mariposa07
11.04.11, 12:10
witam Was, jestem nowa.
Po dwóch latach szukania chyba znalazłam alergeny. Syn ma 3,5 roku i z obserwacji szkodzi mu pszenica, jajka- też przepiórcze i nabiał.
Ale mam kłopot z tym co dalej. Bo syn ma opóźnioną reakcję, testy z krwi wyszły na 0. Alergolog ostrzegała przed podawaniem mleka koziego, sojowego bo może uczulić. Jak to jest? Są jakieś zasady następstw? Skoro pochodną krowy jest koza i soja, to co jest pochodną pszenicy, jaj? Przy takim zestawie alergenów warto coś profilaktycznie wyrzucić? Czy raczej czekać aż uczuli, bo może nie uczuli?
Dodam, ze wcześniej niczego nie eliminowałam, bo reakcje dopiero teraz zrobiły się wyraźne- szkodzi mu każda ilość alergenu. Wcześniej eliminacja/prowokacja nic nie pokazywała, bo np. po miesięcznej przerwie od nabiału, mały mógł jeść sery, kefiry i było ok, a po jakiś 2 tyg ni z tego ni z owego wychodziły zmiany, więc szukałam czegos poza mlekiem- bo nabiał był przetestowany i niby bezpieczny. Teraz zmieniliśmy lekarkę i wróciliśmy do podstawowych alergenów i reakcja jest po dwóch-trzech dniach podawania. Boję się że przez te dwa lata sporo alergia mogła juz naszkodować. I stąd moje obawy o pochodne alergenów. Na wizycie nie wpadłam by zgłębić temat i teraz nie wiem.
Inna sprawa jaka jest szansa że u tak dużego dziecka alergia ustąpi? Mamy za pół roku próbować, jest szansa?