jamni
05.04.11, 00:12
Błagam, pocieszcie mnie. Mnie te choroby przerastają. Każdy kaszel jest dla mnie końcem świata. Zdaję sobie sprawę, że nie jest u nas tak tragicznie, a mimo to wariuję bez przerwy. Mam wyrzuty sumienia, że chcę czasem pożyć normalnie i np. pojechać gdzieś na tydzień. Generalnie boję się ruszyć z domu, boję się wysłać córkę do przedszkola, ba! mam wyrzuty sumienia jadąc z nią do sklepu lub na teatrzyk dla dzieci, bo boję się, że znów coś złapie. Gdy czytam o tym jak często chorują wasze dzieci, a mimo to posyłacie je do przedszkola, to nie potrafię zrozumieć jak dajecie sobie z tym radę. My próbowaliśmy 2 razy zacząć chodzić, ale po kilku infekcjach rezygnowaliśmy. I ciągle nie wiem czy gorsze jest narażanie jej na infekcje i nasilenie astmy, czy trzymanie w domu i takie życie w izolacji.