oliwkawawa
06.07.11, 20:36
Okej, możecie pomyśleć że zwariowałam (w gruncie rzeczy to choroba syna i ciągły świąd przyprawia mnie o szaleństwo...) ale przyszedł mi do głowy pewien pomysł, i zastanawiam się czy to zadziała...
Synek ma 3lata. Dość silne AZS. Karmiony piersią rok. Po odstawieniu w zasadzie ujawniło się u niego atopowe pełną parą. Obecnie pije Nutramigen 2 razy dziennie 280 ml.
Córka 3 miesiące, karmię piersią i zamierzam jak najdłużej, byle by tylko uchronić ją przed tym dziadostwem (choć mam świadomość że nie tylko ode mnie to zależy).
Chciałabym spróbować podawać moje mleko synkowi. Nie zastąpić zupełnie Nutrę ale np. podawać pół na pół. Skoro tyle się pisze o cudownych właściwościach pokarmu matki, może choć trochę mu to pomoże? Skoro pomagało kiedy go karmiłam jak był mały? Dodam, że jestem na diecie eliminacyjnej, hypoalergicznej. Nie jem nic co mogłoby synkowi zaszkodzić.
Zrobię wszystko żeby mu pomóc, żeby się dzieciak nie męczył. Bo to drapanie dzień i noc to tortura...
Co myślicie?