dela32
09.04.04, 09:53
Jedziemy na Święta do mojej rodziny-2 pokoje z kuchnią, gdzie są 2 osoby
palące, któe w ramach poświęcenia się na rzecz mojej 2,5 mies. córki
stwierdził, że będą palić tylko w kuchni.A ja poprosiłam,żeby palić tylko na
balkonie.No i spotkałam się z obrazą, że przesadzam... a przesadzam? Od
niedawna wiem,że córka ma skazę białkową, wiem też że jest na coś innego
jeszcze uczulona, właśnie jestem na etapie ustalania co to.Mam jej robić
testy, smaruję sterydami i wolałabym żeby nie palono wcale w mieszkaniu w
któym będzie nie kilka godzin, ale kilka dni.Jako były palacz wiem,że to nic
miłego wychodzić na balkon jak jest chłodno, ale czy to rzeczywiście takie
poświęcenie?A może mąż, któy twierdzi,że nawet jeden papieros zapalony w
kuchni przy oknie rozchodzxi się po człm mieszkaniu przesadza?(mnie jest
trudno to ocenić, bo nie mam powonienia).Poradźcie proszę, jak mam ich
przekonać że to nie nadmierna przesada? Albo powiedzcie że to ja nie mam
racji.