czy przesadzam?-papierosy i alergik

09.04.04, 09:53
Jedziemy na Święta do mojej rodziny-2 pokoje z kuchnią, gdzie są 2 osoby
palące, któe w ramach poświęcenia się na rzecz mojej 2,5 mies. córki
stwierdził, że będą palić tylko w kuchni.A ja poprosiłam,żeby palić tylko na
balkonie.No i spotkałam się z obrazą, że przesadzam... a przesadzam? Od
niedawna wiem,że córka ma skazę białkową, wiem też że jest na coś innego
jeszcze uczulona, właśnie jestem na etapie ustalania co to.Mam jej robić
testy, smaruję sterydami i wolałabym żeby nie palono wcale w mieszkaniu w
któym będzie nie kilka godzin, ale kilka dni.Jako były palacz wiem,że to nic
miłego wychodzić na balkon jak jest chłodno, ale czy to rzeczywiście takie
poświęcenie?A może mąż, któy twierdzi,że nawet jeden papieros zapalony w
kuchni przy oknie rozchodzxi się po człm mieszkaniu przesadza?(mnie jest
trudno to ocenić, bo nie mam powonienia).Poradźcie proszę, jak mam ich
przekonać że to nie nadmierna przesada? Albo powiedzcie że to ja nie mam
racji.
    • emilka30 Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 09.04.04, 10:54
      dela 32, absolutnie nie przesadzasz!!!ja mam corcie 1,5 roczna, u ktorej
      obecnie z alergi pokarmowej zrobila sie astma oskrzelowa.Papierosy sa
      absolutnie zabronione przy dziecku,a juz na pewno przy dziecku
      alergicznym,jakie by nie bylo.Ja mialam ten sam problem z tesciam,uwazali,ze
      jak beda palic w kuchni to nic sie nie bedzie dzialo,jak sie okazalo ze jest
      astma, to doszlo do nich co znacza papierosy.Kilka razy musialam zwracac uwage,
      o tyle dobrze,ze moj maz ktory tez pali zawsze wychodzil na balkon i sam
      zwracal rodzicom uwage.Pomoglo.Takze niech sie obrazaja, a ty musisz byc
      konsekwentna w swoim postanowieniu i za kazdym razem zwracac uwage- tym
      bardziej ze juz jest cieplo i naprawde mozna palic na balkonie,A jak zapala o
      jednego papierosa mniej w dzien,tez im nic nie bedzie. To jest trudna sprawa,bo
      ludziom sie wydaje ze palenie nie szkodzi,a juz palaczom w ogole...
      Takze zycze wytrwalosci i powodzenia.
      Aha, my wpewnym momencie przez te papierosy przestalismy jezdzic,jak dzwonili i
      pytali dlaczego, to moj maz zawsze odpowiadal,ze dlatego ze pala w domu,a nie
      na balkonie.Postrasz astma, to moze cos do nich przemowi w ich jezyku.
      Pozdrawiam
      • dela32 Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 09.04.04, 11:14
        dzięki za odp.Tylko,że to drażliwa sprawa, bo chodzi o moją matkę i brata.Każde
        z nich pali ponad paczkę dziennie.Jak powiedziałam mamie o balkonie, to
        stwierdziła,że nie będzie wychodziła na balkon jak będzie zero stopni... Mam
        nadzieję,że to przemyśli i zmieni zdanie.Tylko co jak nie...
    • kruffa Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 09.04.04, 11:20
      Nie tylko przy alergiku, ale wogóle przy małym dziecku ZAKAZ PALENIA!!! - taką
      metodę stosuję. Jestem byłym palaczem (paliłam przez 10 lat paczkę dziennie,
      rzuciłam kilka lat temu) i dopóki nie urodziła się moja córcia, osoby palące
      zbytnio mi nie przeszkadzały i dotad nie przeszkadzająsmile). Jak przychodził ktoś
      palący pozwalałam palic w domu.
      Przy malutkiej już nigdy nie pozwalałam. Jak mała miała 5 miesięcy alergolog
      oznajmiła nam, że Kasia ma 60% szans na to aby dostać astmy (podobno w badań
      wynika, że taki procent dzieci alergivcznych zapada potem na różne rodzaje
      astmy). I wtedy stałam się terrorystką. Gdy przychodzą goście, którzy palą, mogą
      to robić tylko na balkonie. Wózek, który przeważnie tam stoi jest wnoszony do
      mieszkania, żeby nie nasiąkał dymem. Nie wrzeszczę od drzwi, że u nas nie można
      i już!!!!! Tłumaczę, że ze względu na alergią małej nie palimy świeczek w domu,
      nawet mąż przestał mi kupować cięte kiwaty - po tym jak zobaczyłam pyłki
      opadające z tulipanów, trochę się zaniepokoiłam (moja córcia ma bardzo ostra
      postać alergii i AZS).
      Gdy paliłam, w pracy musiłam wychodzić przed budynek (jak wszyscy palacze), więc
      dwa dni palenia na balkonie to wcale nie taka tragedia. Moja mama gdy
      dowiedziała się, że zostanie babcią po ponad 30 latach rzuciła palenie, a paliła
      czasami i 2 paczki dziennie. Po paru miesiącah, po wizytach u palących
      przyjaciółek, zaczęła podpalać. Wtedy powiedziałam jej ze małej dym może bardzo
      zaszkodzić, że może w nim być coś co ją uczula i nie ma mowy nie tylko o paleniu
      w pomieszczeniu w którym mała przebywa, ale równiez w jej pobliżu na spacerze.
      Stwierdziła, ze do choroby własnej wnuczki przykładać się nie będzie i
      rzeczywiście definitywnie nie pali.
      Palenie przy otwartym oknie nie jest rozwiązaniem. Dym zawsze wleci do domu.
      Różne substanecje z papierosów zostają nawet na ubraniu. Wiem, bo w ten sposób
      wykryłam, że mama podpala smile)) (powiesiła płaszcz w garderobie, a ja juz czułam
      tam papierosy)
      Zdaję sobie sprawę, że nie uniknę kontaktu córki z papierosami - chociażby na
      ulicy, ale gdzie mogę chcę ją uchronić. Spróbój poprosić rodzinę, wytłumaczyć,
      jakie to może miec konsekwencje dla jej późniejszego zdrowia. Z tego co wiem u
      większości alergików zaczyna się od alergii pokarmowej, potem przechodzi w inne
      postacie alergii - ni z tego ni z owego, więc dopóki dziecko nie ma kontaktu z
      alergenem ma mniejsze szanse na uczulenie na ten czynnik.

