asikzaw80
06.02.11, 20:37
Córka jak miała ok pół roku stwierdzono skazę białkową (mleko i soja). Objawiła się ona chlustaniem, krwią w kupie i na koniec wysypką, wszystko minęło po zastosowaniu diety przeze mnie (karmiłam ją 18mcy). Jedyny nawrót wysypki miała w wakacje -jadłam sery kozie na spróbowanie- ale dopiero miesiąc po ją wysypało, jednak możliwe że to były potówki...nie mam pewności jednak. Krew w kupie nie powtórzyła się nigdy. Trzymałam dietę jej i swoją bez nabiałów, bez soi oraz na wszelki wypadek bez cytrusów i miodu.
Tydzień temu dałam jej kawałek chleba z masłem i nic się nie wydarzyło, i tak codziennie daję jej kawałeczek, bo dużo chleba to ona nie chce, do tego dwa dni temu i dziś zjadła kawałek żółtego sera i kupa normalna, wysypki też nie ma, od paru dni wcina też mandarynki bez problemu. Czy mogę się już cieszyć, że jej to nie szkodzi czy objawy mogą znowu przyjść z opóźnieniem??? Kiedy można mieć pewność, że dziecko wyrosło ze skazy białkowej???