Dodaj do ulubionych

AZS - metody leczenia - dyskusja

19.05.04, 12:42
Hej dziewczyny, przenosze tu dyskusje, która zacząła sie w wątku Kruffy bo
jestem ciekawa Waszych opinii i licze ze sporo z Was się odezwie. Chodzi mi o
metody leczenia AZS w Polsce i jak to sie ma do metod leczenia w innych
krajach. Nie pytam o metody leczenia alergii pokarmowych czy zwykłych
wysypek, pytam o to co Wasi lekarze alergolodzy, dermatolodzy zalecaja przy
leczeniu AZS (stwierdzonego przez specjaliste a nie "ciocie kolezanki") u
Waszego dziecka. Sondaz tylko "z grubsza", nie szczegółowy.

Pozdrawiam Jana

Ps. moze znajdzie sie ktos kto ma artykuł o metodach leczenia AZS w innych
krajach i wklei tu link lub co ciekawsze fragmenty.
Obserwuj wątek
    • aniapatryk Re: AZS -artykuł-uwaga bardzo długie. 19.05.04, 12:48
      Wstawiam artykuł o neurodermitis(AZS inaczej)
      "Wczoraj przeczytalam artykul o chborobie, na ktora coraz czesciej choruja male
      dzieci, choc moze zdarzyc sie tez doroslym. Istnieje tu pod nazwa
      neurodermitis, choc moze w Polsce jest inne okreslenie.
      Objawia sie ona bardzo bolesna choroba skory, ktora moze byc uznawana za
      alergie. Do tej pory uwazano, ze choroba jest nieuleczalna. Niedawno ruszyl
      program Prof. Stemmanna, ktory uwaza, ze mozna chorobe wyleczyc. Jego zdaniem
      choroba skory nie jest choroba sama w sobie a jedynie konsekwencja choroby
      psychosomatycznej. Przyczyna moze byc przezycie rozstania, z ktorym dziecko nie
      moze dac sobie rady. Rozdzielenie prowadzi do niekontrolowanego stresu, a to z
      kolei do nieprawidlowego funkcjonowania organizmu - nadwrazliwosci i zapalenia
      dotychczas zdrowej skory. Nowy sters powoduje kolejne zapalenie i choroba staje
      sie chroniczna. Zanieczyszczenie srodowiska moze szkodzic tak samo jak
      alergeny. Kazdy stres czy podniecenie jest niebezpieczne.
      W programi prof. Stemmanna przewidziana jest roczna scisla dieta, w ktorej
      m.in. cukier rafinowany i produkty z mleka krowiego zostaja wyeliminowane.
      Koncepcja terapii przewiduje rytualy, czyli punktualne posilki zawsze o tej
      samej porze, powtarzalnosc czynnosci.
      Terapia odbywa sie w obecnosci calych rodzin. Rodzice sa wsparciem dla dziecka,
      ale sami tez biora udzial w roznych treningach. Dziecko uczy sie, ze mama nie
      zawsze jest kolo niego, ale ze to nic zlego. Terapia ma za cel zmniejszenie i
      zwalczenie stresu.
      Chlopiec, ktorego przyklad opisano, rozpoczal chorobe w wieku 2 lat i bardzo
      szybko sie nasilila. Drapal sobie ramiona i nozki az do krwi, nie przesypial
      spokojnie zadnej nocy, problemem bylo wyjscie mamy do innego pomieszczenia. Ten
      potworny starch jest jednym ze znakow choroby.
      87% dzieci dotychczas leczonych ta metoda wyzdrowialo. "Świerzbiączka ogniskowa
      (neurodermitis)

