trynidat55
09.02.11, 08:47
przepatrzyłam archiwum i nie znalazłam tego co szukałam. proszę was o opinie, rady i ewnetulanie sugestie co może przegapiłam, na co nie zwórciłamuwagi. sytuacja wygląda następująco: córka 2 i 7 miesięcy od stycznia 2010 roku czerwone łokcie pogarszające się co jakiś czas. alergolodzy, dermatolodzy oczywiście sterydami ją "leczą" bez efektów oczywiście;/ kał jest czysty ( 3 razy sprawdzany w 3 różnych miejscach w tym w "felixie") je dosłownie chleb,wędline indychą, zupke gotujemy na wodzie z marchwi, brkoułu i ziemniaka, bez przypraw;/ miesko indycze, ryż. zresztą tak na marginesie to co by nie jeadła to i tak raz się pogarsza raz znika. w domu nie ma zwierząt futerkowych, nie ma dywanów nie ma pierzowej pościeli. nie ma praktycznie roślin doniczkowych po za jednym kwiatkiem który jest o jej urodzenia. jest akwarium z rybkami. ubranka ma jasne ( wg którejś pani arelgolog barwniki ją uczulają;/) je sztućcami plastikowymi ( inna opinia- nikiel)
już poprostu nie wiem co robic...
co do testów z krwi to przez te czerwone łokcie żyłek jej nie widać w zgięciahc;/
z góry dzięki za wszelkie sugestie.