      Powodzeenia i wesołych świąt
    • iwonaw2 Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 09.04.04, 14:09
      Absolutnie nie przesadzasz. Mój mąż też pali tylko na balkonie albo korytarzu,
      ale i tak jeszcze długo potem śmierdzi.
      Nasza alergolog powiedziała, że dziecko alergiczne nie może mieć ŻADNEGO
      kontaktu z dymem nikotynowym.
      Niech się obrażają.
      Moja teściowa - osoba pracująca 30 lat w Służbie Zdrowia - twierdzi, że jak ona
      stoi w progu pokoju to do mojego dziecka siedzącego 3 metry dalej dym nie
      dochodzi (sad(().
      Teraz pali tylko w kuchni, nie zamykając przy tym drzwi - u siebie w domu jej
      rozkazywac nie będę - ale moje dziecko też tam przebywa. Na szczęście baaardzo
      sporadycznie ją odwiedzamy. Sama ostatnio stwierdziła, że jak pierze swoje
      firanki to widzi co wdycha.
      Cały czas jednak narzeka, że jest biedna bo nie może palić.

      Postaw się. Tu chodzi o dobro Twojego dziecka.

      Iwona


      • dela32 Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 09.04.04, 14:16
        dziękuję Wam za wsparcie.Czuję,że skończy to się awanturą, ale trudno.
        • magda-lis Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 09.04.04, 22:16
          I tak trzymać!
          Pozdrawiam Magda
    • aga_piet Re: czy przesadzam?-papierosy i alergik 10.04.04, 19:09
      Sym mojej znajomej jest alergikiem, a ona – światła osoba pali wraz z mężem w
      domu i jest zła, że jak syn jest chory, a przyjeżdża teściowa – musi się czaić.
      Nieźle co?
      U mnie też wprowadziliśmy zakaz palenia po urodzeniu się dziecka. Niestety,
      postawiliśmy się dopiero po 3 dziecku aby nie palić w ogóle w domu, bo do tej
      pory pozwalaliśmy w kuchni.
      Uważam że bardzo niezręcznie jest jeździć do domów palaczy. Nie potrafię
      powiedzieć stanowczo aby nie palić w obecności mojego dziecka (4 mies.). Mam z
      tego powodu moralniaka, na szczęście mój mąż jest bardziej asertywny. Co z
      tego – i tak nas nie słuchają, albo odejdą krok dalej smile A trudno nie jeździć
      do rodziny i się obrażać.
      Nie są to problemy łatwe...
      Pozdrawiam
      Aga
Pełna wersja