domisar
07.02.11, 22:24
Moja 5,5 miesięczna córeczka ma alergię pokarmową objawiającą się śluzowatymi kupami. Zaczęło się jak miała 3,5 miesiąca. Przez 3 tygodnie latałam po pediatrach i żaden nie potrafił powiedzieć co dziecku dolega. Kupy mojego dziecka to był wyłącznie żółty śluz z niteczkami krwi o kwaśnej woni. Wreszcie trafiłam do gastroenterologa i usłyszałam diagnozę - alergia pokarmowa. Kazał przejść mi na dietę i miało być ok. Niestety po 2 miesiącach diety nie było ok. Jedyne co udało się osiągnąć, to to, że kupki stały się niemalże bezwonne i nie pojawiała się w nich krew, ale nadal stanowiły tylko i wyłącznie śluz.
Być może byłam bliska sukcesu, może wystarczyło jeszcze pokombinować z dietą i by mi się udało... Ale poddałam się ;-( Zabrakło mi czasu (muszę wracać do pracy, a dziecko wyłącznie na piersi), sił i odwagi by ciągnąć to dalej. Doszłam do wniosku, że nie mogę karmić dalej dziecka, a już na pewno rozszerzać mu diety (do czego namawiali mnie lekarze) jeżeli nie udało mi się wyeliminować alergenu... Czułam, że muszę to zahamować, bo inaczej zamiast jej pomóc, zacznę jej szkodzić. Z bólem serca i morzem wylanych łez przeszłam na Nutramigen... O dziwo poszło gładko - praktycznie wystarczył 1 dzień. Kupy się drastycznie zmieniły. Mają konsystencję papki, żółtej lub żółto-zielonkawej. Ale śluz nadal w nich jest. Albo w postaci włókien, albo klusek.
Ile czasu potrwa zanim ten śluz wreszcie zniknie? Jak było w Waszym przypadku? Piszcie proszę, bo mi już ręce opadają

A, dodam jeszcze, że wykluczyłam inne ewentualne przyczyny śluzu - posiew kału na bakterie - wynik ujemny, na obecność lambli - ujemny, mocz - wszystko w porządku.