magda8867
27.07.10, 13:16
Witam,
u mojej córki 5 lat jest podejrzenie alergii, niestety (albo nie
niestety) w testach NIC nie wychodzi, odporność ma bardzo dobrą,
wyniki krwi dobre. Najpierw były częste zapalenia ucha, teraz od
stycznia średnio co póltora miesiaca łapie kaszel, przedłuzający się
do kilku tygodni. Córka od ponad 2 lat bierze Zyrtec w kroplach, na
poczatku jak zaczęłam go podawać (było to jak miała 3 latka) to
widziłam poprawę - rzadsze infekcje. Wczoraj zamówiłam prywatnego
pediatrę (podobno bardzo dobry) stwierdził że to alergia (że 20%
alergii w testach nie wychodzi) i zapisał między innymi do wyboru
inhalacje - albo pulmicortem i tu podobno trzeba kupić nebulizator,
albo flixotide (mogłam coś pomylić w nazwie) i tu nie trzeba. Teraz
się zastanawiam CO ROBIĆ??
Kupić nebulizator i jaki? Na allegro sa już za 107 zł najtańsze ,czy
taki wystarczy? Czy lepiej to flixotide? Poradźcie coś kochani..
Teraz córka kaszle od 2 tyg. Wczesniej kaszlała w czerwcu,
wyleczyłam ja dajac Claritine i Pulneo, były 2 tyg. spokoju, potem 2
tyg w Chorwacji też spokój, a jak przyjechaliśmy od razu na drugi
dzień wstała z chrypką i potem kaszelek suchy, a teraz w weekend
rozkaszlała się na dobre, mokry kaszel, w nocy się dławi. Nie ma
temp, jest w dobrej formie, gardło ją nie boli, uszy ok, ale boję
się że zaraz zejdze jej to na uszy