mamgabi
31.07.10, 23:30
Moja córeczka od zawsze miała takie żeberka, sterczące na zewnątrz.
Lekarze pocieszali mnie, że to taka jej uroda, geny a z czasem
warstwa tłuszczyku ukryje ten fakt. Mąż faktycznie takie też ma ale
i warstwę tłuszczyku. Ja zaś przy prawidłowej budowie żeberek zero
tłuszczu w tej okolicy. Trochę na zapas się martwiła. Gdy skończyła
4 lata diagnoza potwierdziła to co podejrzewałam. Skaza. Odstawiłam
krowę. Je tylko kozie wyroby od 1.5 roku. Mnóstwo objawów zniknęło.
M. in. ślinienie (podłoże- pasożyty, grzyby). I ostatnio zauważyłam,
że ma przepiękny łuk żeberek.
Może sie mylę? Może nie? Może ten związek faktycznie istnieje -
ukryta pokarmówka a wystające żeberka.