszek zacznie prawidłowo trawić będziesz mogła wprowadzać po
        kolei inne produkty.
        Spróbuj dawać jej siemię lniane, to dobrze goi i osłania jelita.. Najlepiej
        gdyby chciała wypić z rana przed jedzeniem całe nasiona zalane na noc
        wrzątkiem(łyżeczkę na pół szklanki wody), albo dodawaj zmielone do jedzenia.

        A do jedzenia proponuję(to są rzeczy mało i rzadko uczulające i oczywiście
        bezglutenowe): indyk, ryby(nie
        wędzone), ryż, makaron ryżowy, kasza gryczana niepalona, kasza krakowska, kasza
        jaglana, kasza kukurydziana,
        wafle ryżowe, chrupki kukurydziane, buraki, bataty, szpinak, fasolka szparagowa,
        cukinia
        i inne dynie, kukurydza, sałata lodowa i zwykła, ogórki, czarne jagody,
        borówki amerykańskie, arbuz, melon, banany, brokuł, kalafior, soczewica
        czerwona, olej ryżowy, kukurydziany, z pestek winogron, do przyprawiania potraw
        majeranek, cząber, tymianek, bazylia.
        Z innych warzyw i owoców na razie zrezygnuj, bo są bardzo uczulające.
        Brokuł i kalafior może też nie od razu, bo mogą rozdymać.
        Mleka i jego przetworów też nie dawaj. Jajka jeśli chcesz koniecznie, to
        przepiórcze.
        Możesz zamiast mleka dodawać do kaszy, czy ryżu np. mleko kokosowe, a do picia
        mleko ryżowe. Zamiast kakao kup karob do mleka ryżowego.
        Do zagęszczania zup i sosów zamiast mąki pszennej bardzo dobra jest mąka z
        cieciorki - do kupienia przez internet, albo w sklepach indyjskich.
        A rybę, albo kotlety do smażenia można panierować w mące kukurydzianej(też bez
        jajka da się usmażyć). Do mielonych kotletów zamiast bułki można dodać zmielony
        ugotowany ryż.
        Chleba bezglutenowego na razie lepiej nie kupuj, bo przeważnie mają mleko i całą
        masę innych dodatków, które mogą bardzo zaszkodzić.

        I jeszcze parę podpowiedzi na proste dania, które dzieci na ogół lubią:
        - ugotowany ryż z pogniecionym bananem
        - koktajl - zmiksowany banan z mlekiem kokosowym i mrożonymi czarnymi jagodami,
        albo z melonem, albo sam
        - sos z lekko podsmażonego pokrojonego w kostkę indyka(pierś)zalany wodą,
        podgotowany i zagęszczony cieciorką + ryż, albo kasza
        - hamburgery z indyka na waflu ryżowym z sałatą i ogórkiem(kotlet ze zmielonego
        indyczego mięsa i ryżu)
        - pasztet błyskawiczny do smarowania wafli ryżowych(ugotowane mięso z uda
        indyka, zmielone z ryżem i podsmażone na patelni
        - zupa zmiksowana(albo nie): ugotować skrzydło z indyka, jak miękkie obrać mięso
        i wrzucić do zupy, dodać fasolkę szparagową, batata, cukinię, albo tylko sam
        mrożony szpinak i po ugotowaniu zagęścić cieciorkową mąką, jeść z ryżem albo
        makaronem ryżowym.
        • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 23.07.10, 22:54
          Ona na ryżu rozgotowanym jest wychowana.Na razie może tylko mięso z kurczaka ,
          indyka (najchudsze), czasem deserek owocowy w słoiczku,ryby gotowane.Co do
          potraw smażonych, to myślę,że to przed nami dopiero za kilka miesięcy.Jak na
          razie żadne ogórki czy kalafior nie wchodzą w grę.Może tylko gotowaną marchewkę
          lub buraki.I na tym koniec repertuaru, niestety.Właśnie przed chwilą się
          rozpłakała,że będzie mogła zjeść zwykłego ciasta.Rozumie,że nie może, ale jest
          jej strasznie przykro.Co do mleka, to nie jada go od czterecvh lat.Do tej pory
          piła Bebilon pepti, a co dalej, chciałabym,żeby zadecydował gastrolog.Podczas
          poprzedniego pobytu w szpitalu w ub,roku poznałyśmy dziewczynkę, która 5 czy 6
          lat była na diecie bezglutenowej i bezmlecznej i w wieku 12 lat miała już
          poważne problemy z układem kostnym, między innymi zahamowanie wzrostu i mała
          gęstość kości.Nie chcialabym,żeby mojemu dziecku przytrafiło się to samo.Czy
          orirntujeci się może jak można uzupełniać niedobiry wapnia w diecie? Dodam,że
          córka do tej pory nie tolerowała wapna dla dzieci w syropie-podanie go kończyło
          się rozrzedzeniem kupki.
