alergia u 4 latka- jestem zagubiona

04.01.11, 12:03
od urodzenia Wojtek miewał zaoognione poliki ale wg lekarzy nie było to nic takiego. Karmiłam piersią i jedyne co lekarze zalecali to nieprzesadzanie z nabiałem. I żyliśmy sobie. Gdy mały zaczął sam jeść nie miał żadnych problemów z kupkami, kolek itp. Jadł stopniowo wszystko. I nagle zaczęły mu się pojawiać liszaje- w zgięciach rąk, nóg. Lekarz zalecił emolium by natłuścić i zmiany z czasem zniknęły. Nie było wiadomo od czego mu wyszły- może coś zjadł, może coś pyliło. Po pewnym czasie odrodziły się w tych samych miejscach. Inny lekarz zawyrokował że to cytrusy i nabiał. Znów emolium, dodatkowo dieta. Cieżka dla synka, bo lubi wszelkie produkty mleczne. Gdy zmiany zniknęły zaczęliśmy testować nabiał. I nic, żadnych zmian. Więc znowu jadł wszystko. Po może pół roku nagle pojawiły się czerwone place na całych nóżkach i rękach, brzuszek jak papier ścierny. Umówiłam sie do alergologa, ale nim przyszedł termin wizyty pozostała tylko ta kaszka w kolorze skóry na brzuchu. ( nie wyeliminowałam nabiału z posiłków) . Alergolog popatrzyła i orzekła ze to mogło być cokolwiek.
dziecko je wszystko, jedynie ta kaszka sie utrzymuje, a teraz nagle znowu dostał czerwone poliki i kilka liszajów. Alergolog prywatnie, by zobaczyła zmiany póki są. I diagnoza- nabiał i w ogóle wszystko to moze być, więc dieta: Sinlac, ryż i eklogiczne mięso- jeden rodzaj do ustąpienia objawów i potem rozszerzanie diety.
chcę wiedzieć co uczula Wojtusia, ale on ma 4 lata, chodzi do przedszkola i przeprowadzenie takiego "leczenia" mnie przerasta.
nawet jakbym mu faktycznie dawała tylko te 3 produkty to ile on by musiał zjeść by sie najeść? Poza tym on wie co to jedzenie i lubi różnorodność. niestety alergolog nie wsparła mnie w żaden sposób.
poczytałam i wiem że zmiany moga ustąpić nawet po 6 tygodniach, więc 6 tygodni na Sinlacu, ryzu i np. indyku? Sniadanie, obiad, kolacja?

Jest tu może ktoś, kto też nagle musiał u dużego dziecka zrobić taką eliminację? Jak to zorganizaować? No i czy to jest bezpieczne dla zdrowia? Poza tym nie wprowadze takiego żywienia u wszystkich domowników, wiec młody będzie widizał ze my jemy coś innego.
    • e-kasia27 Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 12:14
      Moim zdaniem taka dieta przy zmianach pojawiających się okresowo, to przesada.
      Może by tak najpierw jakieś testy zrobić? (IgE-całkowite i dla mleka, testy skórne pokarmowe i wziewne)
      Może coś wyjdzie i jakoś ukierunkuje poszukiwania winowajcy?
      • lafiorkapn Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 13:07
        No właśnie sama nie wiem, z jednej strony to co mówiła alergolog było logiczne- doprowadzić do sytuacji że NIC nie ma na skórze i z tej pozycji zaczynać po trochu wprowadzać nowe składniki. Bo to już duży chłopak i trzeba w końcu określić co go uczula. Odnosnie IgE to mówiła, że najważniejsze to obserwacja dziecka, bo korzyść z wyniku nie jest zbyt duża a po co dziecko kłuć.
        Ogólne wrażenia z wizyty mam bardzo dobre, jedynie zabrakło rozmowy o praktycznych codziennych aspektach leczenia.
      • oliwkawawa Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 13:34
        bzdura jakaś..
        u 4latka zaczynać od nowa? męka dla was obojga.
        ja u 1,5 rocznego się na to nie zdecydowałam, bo mnie to przerosło.
        Ale za to zbadałam robale i to był strzał w 10wink Po wyleczeniu większość objawów ustąpiła, choć oczywiście alergia nadal jest.

