frezja5
01.03.11, 07:57
Witam
Synek prawdopodobnie uczulony jest na białko mleka krowiego stwierdzone 2 miesiące temu. Obecnie ma 11,5 miesiąca.
Najpierw był karmiony piersią do 7 miesięcy (potem ją odrzucił). Jak był malutki gdzieś to 4-5 miesiąca były problemy z brzuszkiem, miał nadmiar gazów, był niespokojny bardzo mało spał w dzień a jak już zasnął to się budził po 15 minutach, do tego często dochodziły kupy ze śluzem. Byłam na diecie tzn. nie jadłam smażonego, cytrusów, przypraw (oprócz soli i ziół), ciężkich, wydymających rzeczy, czekolady no i jeszcze bym mogła trochę wymieniać. Ale jadłam nabiał. Wtedy nie miał jeszcze skórnych problemów. Potem zaczęła pojawiać sucha skóra na nóżkach, oraz czerwone suche placki (jakby liszaje).
Następnie był na mleku modyfikowanym bebiko (ale zaczął go jeść coraz mniej) a następnie na NAN (ale na tym było jeszcze gorzej, praktycznie w ogóle nie chciał go jeść).
Jak miał 9 miesięcy dałam mu 2 razy deserku z jogurcikiem i po tym 2 razy zrobił brzydką zieloną kupę ze śluzem.
Później dostał jogurcik dla dzieci z bobovity bananowy no i po nim to już miał całe czerwone rączki, jakby poparzone, taka pokrzywka, policzki też nie były za ładne. Od tego czasu jest na nutramigenie 2 i ma odstawione wszelkie mleczne rzeczy.
No i skóra się poprawiła, była już cała gładziutka
Ale ostatnio znowu ma suche rączki (dłonie i za nadgarstkami), a ostatnio też takie zaczęły mu się robić za łokciami i trochę policzki. Nie mam już pojęcia od czego. Z nowości jadł troszkę banana, kiwi, chleb (choć wcześniej chyba też jadł i mu nic nie było, ale pewna nie jestem), niewielkie ilości szyneczki i bułkę razową. Oczywiście wszystko w niewielkich ilościach. Dawałam mu tez deserek ze śliwką suszoną. Oczywiście ma te wszystkie rzeczy odstawione gdzieś od 2 tygodni ale poprawy nie widzę, nawet jest gorzej (bo te łokcie mu też wysypało).
Nie mam już pomysłu od czego to może być i co mu wyeliminować. On i tak jak na swój wiek ma bardzo ograniczoną dietę, nie waży za dużo, ostatnio marnie przybierał na wadze (miał nawet robione wyniki ale wyszły dobrze), i do tego jest niejadkiem.
Obecne je nutramigen 2, kleik kukurydziany i ryżowy, jakąś kaszkę ryżową, sinlac co drugi dzień), żółtko kurze lub przepiórcze i zupy w słoikach (oczywiście te bez masła, mleka, śmietany i białka jajka kurzego). Jako przekąski to ostatnio tylko chrupki kukurydziane, bo chleb odstawiłam i wafle ryżowe też.
Z owoców to je jabłko, jagody, no i deserki w słoiczkach praktycznie wszystkie (oprócz tych zawierających banana i owoce egzotyczne).
Czy to możliwe że szkodzi mu coś z deserków lub zup skoro przez 2 miesiące jak miał ładna skórę (kiedy odstawiliśmy wszelki nabiał) jadł je i skóra była wtedy gładziutka?
Macie jakieś pomysły? Będę wdzięczna za każdą radę.