          Co do diety przeciwalergicznej-ona jest na niej właściwie cały czas.Jedyną
          różnicę będzie stanowił brak produktów glutenowych i smażonych, które czasem
          jadała.Myślę,że miesiąc-dwa to może być za krótki okres czasu,żeby jelita mogły
          się zregenerować.Podlegały uszkodzeniu przez prawie 6 lat, więc sądzę,że lat
          będzie potrzeba, aby ich stan uległ wyraźnej poprawie.Ale byłabym mile
          zaskoczona, gdyby to wszystko odbyło się szybciej.Nie nastawiam się jednak, bo
          wiem,że na wszystko potrzeba czasu.
          • wilgga Re: zespół złego wchłaniania 24.07.10, 08:21
            Odpowiem Ci odnośnie niedoborów wapnia.
            U nas taka sytuacja że mała (20 mies) na piersi, dieta beznabiałowa u niej i u
            mnie. Reagowała wysypką na wszystkie preparaty witaminowe i wapniowe jakie
            próbowałam brać. Przez jakiś czas nie brałam wcale. Ale po paru miesiącach
            zaczeły mnie boleć stawy i to tak poważnie że nie dałam rady leżeć na boku.
            Zaczełam jeść zmielone skorupki jaj. Kości przestały boleć, mała też zaczeła
            szybciej rosnąć. Widać też już miała niedobory wapnia.
            Jaja wiejskie koniecznie, skorupki trzeba wymoczyć żeby dokładnie usunąć
            białkową otoczkę a potem wygotować wysuszyć i zmielić.
            Na początku miałam odruch wymiotny, ale teraz przyzwyczaiłam się. Pół łyżeczki
            do buzi i popijam wodą nie myśląc za wielesmile
          • e-kasia_mm9 Re: zespół złego wchłaniania 24.07.10, 10:28
            U dzieci wszelkie uszkodzenia regenerują się bardzo szybko. Myślę, że za dwa
            miesiące będzie już dużo lepiej i będzie mogła jeść znacznie więcej rzeczy. Na
            razie na pewno tylko gotowane. Napisałam trochę na wyrost, bo wiem że nie jest
            łatwo się przestawić na zupełnie inne nawyki w gotowaniu. Wszystkim to sprawia
            dużą trudność, ale naprawdę da się jeść zdrowo i być zdrowym nie jedząc bardzo
            wielu rzeczy.
            Zboża glutenowe, to bardzo wąska grupa i wcale nie ma potrzeby ich jedzenia, to
            tylko kwestia przyzwyczajenia, na pewno ich brak nie ma możliwości, żeby odbić
            się niekorzystnie na zdrowiu. W zasadzie w ogóle nie ma w nich nic niezbędnego.
            Mleko też nie jest konieczne, a niektórzy nawet twierdza, że jest trucizną dla
            człowieka i że ludzie nie powinni pić mleka.(cała moja rodzina nie je mleka o
            bardzo wielu lat i w żaden sztuczny sposób nie uzupełniamy ani wapnia, ani
            niczego innego)
            Więc jeśli tamto dziecko miało jakieś problemy, to na pewno nie były one
            spowodowane dietą bezglutenową i bezmleczną. To albo była jakaś jeszcze inna
            organiczna przyczyna, albo zła dieta, która nie dostarczała podstawowych
            składników odżywczych.
            Nie można stosując dietę po prostu wyrzucić z jedzenia to czego nie wolno, bo
            wtedy faktycznie nic prawie nie zostanie. Człowiek niestety odżywia się prawie
            wyłącznie mąką i mlekiem(wystarczy poczytać etykietki, żeby się o tym przekonać).