      Neurodermitis, czyli atopowe zapalenie skóry lub też wyprysk atopowy, jest to
      przewlekłe,
      swędzące, powierzchowne zapalenie skóry. Należy ono do chorób atopowych, do
      których
      zalicza się schorzenia, w których występują reakcje alergiczne na substancje
      pochodzące ze
      środowiska naturalnego takie jak: pyłki traw, kurz domowy czy środki spożywcze.
      Obciążenia psychiczne czy czynniki środowiskowe - klimat, zanieczyszczenia
      powietrza,
      zakażenia itp. - mogą powodować zaostrzenie choroby.
      W Niemczech ponad dwa miliony osób dotkniętych jest tym schorzeniem. Etiologia
      świerzbiączki nie jest jasna. Skłonność dziedziczy się prawdopodobnie
      wielogenowo, przy
      czym z powodu atopii najczęściej cierpią też rodzice.
      W artykule omówiono wyniki leczenia homeopatycznego świerzbiączki ogniskowej u
      16-
      letniego chłopca.
      Wprowadzenie
      Główne objawy neurodermitu to świąd, tworzenie się guzków na skórze oraz
      pogrubienie
      skóry w określonych miejscach.
      Najczęściej dolegliwości występują fazowo. Towarzyszą im zwykle objawy
      dodatkowe:
      sucha skóra, suche usta, podwójny fałd powieki dolnej czy zapalenie spojówek.
      Występują
      również: wzmożony rysunek linii dłoni, wyprysk skórny lub zakażenia skóry oraz
      pęcherze
      na skórze po mechanicznym drażnieniu.
      Ogólne zalecenia lecznicze
      Odżywianie
      Nie ma ścisłych zaleceń dietetycznych stosowanych w świerzbiączce ogniskowej.
      Określone artykuły żywnościowe mogą u niektórych pacjentów nasilać objawy
      choroby
      (tab. 1).
      Pielęgnowanie skóry
      Skóra pacjentów z neurodermitem jest sucha i potrzebuje natłuszczania i
      nawilżania.
      Dlatego należy stosować środki pielęgnacyjne, które dostarczą skórze tłuszczu i
      wilgoci. W
      ciągu dnia powinno się smarować skórę preparatami nawilżającymi (typu lotion),
      a na noc
      stoso-wać kremy natłuszczające.
      Trzeba również pamiętać o tym, że mydła i preparaty dodawane do kąpieli
      wysuszają
      skórę, dlatego do oczyszczania skóry należy używać środków, które ją
      natłuszczają.
      Odzież
      Powinno się unikać szorstkich i za gorących ubrań, np. z wełny. Do prania i
      płukania
      odzieży należy używać delikatnych płynów.
      Kazuistyka
      Markus, urodzony w 1982 roku, od wczesnej młodości cierpi na świerzbiączkę
      ogniskową.
      W sierpniu 1998 był leczony za pomocą preparatów Ultralan-oral - 5, Zinkorotat
      i
      Zyrtec . Leczenie to okazało się nieskuteczne.
      Na początku października pacjent trafił do mnie. Na szyi miał krwawe pręgi,
      które
      wstydliwie ukrywał pod jedwabnym szalem. Jako podstawowe leczenie
      antyhomotoksyczne
      zastosowałem: Graphites - Homaccord (krople), Lymphomyosot (tabletki), Traumeel
      S
      (tabletki), Schwef - Heel (krople) i Hepeel (tabletki). Preparaty te podawałem
      w zwykłych
      dawkach 3-4 razy dziennie 1 tabletkę lub 10 kropli.
      Po jedenastu dniach zaleciłem dodatkowo Cutis compositum w iniekcji i Elacutan
      (krem).
      Cutis compositum podawałem z kroplą krwi pacjenta. Siedem dni później
      zastosowałem
      Lymphomyosot z kroplą krwi pacjenta, a po dwóch następnych dniach Cutis
      compositum i
      Lymphomyosot w iniekcji mieszanej, również z dodatkiem kropli krwi. Do tego
      czasu
      zmiany skórne wyraźnie się zmniejszyły.
      Po tygodniu powtórzyłem podanie iniekcji mieszanej z ww. leków i na tym
      zakończyłem
      terapię podstawową.
      Pacjent przyszedł po sześciu tygodniach na wizytę kontrolną i jego skóra
      wyglądała prawie
      normalnie. Ponownie zaordynowałem Lymphomyosot w tabletkach i podałem jeszcze
      jedną
      ampułkę Cutis compositum w iniekcji w celu stabilizacji stanu ogólnego.
      Według relacji matki chłopiec nie ma dolegliwości od blisko roku, skóra wygląda
      normalnie,
      świąd ustąpił.
      Profilaktyka
      Jeśli jedno z rodziców choruje na neurodermit, należy możliwie jak najdłużej
      karmić
      niemowlę piersią i unikać produktów z mleka krowiego, aby zapobiec powstaniu
      choroby u
      dziecka. W sytuacji gdy niemowlę nie może być karmione naturalnie, powinno
      otrzymywać
      mleko hipoalergiczne. Później przy żywieniu takich dzieci powinno się zwracać
      szczególną
      uwagę na to, jakie produkty powodują podrażnienie skóry.
      Aby zapobiec silnemu drapaniu, a w konsekwencji zmianom skórnym, tworzeniu się
      blizn i
      zakażeń należy stale natłuszczać skórę. Małym dzieciom można zakładać,
      szczególnie na
      noc, specjalne rękawiczki, które uniemożliwiają drapanie się i powstawanie
      zakażeń.
      Zalecenia ogólne
      Rodzice dzieci chorych na świerzbiączkę powinni wykazać wiele cierpliwości i
      uwagi aby
      utrzymać je w dobrej formie psychicznej. W celu wymiany doświadczeń między
      rodzicami
      dzieci dotkniętych tą chorobą tworzone są specjalne grupy wsparcia.
      Dłuższy pobyt nad morzem lub w wysokich górach ma często korzystny wpływ na
      przebieg
      choroby.

