karanissa
23.04.04, 08:35
Cześć,
Synek jest uczulony na pare produktow i stosujemy diete eliminacyjna.
Wprowadzam po jednym produkcie dopiero wtedy, jak plamki na klatce piersiowej
(na szczescie nieznaczne) sie zalecza. Ostatnio wysypalo go po jagodzie, no i
na chcialam odczekac az do znikniecia tych plam. Niestety, moja mama, ktora
opiekuje sie malym dala mu jablko+dynie ze sloiczka (dynia po raz pierwszy).
No i wydaje mi sie, ze plamki, ktore byly juz prawie w kolorze skory, sa w
jednym miejscu jakby podraznione. Owszem, drapal sie i mial tego dnia na
sobie body z lamowka przy szyjce, ktora moze podrazniac. No i sama juz nie
wiem: czy to dynia, czy to podraznienie mechaniczne niedoleczonej skorki. Czy
mozliwe jest cos takiego? Ze prawie niewidoczne plamki zaczerwienia sie od
np. drapania czy otarcia? Wczoraj myslalam, ze wyjde z siebie: raz po raz
katowalam biedaka odciagajac mu ubranko i badalam skore pod swiatlo. Raz
wydawalo mi sie, ze jest ok, a za chwile, ze jednak skora jest
zaczerwieniona. Szkoda byloby tej dyni, bo bardzo mu zasmakowala. Teraz
czekamy cierpliwie az wszystko zniknie i damy szanse dyni raz jeszcze.
Powiedzcie - spotkalyscie sie z czyms takim?
Pzdrw - Karanissa