mnostwo małych czerwonych krostek na buzi...

16.05.04, 14:41
Witam,
mój pięciotygodniowy synek ma od jakiegoś czasu masę czerwonych, drobnych
krostek wokół ust i na policzkach. Czasem jest ich mniej, a czasem wydaje się
że bledną i siedzą tuż pod skórą, czekając na wyjście. Co to może być i jak z
tym walczyć? Czy może to być reakcja na smoczek, który podaję Małemu niezbyt
często, zresztą on go i tak natychmiast wypluwa?
Karmię malucha piersią i stosuję dietę dość rygorystycznie: żadnego mleka ani
jego przetworów, nic co z krowy - jak poleciła mi pediatra - cytrusów,
czekolady, nowalijeki itp. Z ogromnym żalem patrzę na te wszystkie pokarmy, bo
nie mam juz pomysłów na przyrządzanie marchweki.

Może macie jakąś radę na te koszmarne krostki?
Pozdrawiam
Bożena
    • mamarysia28 Re: mnostwo małych czerwonych krostek na buzi.. 17.05.04, 10:15
      Cześć!!! Miałam podobny problem. Jak mój mały miał 1,5 miesiąca zaczęły mu się
      pojawiać czerwone krosteczki na buźce (głównie na policzkach). Jedne znikały a
      pojawiały się nowe. Początkowo myślałam, że to alergia pokarmowa (karmiłam
      piersią więc zaczęłam cudować z tym co sama jadłam, ale nic nie pomagało). W
      końcu doszłam do tego, że skoro kupki są w porządku to musi to być uczulenie na
      jakiś kosmetyk. Zaczęłam sama używać kosmetyków dziecięcych, a jak to nie
      pomagało to wypróbowywałam coraz to nowsze oliwki, mydełka. Kropki po jakimś
      czasie zniknęły i tak do końca do dzisiaj nie wiem po czym one wychodziły. Ale
      przeszły.
      • dbj Re: mnostwo małych czerwonych krostek na buzi.. 17.05.04, 12:43
        Ja stosuję zasadę minimum -jak najmniej kosmetyków. Myję małego mydełkiem
        bezzapachowym, smaruję ciekłą parafinką, bo ma suchą skórę, a buzię przemywam
        solą fizjologiczną.Tak mi radzili na szkole rodzenia, w szpitalu, a pediatra
        potwierdziła trafność tych zabiegów. Ale może to ta sól jest przyczyną owych
        krostek? Chyba przerzucę się na rumianek i zobaczę.

        Bożena
        • renpul Re: mnostwo małych czerwonych krostek na buzi.. 17.05.04, 17:26
          Uważaj bo rumianek też może uczulać (nie jest teraz zbyt czysty). Przegotowana
          woda jest dobra do buźki. Mój mały miał teżmnóstwo krostek przerzucały mu się z
          miejsca na miejsce i były już na całej głowie. Jest na nutramigenie, do końca
          nie wiem czy to białko mleka krowiego - ale dobrze toleruje nutramigen więc nie
          będę kombinować. Wiem na pewno, że uczulił go Nivez Baby krem pielęgnacyjny
          (ale krostki były wcześniej więc nie tylko to). Weż pod uwagę kosmetyki,
          proszek do prania takze ten wasz, bo mały ma z nim kontakt.
          A propos smoczków podobno też mogą uczulać. Spróbuj silikonowy Nuk.
          Posmaruj bepanthenem lub alantanem plus (kremem) - może pomoże.
          Pozdrawiam.
          • mygda Re: mnostwo małych czerwonych krostek na buzi.. 17.05.04, 17:33
            moja corke w wieku pk 5 tyg starsznie wysypalo po rumianku, ktorym jej
            przemylam buzie.....


            polecam czysta przegotowana wode

            to moga byc takie krostki kontaktowe, czyli pojawiaja sie na tym opoliczku na
            ktorym dziecko spi wink

    • dbj Re: mnostwo małych czerwonych krostek na buzi.. 21.09.04, 11:36
      Po kilku tygodniach walki w końcu odkryłam, że te koszmarne krostki, to reakcja
      na pióra w jaśku, na który kazała mi Małego kłaść pediatra, bo od urodzenia
      położony na plecki przekrzywiał całe ciałko w lewą stronę w główke też. I ten
      jasiek miał utrzymywac w miarę prosto jego głowkę. No i utrzymywał, tylko nie
      przewidziałam, że te pióra mogą go tak uczulać. Bokrostki były rzeczywiście
      tylko na buzi. Jak ten jasiek zabrałam i położyłam synka na kocyku przykrytym
      pieluszką, to wszystko się cofnęło po jakichś 2 tygodniach. Maluch ma teraz 5
      miesięcy i ma buźkę jak brzoskwinka. I trzymam go z dala od pierza, bo wolę nie
      sprawdzać, czy to było właśnie to.

      Tak więc uważajcie na pióra w poduszkach!!!

      Pozrawiam erdecznie
      Bożena
Pełna wersja