Mięso ze STRUSIA

22.04.04, 17:47
Tak mi przyszło do głowy, że skoro niektóre dzieci są (jak tu czytam)
uczulone na nawet indyka czy królika to może mięso ze strusia byłoby
alternatywą? Sama nigdy nie próbowałam, ale może któraś mama miala okazje i
ma jakieś ciekawe uwagi na ten temat?
Struś przecież jest dość wybredny i wszystkiego nie zje. Ma też wymagania,
musi się wybiegać. Powszechnie wiadomo, że mięso zwierząt zniewolonych jest
mniej zdrowe od tego ze zwierząt chodowanych naturalnie.
Poza tym nie da się go tak tuczyć jak gęsi czy kury. Smak tego mięsa jest
zbliżony do cielęciny, ale w strukturze jest jak mięso drobiu...
Co wy na to?
Pozdrawiam Magda
    • chalsia Re: Mięso ze STRUSIA 23.04.04, 02:02
      > Struś przecież jest dość wybredny i wszystkiego nie zje. Ma też wymagania,
      > musi się wybiegać. Powszechnie wiadomo, że mięso zwierząt zniewolonych jest
      > mniej zdrowe od tego ze zwierząt chodowanych naturalnie.
      > Poza tym nie da się go tak tuczyć jak gęsi czy kury. Smak tego mięsa jest
      > zbliżony do cielęciny, ale w strukturze jest jak mięso drobiu...


      To wszystko co napisałaś tak naprawdę nie ma w ogóle znaczenia.
      Mięso jak mięso.
      Najważniejsze jest - że TAKIEGO mięsa sie u nas nie jada. I dlatego może być
      najlepszym (= najbezpieczniejszym = potencjalnie najmniej alergizującym)
      wyjściem. Tak samo jak sugerowana w którymś z wątków nutria (sama raz jadłam -
      łapki są pycha - jak dziczyzna, ale z nutriamii jest jedna ważna kwestia -
      należało by mięso zbadać na obecność włośni).
      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • halina_mama_leny Re: Mięso ze STRUSIA 23.04.04, 07:58
        > sugerowana w którymś z wątków nutria (sama raz jadłam -
        > łapki są pycha - jak dziczyzna,
        Serio? Ja jakos do nutrii jestem uprzedzona, moja ciotka karmiła tym kiedyś psy
        (rodowodowe szalenie, byle czego by nie zeżarły wink ) i psy nawet to jadły, ale
        podczas gotowania moim skromnym zdaniem po prostu śmierdziało...
        Ale to tak w ogóle poza tematem smile
        Pozdrawiam
        H.
        • chalsia Re: Mięso ze STRUSIA 23.04.04, 14:32
          Bo owszem, troche smierdzi przy gotowaniu (niestety). Ja tez sie skusilam
          sprobowac w ramach karmienia psa nutriamii. Ale miesko np. pycha bylo.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
      • magda-lis Re: Mięso ze STRUSIA 23.04.04, 16:15
        chalsia napisała:

        > Mięso jak mięso.
        > Najważniejsze jest - że TAKIEGO mięsa sie u nas nie jada. I dlatego może być
        > najlepszym (= najbezpieczniejszym = potencjalnie najmniej alergizującym)
        > wyjściem.