      Zalecenia ogólne
      Rodzice dzieci chorych na świerzbiączkę powinni wykazać wiele cierpliwości i
      uwagi aby
      utrzymać je w dobrej formie psychicznej. W celu wymiany doświadczeń między
      rodzicami
      dzieci dotkniętych tą chorobą tworzone są specjalne grupy wsparcia.
      Dłuższy pobyt nad morzem lub w wysokich górach ma często korzystny wpływ na
      przebieg
      choroby.Pacjentom, u których objawy choroby występują przede wszystkim w
      sytuacjach
      stresowych, pomóc mogą ćwiczenia relaksacyjne.
      Osoby z alergią na sierść zwierząt nie powinny hodować ich w domu.
      Dłuższe przyjmowanie kapsułek z wiesiołka lub oleju z nasion ogórecznika
      zmniejsza
      objawy neurodermitu.
      U większości pacjentów objawy zmniejszają się pod wpływem promieniowania
      słonecznego.
      W każdym przypadku kąpieli słonecznej lub wizyty w solarium należy uważać, aby
      uniknąć
      oparzenia słonecznego. Można podjąć próbę celowanego leczenia za pomocą
      światła."
    • jana_mama_misi Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 19.05.04, 13:52
      zalecenia alergologa i dermatologów:
      - zyrtek lub inny antyhistaminowy,
      - w razie pogorszenia skóry elidel, jesli nie działa (bo u nas niestety juz nie
      działa) to steryd,
      - jesli jest duzy swiad to 5ml hydroksyzyny na noc, jesli świąd jest potworny
      to 2 razy 5 ml hydroksyzyny rano i wieczorem,
      - codzienna kapiel
      - 2 razy dzienne natłuszczanie/nawilzanie skóry
      - nie podawac pokarmów, które wyszły w testach (testy z krwi) w stezeniu
      powyzej 100 (u nas orzech ziemny, białko jaja), reszte mozna "sprawdzac" i
      obserwowac czy powodują nasilenie zmian. Alergolog i dermatolodzy zalecaja
      normalną diete dziecka, chyba ze ewidentnie cos powoduje pogorszenie skory to
      nie podawac.

      Ja jak sie do tych zalecen stosuje:
      - antyhistaminowy - podaje, nie widze zadnych efektów podawania ale mimo to "w
      razie czego" podaje, z ulotki nie wynika ze jest bardzo szkodliwy
      - elidel - smaruje, choć widze ze nie przynosi poprawy to kupuje go i smaruje,
      w imię unikania sterydów, które sa przeciez takie szkodliwe. A nuz bez elidelu
      byłoby gorzej. Efekt - u dziecka zaden, u mnie - spustoszenie kieszeni.
      - sterydy - daja efekty natychmiastowe, ale przeciez nie bede ich stosowac u
      mojego dziecka bo sa szkodliwe. Stosuje wyłacznie w ostatecznosci, kiedy mi
      dziecko wyje bo skóra jest juz tak czerwona ze boli dotykanie.
      - hydroksyzyna - tez podaje w ostatecznosci, dlaczego? wystarczy przeczytac
      ulotke
      - kapiel i natłuszczanie - tu jedynie calkowicie stosuję sie do zaleceń lekarzy
      - dieta - zgodnie z zaleceniem nie podaje bialka jaja i orzechów, nie podaje
      takze zółtka jaja i bialek mleka bo wyszły w trzeciej grupie, nie podaje
      przenicy ktora wyszla w drugiej grupie, w razie czego nie podaje tez glutenu,
      bo uczula, w mysl tej samej zasady nie podaje tez wielu innych rzeczy, które
      potencjalnie uczulaja. Dieta, którą katuję moje dziecko to wyłacznie moja
      inicjatywa, zreszta obie mamy juz jej dość, bo nie przynosi żadnej poprawy
      (moze nawet jest wrecz przeciwnie). Trudno zreszta mi sprawdzac czy cos uczula
      czy nie bo skóra mojego dziecka jest praktycznie cały czas czerwona.

      Reasumujac skóra mojego dziecka jest fatalna, do tego nie spi w nocy (my
      zreszta tez nie) bo ja strasznie swędzi, ma ubogą diete. Leczenie jest
      nieskuteczne, wiec musze poszukac innego lekarza.

      Idac tym tropem trafiłam do kolejnego dermatologa, który mi powiedział ze to ze
      moje dziecko tak wyglada, to moja wina! Zagotowałam sie, bo jak on mogl tak
      powiedziec, przeciez ja robie WSZYSTKO zeby jej jak najmniej zaszkodzic!
      Zapytał: "a co dokładnie pani robi żeby jej pomóc?". Po tygodniu wsciekłość mi
      przeszła i doszłam do wniosku ze on ma rację, bo choc staram sie jak nie wiem
      co i jestem potwornie tym staraniem zmeczona to tak naprawde niewiele robie
      zeby jej pomóc. Powiedział mi, ze gdybym ja swoja zdrowa skóre drapała cały
      czas w tym samym miejscu to za jakis czas ta skora wygladałaby tak jak u mojego
      dziecka. Wiec przede wszystkim trzeba zlikwidowac swiad, zeby uzyskac poprawe
      skóry.
      Tylko jak to zrobic, zeby jak najmniej zaszkodzic dziecku ... (to chyba ja
      potrzebuje lekarza).

      Pozdrawiam Jana
      • aniapatryk Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 21.05.04, 08:35
        A zapomniałam napisac, ze wczoraj byłam u dermatologa, bo moje dziecko na buzi
        juz miało rany. Dieta , lekarstwa i nic. Elidel nie pomógł, steryd owszem ale
        po 6 dniach odnowa. Drapał sie wiec doprowadził do nadkazeń. I skończyliśmy w
        końcu na pimafukorcie.
        Ania
    • nata76 Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 19.05.04, 16:19
      Witajcie,ja moje spostrzeżenia(czesc zawarłam w "AZS-zróbmy poradnik".
      Jesli mieszkacie niedaleko Poznaia,to w soborę odbedzie się w PANie sesja
      naukowa dot.alergii i bedą elaboraty o azs. Wybieram się i streszczę,co mają do
      powiedzenia polscy medycy....ale to raczej wszystkie wiemy.....
      Mnie ten nocy swiąd też najbardziej przeraza,no i boję się lata,bo gsdyby nie
      odzież,śpioszki,rajstopki,to mała bylaby w bliznach....
      Testy nic nie wykazaly,ale czytałam,że w większości przypadków reakcje w AZs
      nie są IGE zależne,ale jakię reakcje wewnątrzkomorkowe(chyba się na immunologię
      zapiszę i przy okazji pediatrię i dermatologię....)
      Kerstin pisze,że w Niemczech uzana jest raczej przyczyna psychosomatyczna.....
      pozdrawiam,nata
    • aga_piet Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 19.05.04, 22:32
      Wiecie co? Czytając większość wątków na temat AZS dochodzę do wniosku, że
      wszystkie nasze doświadczenia są podobne. Walczymy na tysiące sposobów, przez
      wszystkie posty przewijają się wciąż te same nazwy (Zyrtec, Fenistil,
      Claritina, Hydroxyzyna, Elidel, Protopic, Cutivate, Elocom itd. + cała lista
      kosmetyków).
      A świąd jak był tak jest.
      Pieprzony ŚWIĄD. Najgorsze paskudztwo przy AZS z którym żadna z nas nie może
      sobie dać rady.
      Wymiękliśmy (pisałam o tym ostatnio) i trafiliśmy znowu do Chińczyków. Znowu,
      bo zrobiliśmy to ok. 3 lata temu. Wtedy pomogli, ale na krótko. Postanowiliśmy
      z mężem że nawet to „krótko” nas urządza, byleby choć trochę odpoczął i się nie
      drapał.
      Znowu dostał ichnie zioła, spożywa 2x dziennie. Na drugi dzień wysypało go
      potrójnie, byłam przerażona, ale w nocy po raz pierwszy się nie obudził.
      Dziś druga noc, zobaczymy...
      Pozdrawiam
      Aga
    • kerstink Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 20.05.04, 13:32
      Niemieckojezyczne strony WWW

      www.allergieinfo.de/
      www.neurodermitis.ch/Motivation/index.html
      www.neurodermitis.net/
      community.netdoktor.com/ccs/de/neurodermitis/index.jsp
      - na tej stronie jest forum dyskusyjne
      www.kortisonfrei.com/DE/DE/kortisonfrei05.shtml
      - strona Novartis z linkami
      www.dermis.net/doia/mainmenu.asp?zugr=d&lang=d
      - atlas dermatologiczny w roznych jezykach
      www.medizinfo.de/hautundhaar/allergie/neurodermitis.htm
      www.kinderklinik-ge.de/
      - klinika dziecieca, która opiekuje się dziecmi z neurodermitis
      www.kinderklinik-ge.de/Schriften/Neurodermitis.pdf
      - opis ich postepowania w leczeniu Neurodermits
      www.kinderklinik-ge.de/Schriften/Behandlungserfolg.pdf
      - artykul z wynikami powyzszego postepowania
      www.prof-stemmann.de/Schriften/Neurodermitis.pdf
      - inny tekst na temat neurodermitis, to w zwiazku z tym, co napisala aniapatryk.

      Na razie tyle, Kerstin
    • kerstink Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 20.05.04, 16:59
      Przetlumaczylam (tak na luzie, czesto tylko same mysli) na polski jeden z
      teskstow o terapii neurodermitis. Jest to 5 stron w Wordzie, wielkosc szcionki
      to 10, czyli dosc male. Wydaje mi sie, ze nie powinnam ten tekst tu wkleic.
      Prosze odezwijcie sie, kto chce miec, moze mi sia uda przeslac.
      Kerstin
    • kerstink Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 20.05.04, 22:14
      Dodaje, ze to jest tlumaczenie tekstu

      www.kinderklinik-ge.de/Schriften/Neurodermitis.pdf
      bez ostatniego rozdzialu, ktory juz dotyczy techniczna strone terapii.

      Pierwszy raz czytalam ten tekst pare miesiecy temu i bylam przerazona. Teraz
      musialam go bardzo dokladnie czytac.

      Mam watpliwosci co do jednego punktu, czyli spania z dzieckiem w jednym lozku.
      Wydaje mi sie, ze to dla wszystkich moze byc zbawieniem. Ale byc moze to zalezy
      od nastawienia rodzicow.

      Dieta jest ostra, ale po tym co czytalam w innych miejscach wydaje mi sie
      sensowna. Tylko jak ja wprowadzic w zycie ?

      Mam zamiar na niemieckim forum sie zapytac, na ile ta terapia jest uznana i
      stosowana. Ale to nie od razu ...

      Kerstin
    • aniapatryk Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 21.05.04, 08:29
      Przepraszam Kerstink ze nie napisałam źródła, ale byłam na urlopie. Sama
      poradziłaś sobie jednak świetnia. Ja miałam tekst od kolezanki z Niemiec już
      przetłumaczony. Niestey nie znam niemieckiego, więc prosze cie takze o
      przesłanie na mój gazetowy email artykułu.
      Pozdrawiam Ania
    • viconia1 Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 22.05.04, 15:36
      Witam !
      Mam sześciomiesięczną córeczkę. AZS pojawiło się dwa miesiące temu. Lekarze
      wmawiali mi że trzeba z tym jakoś żyć i wysyłali do dermatologa w celu leczenia
      skóry.. Ale tu nie oto chodzi. Przyczyna tkwi w środku... Doweidzieliśmy się z
      mężem o terapii biorezonansowej. Natychmiast się zdecydowaliśmy i podjęliśmy tą
      metodą leczenia dziecka. Polega ona na wykryciu alergenu (lub alerganów)
      powodujących chorobę, a nastepnie na odczuleniu chorego organizmu.Mieliśmy
      kilka sesji, bo mała miała kilka wykrytych alergenów,. Po każdym takim
      odczulaniu wysypywało ja niesamowicie, ale to jest normalne przy tej terapii.
      Do tago codzienne kąpiele w krochmalu i Oilatum na przemian oraz częste
      smarowanie maściami natłuszczającymi na noc, a w ciągu dnia przecierałam jej
      cale ciałko nawilżającymi chusteczkami Pampers. Dziś jest ogromna poprawa.
      Skórka przybladła, została jecze szorstka ale to kwestia kosmetyki. Dodam
      jeszcze ze jest na piersi i to ja byłam skazana na dietę. Musiałam wystrzegać
      się wszystkiego na co była uczulona.
      Pozdrawiam
    • gula1 Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 23.05.04, 15:17
      BAAAARDZO PROSZĘ O TEN TEKST. bĘDE DOZGONNIE WDZIĘCZNA. MUSZĘ USWIADOMIĆ KILKA
      OSÓB Z MOJEJ RODZINY, KTÓRE TO OCZYWIŚCIE MAJĄ WSPANIAŁE RADY TYPU: POSMARUJ
      GO SMIETANĄ I MU PRZEJDZIE.