            Wapń i wszystkie inne składniki mineralne oraz białko są w bardzo wielu
            produktach i to nawet w większej ilości niż w mleku krowim i wcale nie ma
            potrzeby dodawać ich sztucznych substytutów w postaci syropów, czy tabletek.
            Doskonałym dostarczycielem składników mineralnych, białka i bardzo zdrowego
            tłuszczu są: sezam, siemię lniane, orzechy brazylijskie, kokosowe, makadamia,
            nerkowce, karob, pestki słonecznika i dyni, fasole, groch, cieciorka, soczewica.
            Trzeba się tylko myślowo przestawić z "normalnego" jedzenia na "zdrowe"
            jedzenie. Poczytaj trochę o wegetarianizmie, znajdziesz tam dużo ciekawych
            wskazówek o tym, co i jak jeść, jak dodasz do tego mięso i ryby, to na pewno
            dziecku nie zabraknie ani wapnia, ani białka, ani niczego innego. To też tak na
            dalszą trochę przyszłość, bo na razie to musisz wyleczyć brzuch, żeby mogła te
            orzechy i inne rzeczy zacząć jeść.

            Ciasto da się zrobić też bez mąki i bez mleka, więc nie stresuj dziecka, że nie
            będzie nic mogło, tylko tłumacz, że teraz będzie jadło co innego, ale też dobre
            i wtedy będzie zdrowe.
            Kiedy piętnaście lat temu wprowadzałam dietę mojemu synowi, też mi się wydawało,
            że dziecko będzie niedożywione, a nie jest, pomimo tego że nie je mleka i jego
            przetworów, wołowiny, cielęciny, kurczaków, jajek, ziemniaków, marchwi,
            pietruszki, selera, kopru, kminku, pomidorów, papryki, jabłek, gruszek,
            truskawek, malin, brzoskwiń, kiwi, maku, kakao, śliwek, wiśni, czereśni,
            orzechów laskowych i włoskich i całej jeszcze masy innych rzadziej używanych
            rzeczy. Kości i zęby ma w porządku, to znaczy ma trzy plomby, które ma zresztą
            jeszcze od czasu, kiedy jadł wszystko. Potem, to znaczy na diecie nie zepsuł mu
            się ani jeden ząb.

            Kurczaka i marchewkę bym na razie wykluczyła z diety, bo są bardzo uczulające.
            Indyk wystarczy( w kurczaku nie ma niczego, czego nie było by w indyku), a
            zamiast marchewki lepszy jest batat pomarańczowy, smakuje i wygląda podobnie(ma
            więcej witamin), a jest znacznie mniej uczulający. Ma tylko tę wadę, że jest drogi.
            Bebilon pepti, to też mleko - ja bym nie dawała, bo może pogłębiać problem.
            Takiemu dużemu dziecku nie jest już potrzebny.
            Jak tak bardzo boisz się niedoboru wapnia, to idź do apteki i poproś, żeby Ci
            znaleźli tabletki z wapniem i magnezem, które nie mają skrobi pszennej i laktozy
            ani żadnych barwników i które można gryźć. Są bez smaku, jak kreda, więc dziecko
            je na pewno zje. Teraz na początku diety nawet były by wskazane, bo pomagają
            organizmowi uporać się z uczuleniami.
            A jak dziecku jest niedobrze po jedzeniu, to możesz dać do wypicia sodę
            spożywczą - ćwierć, albo pół płaskiej łyżeczki na pół szklanki zimnej wody, to
            powinno pomóc. Można to dawać nie częściej niż dwa razy dziennie i najlepiej nie
            codziennie, tylko w nagłych wypadkach.
            Możesz też kupić wodę mineralną leczniczą Jana( w supermarketach sprzedają w
            kartonowych opakowaniach, żółta chyba jest teraz) i stosować zgodnie z
            zaleceniami na opakowaniu, to bardzo dobre na brzuch i na alergię i ma bardzo
            dużo wapnia. Nie przesadzaj ze wszystkim na raz( ta woda, tabletki), bo jak
            będzie za dużo minerałów, to mogą porobić się kamienie w nerkach. Ta woda nie
            nadaje się do ciągłego picia, najlepsza dla dzieci jest średnio zmineralizowana
            np. kinga.
            • finka77 Re: zespół złego wchłaniania 24.07.10, 15:10
              U nas po 2 miesiącach d.b synek mógł juz jesc brokuły ,po 3 wprowadziłam kalafior a buraki dopiero po 5 miesiącach ,bo każda próba kończyła się lużnymi kupkami przez kulka dni i bólem brzuszka ,ogórków kiszonych jeszcze mu nie daje ,nie mam swoich ,właśnie mam zamiar zrobic i jak beda juz ukiszone to mu spróbuje wprowadzic.
              Dziewczyny ja mam skierowanie do szpitala bo synek ma krew ze śluzem w kupce mamy miec kolonoskopie i inne badania , zastanawiam sie gdzie isc do szpitala czy któras z was jest z Bydgoszczy lub Gdańska .
              • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 25.07.10, 13:41
                Córka je głównie indyka, bo to najlepiej toleruje.Dobrze znosi marchekę ,
                buraki,Kalafiora i nnych wzdymaj ących rzeczy jej nie daję.NWiem,że z czasem się
                przyzwyczai, ale to już duże dziecko, które do tej pory jadało produkty pszenne,
                więc jakiś czas to musi portwać.Na razie rozpacza, mimo,iż owłaściwie od zawsze
                jej dieta była bardzo ograniczona.Teraz niestety, ograniczyła się jeszcze
                bardziej.Co do Bebilonu pepti, to ona woła, chce zjeśc na śniadanie "mleko".W
                tej sprawie i tak muszę się skonsultować z lekarzem.
                • kejzi-mejzi Re: zespół złego wchłaniania 28.07.10, 08:03
                  www.evergreen.pl/produkty-bezglutenowe-c-33.html
                  Hej, ja z synem mam podobny problem, miał straszne pogorszenia po szczepionce (
                  tez infanrix), i po antybiotyku. Doszło do tego, ze nie je nawet kukurydzy ani
                  ryżu, tylko kaszę jaglaną i gryczaną, i kilka warzyw. O dziwo nie szkodzi mu
                  kurczak, ale nei taki sklepowy, tylko od chłopa.
                  I teraz do rzeczy:
                  Podałam tu adres sklepu, gdzie ja się zaopatruję, bo mają tam ścisle
                  bezglutenowe produkty, ze znaczkiem przekreślonego kłosa. OK jest stamtąd kasza
                  jaglana, chrupki gryczane, grysik gryczany, ale sama kasza gryczana juz nie, ja
                  znalazłam w niej owies ( ale ona nie ma tego znaczka), więc musisz bardzo uważać.
                  Mam nadzieję, ze nikt nei nie posądzi o reklamę, jeśli tak, to proszę skasować
                  post, ale myślę, ze moja informacja mogłaby bardzo pomóc niejednej mamie, ja
                  sama nieświadomie karmiłam dziecko glutenem w kaszy jaglanej i gryczanej przez
                  wiele miesięcy.
                  • agnesgie Re: zespół złego wchłaniania 28.07.10, 08:59
                    Serdecznie dziękuję wszystkim zaodzew.No cóż, powoli się zaczynamy
                    przestawiać na dietę bezglutenową.To znaczy, moja córka coraz mniej
                    się buntuje przeciwko tej diecie.Kupiłam jej ciasta bezglutenowe,
                    chlebki, bułki i jak na razie zajada.Mam tylko problem, z czym
                    mogłaby jeść chleb.Na razie je z gotowanym mięsem z indyka, ale boję
                    się,że szybko jej sie znudzi.Musze poszukać jakichś bezglutenowych
                    wędlin i pasztetów.Oczywiście, mam plan,że sama będę piekła jej
                    mięso i ciasta, ale na razie przygotowanie jej posiłków na cały
                    następny dzień zajmuje mi sporo czasu.Muszę też w spokoju poczytać
                    przeisy na potrawy dla dziecka na tej diecie.Na razie ma w diecie
                    dużo ryżu, kasz jeszcze nie wprowadzam, bo to początki-wg badania
                    jelita sa bardzo uszkodzone, więc trzeba im dać szansę na
                    regenerację.Wybieramy się nad morze, trochę się obawiam jak to
                    będzie, gdy będzie chciała spróbować loda, gofra itp.Ona rozumie
                    doskonale,że nie może tego jeść, ale jest jej bardzo przykro, gdy co
                    pięć kroków widzi dzieci zajadające się takimi smakołykami.
Pełna wersja