        Chalsiu,
        Czy ja dobrze zrozumiałam to co chciałaś przekazać? Wynika z tego, że dla
        dzieci alergicznych mniej szkodliwe mogą sie okazać pokarmy charaktrystyczne
        dla strefy klimatycznej? Do tej pory jesli patrzeć pod tym kątem wystrzergałam
        się "obcych" potraw (owoce morza, cytrusy i tp.) O strusiu myślałam raczej jako
        o dużym indyku, ale nie napasionym tym u nas popularnym świństwem do tuczenia
        zwierząt.
        A jak smakuje nutria? Czy łatwo ją zakupić i przyrządzić? Czy wogóle warto pod
        względem odżywczym, czy to mięso może być jedynie alternatywa dla tych którzy
        mają wzmożone problemy z alergia i poszukują jakiegokolwiek mięsa?
        Pozdrawiam Magda
        • dzikimiki Re: Mięso ze STRUSIA 24.04.04, 22:42
          Moj alergolog mowil, ze strus jest OK. Ale musze dodac, ze czasem jego pomysly
          sie nie sprawdzaja.
          Strus rzeczywiscie jest dobry, jadlam kiedys. niektore czesci przypominaja
          cielecine, niektore - pewnie te bardzizje uzywane miesnie - wolowine. Tylko ze
          strus jest b. drogi, bo jaja musza sie wylegac w maszynie.
          Wydaje mi sie, ze krolik i indyk uczulaja moje dziecko. Ja jem golebie i kaczke
          i chyba sa w porzadku. Strusia jeszcze nie probowalam, odkad prowadze diete,
          wiec nie wiem.
          Pozdro

          Noémi
        • chalsia Re: Mięso ze STRUSIA 25.04.04, 00:41
          Tak Magdo-lis. Dobrze zrozumiałaś.
          Ale potencjalnie mało alergizujące są tylko te rzeczy, których się NIE jadało i
          w czasie ciąży. Oczywiście nie dotyczy to produktów uznanych ogólnie za mocne
          alergeny (np. orzechy, pomidory, cytrusy, owoce morza).

          Jak smakuje nutria - napisałam wczesniej. Ja kupowałam na fermie nutrii, ale
          było to daaawno temu.
          A jest to normalne mięso. Ponieważ nie stanowi podstawy diety człowieka, to
          raczej nie ma danych porównawczych w stosunku do np. wołowiny, wieprzowiny,
          indyka, etc.
          I wydaje mi się, ze jeśli dziecko nie może bezpiecznie jeść innego mięsa, to
          lepsza nutria niz nic smile)

          Pozdrawiam,
          Chalsia

          • zosia888 Re: Mięso ze STRUSIA 26.04.04, 12:00
            Tak, Chalsia ma racje. Uczulajace sa te rzeczy ktore najczesciej spozywamy w
            danej strefie klimatycznej. Pewnie w Australii dzieci uczulaja sie na strusie
            smile). No i oczywiscie owoce morza. Chinczycy najbardziej uczuleni sa na ryz, choc
            i u nas statystycznie coraz wiecej jest uczulen wlasnie na ryz. A tego
            wszystkiego na nalezy mylic z produktami potencjalnie najbardziej uczulajacymi