      OTO ADRE4S:
      mazowsze@wp.pl

      z góry dziekuje i pozdrawiam

      Aga
    • kerstink Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 27.05.04, 08:41
      Znalazlam ciekawostke: Istnieje taka klinika alergologiczna-dermatologiczna -
      niemiecka, ale w Szwajcarii (ze wzgledu na klimat gorski):

      www.help.ch/extlinkout.cfm?k=h&parm=www.alexanderhausklinik.de&key=84999&e=j
      Oni podaja rozne linki, m.i. pod haslem 'medycyna' link na:

      Jagiellonian University Krakau College of Medicine Prof. Andrzej Szczeklik, M.D.
      Tel.: ++48 (0)12 656 28 40
      Fax: ++48 (0)12 656 57 86
      www.cm-uj.krakow.plmmszczek@cyf-kr.edu.pl

      Moze ktos z Krakowa moze to sprawdzic ? Oczywiscie ze zlych doswiadczen naty76
      wynika, ze byc moze to kolejny taki profesor, ktory atakuje calosc smarowidlami.

      K.
    • kerstink Re: AZS - metody leczenia - dyskusja 07.06.04, 08:07
      Wreszcie udalo mi sie zabrac do przekartkowania jeszcze jednej ksiazki, ktora
      niedawno sobie kupilam. Ksiazka oczywiscie o AZS u dzieci, wydana w tym roku,
      napisana przez Pania Mechthild Hellermann, inicjatorka tzw. 'Schwelmer Modell'
      leczenia AZS. Z powodu AZS u jej corki zaczela sie interesowac tym problemem, a
      w roku 1987 z grupy 'samopomocy' utworzyla centrum terapii. Informacje rowniez
      mozna znalezc pod:

      www.schwelmer-modell.de
      Terapia ma swoje zrodlo w metodzie praktykowanej w Gelsenkirchen, z tego co
      zdazylam czytac wydaje mi sie ona mniej 'brutalna', ale jednoczesnie tak samo
      kompleksowa. Polaczy obszary: odzywianie, alergie, psychologie, pedagogike, a
      nie wyklucza absolutnie medycyne, tylko ja bardzo ogranicza. Terapia odbywa sie
      za posrednictwem lekarza, przez rok.

      Tak na szybko podaje wymienione propozycje na pasty do chleba:

      1. slodka: zmiksowac jeden banan, jedna suszona gruszke (wczesniej zamoczyc), 1
      duszona gruszke (lub inne owoce, ktore dziecko moze jesc), dodac jedna filizanke
      miekkiego masla i jedna filizanke zmielonych pestek ze slonecznika (lub migdaly
      lub orzechy cashew (nie wiem, co to po polsku)). Mozna dodac kakao lub karob,
      jeszcze raz zmiksowac i postawic do lodowki.

      2. nieslodka: zmiksowac warzywa lub duszone mieso z miekkiem maslem w stosunku 1:1

      Takie pasty mozna w lodowce przechowac do 10 dni. Mozna je zamrozic, pod
      rozmrozeniu jeszcze raz zmiksowac.

      Wiec wzielam sobie wczoraj marchewke, ktora nam zostala po obiedzie, byla z
      maslem, ktore moj syn moze, doprawilam sola i pieprzem, zmiksowalam, i jest
      dobre na chleb. Analogicznie z pulpetem.

      W kazdym razie z tej ksiazki wynika, ze nie ma jednej terapii, kazdy przypadek
      jest inny, trzeba znalezc swoja droge. Wiele na forum wymienionych obserwacji i
      rad pokrywa sie z tym, co w ksiazce (oczywiscie wyrywkowo, no bo nie
      przeczytalam dokladnie).

      Pozdrawiam, Kerstin
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka