lekka nietolerancja nabiału

28.05.11, 08:37
witam! juz pisalam kiedys o tym problemie na forum.
jestescie tu specjalistami od tych kwestii, licze, ze ktos cos mi poradzi.
synek ma 1,5 roku, je wszystko z nami (dobra dieta + wciaz na piersi, gl. noca). lubi bardzo nabial (jednak mleka krowiego nigdy nie dostal, bo w ogole go nie pijemy w czystej postaci), jednak - po dluzszych analizach i 'testach' - doszlam, ze po nabiale wlasnie na szczycie policzkow synka pojawiaja sie malutkie zmiany - drobna wysypka, lekko zaczerwieniona, sucha skora. jest tego naprawde malo, zanika na powietrzu - mysle, ze ktos, kto nie wie o problemie, nie zauwazy. przy tym nie ma zadnych zmian z wyproznianiem, wygladem kup, nie ma bolu brzuszka i innych objawow alergicznych tj. np katar.
domyslam sie, ze to niewielka nietolerancja.
co z tym zrobic?
na innym forum specjalistycznym, doktor polecila nie wprowadzac zmian do diety synka, tzn podawac mu wciaz nabial, przy tak malych zmianach. czy rzeczywiscie?
czy nie odbije sie to na stanie jelit na przyklad? nie chce bagatelizowac problemu, z drugiej strony nie chce tez niepotrzebnie panikowac...
bede wdzieczna za sugestie.

obecnie robimy tak, ze synek je jakis czas sery/kwasne przetwory mleczne, po czym robimy mala przerwe, kilkudniowa., itd.

pozdrawiam

    • verticale Re: lekka nietolerancja nabiału 29.05.11, 14:22
      czy moge liczyc na jakas Wasza pomoc, podpowiedz?
      • misanka Re: lekka nietolerancja nabiału 30.05.11, 22:48
        co lekarz, to inny pogląd
        nasza alergolog zaleca nawet odstawienie masła u matki karmiącej, argumentująć, ze małe ilości białek mlecznych mogą znacznie opóźnić wyrośnięcie z alergii
        z kolei alergolog naszych sąsiadów, nawet przy silnej alergii, zalecił ich synkowi podawanie coraz to większych ilości nabiału, żeby "przyzwyczajać organizm"

        kto ma racje? nie mam pojęcia
        i nasze dziecko i ich wciąż nie wyrasta z alergii (nasze prawie 3 lata ich prawie 4)
        za to nasze prawie nigdy nie choruje (ale tez nie chodzi do przedszkola i do niedawna na piersi), ich choruje non-stop (pd roku w przedszkolu, na piersi ok. 1,5 roku), w tym pierwszy rok życia, to co rusz lądował w szpitalu

        mam też znajomą, której syn nie miał żadnych wysypek, ale po odstawieniu "krowy", "kury" i glutenu przestał chorować, a chorował cały czas
        • verticale Re: lekka nietolerancja nabiału 30.05.11, 23:39
          dziekuje za odpowiedz.
          to, co jem ja, nie ma znaczenia (jem wszystko; od poczatku jak karmie) - przed roszerzeniem diety synkowi nie bylo zadnego problemu.
          i jak pisalam, u nas jedynym objawem do 'wylapania' sa te niewielkie zmiany na policzkach. synek nie choruje (ewentulanie maly katar raz na bardzo dlugi czas), nigdy nie mial podawanego antybiotyku.
          zmiany na policzkach sa do wylapania 'okiem', ale tego co ewentulanie moze sie dziac w brzuszku - juz nie...
          dlatego nie wiem, co robic. czy nie zaszkodze synkowi podajac mu po prostu nabial rzadziej?