            czyli mleko, orzechy, czekolada, cytrusy itd. Dawniej w Polsce rzadkie bylo np.
            uczulenie na pomidory, bo byly to owoce tylko sezonowe. Odkad pomidory jemy
            przez caly rok rowniez znalazly sie one na poczatku listy produktow mocno
            uczulajacych. Podobnie zreszta jak jablka i marchew, ktore dwaniej nalezaly do
            najbardziej bezpiecznych. Co dodatkowo zwiazane jest jeszcze z alergia krzyzowa.
            Ale wracajac do strusia. Mi lekarz tez zalecil strusia (osobiscie mi nie
            smakuje, przypomina podroby ktorych nie znosze!) obok koniny, krolika,
            jagnieciny. W nastepnej kolejnosci kaczka i ges. A z innych prodoktow amarantus
            i tapioka. Fakt nigdy o nich wczesniej nie slyszalam o jedzeniu juz nie mowiac,
            wiec pewnie nie zdazylam sie uczulic. Moze to jest jakies rozwiazanie.
            • dzikimiki Re: Mięso ze STRUSIA 26.04.04, 21:54
              Zosiu, ja dostalam prawie te sama liste produktow od alergologa.
              Jak wy z konina? Z ciekawosci pytam, bo nas obie z mala straasznie uczulila
              (ona: krew w kupie, ktora wczesniej wystepowala tylko po krowim i kozim mleku
              oraz po calym kartonie soku z czarnych porzeczek, ktory zalecil tenze lekarz).
              Ja dostalam pokrzywke. Potem w wegierskim poradniku przeczytalam, ze jak sie ma
              alergie na mleko krowie, to nie nalezy pic mleka konskiego. Czy to byla w takim
              razie jakas reakcja krzyzowa z konina? Czy wchodzi w rachube to, ze jestem
              Wegierska i Wegrzy jedli kiedys duzo koniny? U nas to cos rodzinnego, bo moj
              dziadek dostal uczulenie na konine jak musial jesc podczas wojny.
              Czy po prostu moj dzieciak to taki straszny alergik? Od krolika miala biegunke
              ze ho ho, a ostatnio wyprysk po 20 ml Nutramigenu.
              Pozdrawiam
              Noémi
        • myszactwo Re: Mięso ze STRUSIA 20.05.04, 00:39
          Mieso ze strusia to nie jest tak jak z duzego indyka. Wiekszosc osob z
          niewiedzy tak wlasnie interpretuje. Strusina to pelne, krwistoczerwone mieso,
          ma charakterystyke w gotowaniu jak rozniez smak zblizony nieco do bardzo chudej
          wolowiny. Jakbys dostala na talerzu, w zyciu bys nie powiedziala ze to jest
          drob.
    • lch74 Re: Mięso ze STRUSIA 26.04.04, 22:55
      Witamsmile
      A gdzie można kupić mięso ze strusia? U nas (małe miasto) ani widu ani słychu ale czasami mąż jeździ do Wrocławia, czy tam gdzieś dostanę? No i jaka część jest najsmaczniejsza, żeby mnie od razu nie odrzuciłowink
      Pozdrówkismile
      • wroc.aga Re: Mięso ze STRUSIA 27.04.04, 11:10
        Mięso strusi mozna dostać czasem w Tesco. Możliwe też, że w Epi we Wrocławiu.

