kotkowa
10.06.11, 09:43
Mój mały ma mocno opóźnione rozszerzanie diety ze wzgl. na alergie, lamblie i candidę. Lamblie i candidę leczyliśmy, choć trudno powiedzieć, czy dziadostwo się wyniosło, w każdym razie jest lepiej - nie ma bólów brzucha, toleruje coraz więcej pokarmów.
Jednak mały prawie cały czas ma jakieś niewielkie zmiany skórne - a to trzy plamki na brzuszku, jakby ugryzienia owada - te plamki raz znikają, pojawiają się w innych miejscach, rano jest ich mniej, wieczorem bardziej widać, generalnie pojedyncze, małe ślady. Nawet nie wiem, czy to alergia, czy jakieś potówki, czy co? Alergolog kiedyś to widziała i mówiła, że nie wygląda to na typową pokarmówkę, może to jeszcze candida daje takie oznaki. I żeby się nie przejmować, jeśli to jest w takim małym nasileniu.
Poza tym mały miewa czasem taką drobną bezbarwną kaszkę na brzuszku, ewentualnie na pleckach - i to moim zdaniem jest jakaś pokarmówka.
Np. po ziemniaku miał to dość mocne, teraz je cukinię i ma to bardzo delikatnie, trzeba się przyjrzeć pod światłem, ale jednak jest.
Czy na coś takiego trzeba reagować? Muszę odstawiać dany pokarm, szukać winowajcy?
Mały naprawdę je niewiele składników, więc wolałabym nie musieć eliminować co drugiego.
Jeśli kaszka jest taka drobna i niewielka i nie nasila się, to można to tak zostawić?
Komuś alergolog coś mówił na ten temat?