        Ponadto lekarz zalecający Sinlac na taki eksperyment... hmm. bez komentarza. Sinlac ma taki skład, że wędlinka ze sklepu by się go nie powstydziławink
        • lafiorkapn Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 13:48
          Ale skoro nie metodą lekarki, to jak rozpoznawać alergeny? Kiedyś eliminowałam nabiał i skóra była ładna, potem ponownie jadł i było OK, a potem znowu sie pojawiły zmiany. Totalnie nie wiem jak to interpretować- może być ta alergia na produkty mleczne czy nie?
          Jeżeli ma alergię na coś, to czy objawy mogą występować tak losowo? Bo to też mnie zniechęca, że teraz będzie na surowej diecie, skóra się poprawi, zacznę wprowadzac i będzie bez objawów, to kolejny, kolejny produkt, a za kilka miesięcy wystąpi wysypka i wrócę do dzisiejszego punktu- że znowu wszystko jest podejrzane. Bo dla alergolog u której byłam z synem to żaden argument że jadł nabiał i nie miał objawów. Jestem zielona w temacie, wydawało mi się że nabiał mogę juz uważac za bezpieczny.
          • oliwkawawa Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 14:54
            W tym wieku to testy skórne najprędzej.
            Ponadto to, że jadł nabiał i nic nie było nie świadczy o niczym, bo piszesz że potem zareagował-więc może ma alergię IgE niezależną?

            Najpierw jednak bym przeleczyła w ciemno, bo dziecko chodzi do przedszkola a to już wystarczający powód aby brać pod uwagę pasożyty.

    • grave_digger Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 15:45
      Porządnie odrobacz (nie jednorazowo, a np. 3 dawki w odstępie 10 dni) i stan skóry się poprawi. I probiotyki podawaj. A nabiał po prostu zmniejsz.
      • lafiorkapn Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 17:17
        Czyli de facto wizyta u innego alergologa. szkoda, bo ta mi naprawdę przypasowała. Poza tym żebym testy miała państwowo to muszę iść państwowo? A na wizytę muszę czekać jakieś 3-4 miesiące, w czasie których wszystko może się zdarzyć.

        Odnośnie odrobaczania- mam w rodzinie lekarza, więc receptę mogę zdobyć. Tylko że ta osoba nie ma pojęcia o robalach a ja boje sie sama leczyć synka. Lekarka synka to w ogóle nie ma pojęcia co to pasożyty(wg niej to musielibyśmy brudem zarastać, jeść byle co- koniecznie surowe). Więc nie wiem jak mam "porządnie odrobaczyć", jak ustalić dawki, kogo z rodziny przeleczyć itp.

        Dzięki za sugestie, ale w sumie nadal nie wiem jak mam teraz-dziś, jutro pomóc synowi. Jak nic nie zmienię do wizyty u innego alergologa, to będzie to czas stracony. Chętnie bym cos zrobiła, ale ta dieta mnie przeraża.
        • grave_digger Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 18:40
          Zentel na czczo - jest w zawiesinie dla dzieci (20ml), wszystko od razu, lub jak kto woli w tabletkach, 2 na raz, ja rozkruszam, bo moja nie przełknie zawiesiny
          za 10 dni
          Vermox - jest w tabletkach, w opakowaniu jest 6 tabletek, po dwie dziennie jedna rano na czczo, druga wieczorem, i tak przez 3 dni. ja sama biorę dwie razem na czczo, dwie wieczorem i znów dwie rano na czczo
          za 10 dni
          znów Zentel

          to jest nasza kuracja
          odrobaczają się w rodzinie wszyscy bez wyjątku inaczej o kant d.upy rozbić takie odrobaczanie. wszyscy w domu. warto pomyśleć o sprzątaniu po kuracji.
          • lafiorkapn Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 19:02
            grave_digger napisała:
            > odrobaczają się w rodzinie wszyscy bez wyjątku inaczej o kant d.upy rozbić taki
            > e odrobaczanie. wszyscy w domu. warto pomyśleć o sprzątaniu po kuracji.

            I tu jest też problem, ponieważ teść, z którym mieszkamy choruje cięzko na wątrobę i on wypada z profilaktycznej kuracji. Nie wiem jak osoby z chorą wątrobą leczą pasożyty, ale teść jest trudny i skoro lekarz nie widzi powodu do leczenia to on nic weźmie, tym bardziej że jest chory i wszelkie leki źle znosi. Z resztą bym się nie odważyła go namawiać.
            A czy podanie dziecku i zobaczenie jakie przyniosło skutki i ryzykowanie/pewność że znowu złapie jest lepsze czy gorsze od nic nie robienia z pasożytami? Bo chętnie bym dała dziecku leki i zobaczyła jakie da to efekty. No ale pewnie szybko znowu złapie od teścia. No ale jakby choćby miesiąc teraz była zmiana to bym drążyła intensywniej temat.
            • grave_digger Re: alergia u 4 latka- jestem zagubiona 04.01.11, 21:07
              to omińcie teścia i zróbcie kurację
              i zobacz jakie będą efekty
Pełna wersja