    • hanusina_mama Re: lekka nietolerancja nabiału 31.05.11, 10:15
      Specjalistą żadnym w tej dziedzinie nie jestem, ale napiszę Ci jakie jest zdanie naszych alergologów - zarówno tych z jakimi się spotkałyśmy w szpitalu jak i tego, który się nami opiekuje ambulatoryjnie. Wszyscy twierdzą, że jeżeli jest rzeczywiście alergia na dany produkt (np na wszystko co krowie i pochodne) to należy go całkowicie wyeliminować, bo nawet minimalne ilości alergenu wywołują reakcję. Wyeliminować absolutnie do 0 i spróbować podać ponownie za pół roku.
      U nas alergia= azs+wymioty, wzdęcia, śluzowa biegunka
      Po odstawieniu wszystkich naszych alergenów najszybciej cofnęły się zmiany skórne. Zapalenie jelit utrzymywało się jeszcze kilka tyg.
      A z moich bogatych doświadczeń z alergią wniosek mam jeden najważniejszy. Wybierz jednego lekarza, któremu najbardziej ufasz i słuchaj tylko jego, bo inaczej oszaleć można.
      • verticale Re: lekka nietolerancja nabiału 01.06.11, 08:31
        witam!
        dziekuje Ci, hanusina_mama. czy alergia i nietolerancja to to samo?
        co ma oznaczac "rzeczywista alergia"? czy kazda rekacja na dany produkt spozywczy to od razu alergia? u nas z tego co da sie zaobserwowac, to sa tylko i wylacznie te niewielkie zmiany na skorze (byc moze tylko ja je dostrzegam... ale sa) - poza tym zadnych zmian z wyproznianiem, kupa, zadnych wymiotow, katarow, itd. jakie objawy dawalo u Was zapalenie jelit? bo moze cos przeoczylam?... sad
        wiem, ze sama nie dojde, nie zdiagnozuje, ze najlepiej byloby wybrac sie do dobrego lekarza... ale o takiego latwo nie jest... sad
        nie wyobrazam sobie, ze mialabym wyeliminowac z diety synka wszystkie produkty pochodzenia krowiego - synek, poza rybami, w ogole nie je miesa. choc ma bardzo roznorodna diete (je straczkowe i duzo kasz grubych, orzechy, nasiona, jaja...), utrudniloby mi to odstawienie synka od piersi... poki co, sie karmimy wciaz, bo widze, ze synkowi potrzebne - nic wartosciowszego dostac nie moze w dzisiejszym skazonym swiecie.
        ciezko ufac lekarzom, jak tyle razy sie na nich zawiodlo... nasza pediatra stwierdzila, ze trzeba odstawic przetwory mleczne, by wyciszyc alergie (??) i juz gotowa byla wypisac recepte na mleko modyfikowane... uncertain ktorego w zyciu dziecku nie podam... mam swoje.
        isc do alergologa?

        • hanusina_mama Re: lekka nietolerancja nabiału 01.06.11, 11:00
          Nam alergolog tłumaczył, że nietolerancja znaczy, że ukł. pokarmowy sobie z danym produktem nie radzi i są np. kolki, wzdęcia. Alergia to reakcja ogólnoustrojowa (np coś jesz, a wysypka pojawia się na skórze-czyli reakcja dotyczy całego organizmu, a już nie tylko ukł. pokarmowego).
          "Rzeczywista" alergia to dla nas po prostu alergia, która jest na prawdę, a nie taka, która np została rozpoznana na podstawie kilku kropek na policzku, pojawiających się nie wiadomo po czym, a lekarz na wszelki wypadek każe wyeliminować z diety mnóstwo produktów. Na marginesie, pamiętaj, że uczulają też proszki do prania, płyny do płukania, płyny do kąpieli itp.
          Zapalenie jelit dawało u nas przewlekłą biegunkę z większą ilością śluzu w kupie, niż samej kupy. Nie da się nie zauważyć.
          Mleko i pochodne można wyeliminować całkowicie z Twojej diety i takie mleczko może pić Twój dzieć. Nie trzeba wcale mm. Jeżeli jest realne podejrzenie, że coś uczula to nie bez powodu eliminuje się to całkowicie z diety alergika na pół roku i dopiero potem próbuje się znowu.
          A może oznaczcie sobie IgE całkowite. Jeśli będzie w normie to nic nie znaczy, a jeśli będzie podwyższone to będzie wiadomo, że coś w diecie jeszcze uczula.
          A najlepiej to pójdźcie do alergologa smile
          • verticale Re: lekka nietolerancja nabiału 03.06.11, 07:08
            no to nie wiem zatem, czym jest to u nas... nie ma wzdec, kolek, itd...
            a co lepsze, okazuje sie, ze zolty ser synek calkowicie toleruje (je ostatnio tylko zolty z przetworow mlecznych) - buzia idealna... czyzby jakies uczulenie na inny skladnik produktow mlecznych? np mleko w proszku?...
            jae swojej diety nie bede nic eliminowac, bo przez poltora roku nic z tego (w moim mleku) synkowi nie szkodzilo.

            poeksperymentuje jeszcze dokladnie z kefirami/jogurtami i bialymi serami. trzeba znajlezc winowajce. bo moze sie okazac, ze my np nie mozemy jedynie bialego sera?... uncertain
Pełna wersja