        Nie jestem pewna czy Ci pomogę, bo dokładnie nie piszesz skąd jesteś, ale
        ostatnio widziałam we Wrocławiu ogłoszenie z numerem tel., więc Ci przekazuję.
        Ja jeszcze nie korzystałam, więc nie wiem nawet gdzie to dokładnie jestwink.
        Ogłoszenie dotyczy królików, przepiórek i jaj przepiórczych i o ile dobrze
        pamiętam to strusi i jaj strusich.
        0 603 701 162
        0 62 785 65 75 kierunkowy wskazuje na byłe woj. kaliskie

        A tak przy okazji co wiecie o mięsie przepiórczym??
      • zosia888 Re: Mięso ze STRUSIA 27.04.04, 11:17
        Noémi, cos moze byc w tym co piszesz. Wszystko zawdzieczamy
        naszym korzeniom i alergie niestety tez. Takze na Twoim miejscu
        zdecydowanie bym odrzucila konine. Ja jej szczerze mowiac jeszcze
        nie zdazylam wyprobowac, bo u nas nigdzie nie udalo mi sie kupic.
        Co do czarnej porzeczki (zalecil jeszcze aronie i borowki) tez sie
        bardzo zdziwilam, bo to dosyc "wyrazisty" napoj, ale ze wzgledu na swoj
        stan zdrowia (ta bladosc lica...) postanowilam zaryzykowac. W koncu nie
        jadlam zadnych owocow przez ponad pol roku. I powiem Ci wcale nie bylo
        gorzej. Cos tam go odbypuje, ale na nowej diecie jestem dopiero niecale
        dwa tygodnie, wiec jeszcze moze byc to w moim przypadku ta kukurydza czy
        ryz, na ktory prawdopodobnie w miedzyczasie sie uczulil (reakacje krzyzowe).
        Poza tym po czarnej porzeczce reakcja bylaby prawie natychmiastowa. W wielu
        opracowaniach slyszalam, ze jest to owoc, ktory jednak rzadko uczula.
        Predzej te wszystkie konserwanty zawarte w sokach. Ale ja sobie kupilam
        mrozona porzeczke i z niej sama zrobilam sok, a raczej kompot. Przynajmniej
        jestem pewna ze oprocz porzeczki i cukru nic wiecej tam nie ma.
        Co do strusia mi udalo sie kupic w hipermarkecie Tesco. "Strus Polski".
        Najpierw kupilam gulasz, bo byl najtanszy. Strasznie zylowaty sad. Potem
        kupilam poledwiczke. Troche lepsza, ale wciaz twarda. Jak wolowe mieso. Lepiej
        wiec gotowac, albo dusic. Do smazenia nie specjalnie sie nadaje, bo wciaz
        twarde, ze zylakow za uszami mozna dostac smile). No i niestety strasznie drogie.
        Najlepszy i najtanszy z tego wszystkiego jest krolik. Mnie przynajmniej smakuje.
        A jagniecina bardzo tlusta.
        Pozdrawiam i zycze smacznego.
        • dzikimiki Re: Mięso ze STRUSIA 27.04.04, 21:09
          Tak, od razu odstawilam konine.
          Moze rzeczywiscie sprobuje mrozona porzeczke!! Ja jem mrozone czarne jagody i
          pije ekologiczny syrop jagodowy firmy POlska Roza (tylko cukier i owoce). Chyba
          spoko.
          Kukurydza i ryz nam tez zaszkodzily, kiedy ostatnio nimi prowokowalam! sad(
          Ja tego strusia kupilam od faceta z Wieliczki, jezeli kogos interesuje to moge
          podac namiary.
          Jagnieciny nie mam odwagi sprobowac, na razie moga byc te golebie, kaczki,
          gaski. Kaczy smalec calkiem dobry (z kasza).
          Pozdrowienia
          N.
          • zosia888 Re: Mięso ze STRUSIA 28.04.04, 14:40
            Sluchajcie, slyszalam, ze .... kangury sa OK....
            Ponoc pyszne i sprawdzaja sie w naszej strefie klimatycznej,
            tylko gdzie je zdobyc??? Zreszta nie wiem cz bym pozarla kangura smile).
            • myszactwo Re: Mięso ze STRUSIA 20.05.04, 00:44
              Kangury podobnie jak zyrafy sa zdrowe ale niestety przewaznie bardzo zylaste i
              twarde. Nie spotkalam sie w handlu detalicznym w Polsce. Kangurze mieso mozna
              skosztowac w niektorych restauracjach. Jest bardzo drogie. Dania z niego
              kosztuja tyle co ze strusia plus mniej wiecej 30%. Zyrafy w ogole nie spotkalam
              w Polsce. Mieso strusie bedzie tanialo, gdyz coraz wiecej ferm strusi dziala w
              Polsce. Najkorzystniej mozna kupic z firmy Strus Polski, ktora zrzesza drobnych
              hodowcow strusi, tzn skupuje od nich mieso i zajmuje sie jego badaniem,
              paczkowaniem itd. Czasami pojawia sie mieso tej firmy w sieci sklepow Auchan.
              Najdrozsze jest chyba z Frmy Strusi w Miroslawiu ale mieso to jest super
              jakosci.
              • zosia888 Re: Mięso ze STRUSIA 20.05.04, 08:38
                Kilka dni temu kupilam "Strusia Polskiego", o ktorym
                piszesz w Tesco. Z data waznosci Ok. Po otwarciu
                okazalo sie, ze mieso jest zepsute sad(. I do dobrze,
                zepsute, bo zapach byl juz nie do zniesienia!!!
                Stracilam wiec zaufanie do firmy, tym bardziej ze
                za pierwszym razem tez jakos tak mi dziwnie pachnialo,
                ale kupilam wtedy strusia po raz pierwszy i myslalam,
                ze taki ma specyficzny zapach. Pewnie tez bylo zpesute sad.
                Zapsute, a gdzie tu mowic o swiezosci!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja