alabama8
24.08.10, 14:28
Nie chciałabym, żeby ten wątek zabrzmiał jako reklama tego okropnego
przybytku pełnego niezdrowego żarcia (mam na myśli McDonalda),ale
jak wszyscy wiemy - dzieci z niewiadomego powodu uwielbiają tam jeść
(Happy Meale?). W szkole u młodego była nawet jedna specjalnie
przygotowana wycieczka do McDonalda (żenada).
Muszę jednak przyznać, że czasem w ramach specjalnych atrakcji
stołujemy się z moim małym alergikiem właśnie w McDonaldzie. To
jedna z niewielu jadłodajni, które na całym świecie trzymają ten sam
standard i przygotowane są na jako takie przyjęcie alergików. Wogóle
to cud, że zdają sobie sprawę z tego że wśród populacji ludzkiej
występują osobnicy uczuleni na niektóre produkty. Na odwrocie tych
świstków papieru kładzionych na tacach znajduje się tabela
zawierająca dane o alergizujących składnikach poszczególnych dań. A
podczas ostatniej wizyty w tym barze dla mojego alergika sporządzono
BigMaca na zamówienie - bez sera i sosu. Jestem zaszokowana.
Stołowanie się z alergikiem na przykład na wakacjach to wielkie
wyzwanie - a kucharki czasami same nie wiedzą co wrzucają do zupy
albo czym obtaczają kotleta.
Takie swobodne dygresje. Pozdrawiam.