Proszę o radę doświadczone mamy małych alergików

21.08.11, 21:35
W temacie alergii jestem "dość słaba" i proszę o radę i podpowiedź. Mój syn ma obecnie 8 lat. Jak był mały i nie chodził do przedszkola, chorował wtedy, kiedy jego starsza siostra przyniosła coś ze szkoły. Do około 5 roku życia często miewał biegunki ( myślałam, że ma taki wrażliwy żołądek ).
Gdy poszedł do szkoły mam horror. Tak strasznie choruje, że miał być nieklasyfikowany. W szkole wytrzymuje "góra" 10 dni. Nie są to jakieś bardzo poważne choroby i zaczyna się zwykle tak samo: 2 dni boli gardło, dochodzi katar ( często kilka dni zielony ), czasami gorączka jest, czasami się nie pojawia, potem kaszel. Kaszel utrzymuje sie ponad 2 tygodnie i jest przeważnie mokry - syn odksztusza dużo "flegmy".
Oczywiście cały czas chodzę do lekarzy - przewaznie serwowali antybiotyki. W listopadzie usunęliśmy 3 migdał, bo był duzy i w czasie infekcji syn miał bezdechy.
Dlatego zaczęłam szukać podłoża alergii - pojechałam teraz w wakacje do Karpacza - tam syn miał zrobione testy i spirometrię. Pani doktor powiedziała mi, że syn musi teraz na 4 dni zgłosić się do szpitala w Karpaczu i będzie miał robione dokładne badania . Niestety powiedziano mi, że termin oczekiwania to pół roku. Synowi wyszły tylko 3 alergeny: mam wyniki ( histamina 4/4, roztocze 4/4, sierść kota 4/4, alternaria tenuis 5/5 ).
Pani doktor nie powiedziała mi nic konkretnego (czy ma jakieś leki brać stale ) , ale ponieważ syn akurat mi się w tym karpaczu przeziębił dostał do nosa Flixonasa, alergodil i claritinę. Jak wróciłam do domu podiatra "dorzucił jeszcze" inhalacje z Pulmikortu i soli fizjologicznej. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, ale choroba przeszła po tygodniu ( bez antybiotyku!), zauważyłam też znacznie mniejsze chrapanie po Flixonasae. Dodam, że mimo wycięcia migdała , po zabiego jakieś 3 miesiące syn znowy chrapie w nocy ( chyba mu dziad odrasta ).
Mam pytanie, czy według waszego doświadczenia mój mały powinien przez cały czas brać jakieś leki - może zmniejszyłyby one liczbę infekcji ( byłabym szczęśliwa jakby syn chorował raz w miesiącu, a nie co 10 dni ). Dodam jeszcze, że mały brał różne specyfiki Broncho-vaxom, Immunotrofine, Imupret, od jesieni tran, aloes, rutinoscorbin, witaminy itd.
    • dorek3 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 21.08.11, 23:09
      Moje rady:
      - znajdź alergologa który poprowadzi syna na stałe
      - z testów w zasadzie wychodzą tylko grzyby (patrzy się na odczyny większe od histaminy). Spróbuj przeanalizować czy nasilenie chorób nie pokrywa się z czasem ich "pylenia"
      - utrzymaj leki wziewne na dłużej (przynajmniej do zimy) i włączaj w czasie infekcji
      - sprawdź czy diagnostyka w Rabce nie będzie szybciej

      Jakby co to pomogę na ile umiem. Mój alergik(pyłki drzew i traw) też w tym samym wieku. Zaczynamy odczulanie od jesieni.
      • bell-30 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 24.08.11, 11:38
        hmmm...po pierwsze te grzyby to sa wszedzie!!! po drugie to te testy skórne sa do bani bo robia te ktore maja i mozesz spokojnie zrobic testy biorezonansem-polecam!
        Po trzecie to wprowadziłabym na conajmniej 3miesiace zyrtec lub claritine, buderhin zamiast flixo-bo delikatniejszy przy czym skuteczniejszy dla dzieci,oraz inhalacje z pulm...rano i wieczorem poł na pół z sola fizjol...Poniewaz nieokreslona alergia czy astma i ich leczenie to metoda prób i błedów a te środki sa najbardziej pomocne i nieszkodliwe. Przy chorobie podałabym do pulmic...berodual do inhalacji.
        Znajdz dobrego lekarza na stałe bo inaczej bedziecie sie meczyć.
        Mam 9latka ktory na stałe od urodzenia bierze leki-a ten zestaw pomagała naj naj.
        Powodzenia.
        A i jeszcze...nie zabieraj go ze szkoły podczas kataru (jesli wprowadzisz te leki na stałe) i szoruj sciany,okna,podłogi...spryskaj allergofem i obserwujsmile
        • dorek3 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 24.08.11, 11:46
          Sorry, ale biorezonans to dla naiwnych. równie skuteczny co homeopatia. Wyrzucanie pieniędzy.
          Flixonase jest zarejestrowane od 4 rż, butherin od 6 rż.
          • bell-30 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 24.08.11, 21:32
            Hmmm...dorek...kazdy ma prawo do własnego zdania...Nam pomaga;p
            Co do nosowych to Flixo...niestety za granica nie dla dzieci wogole wiec jak kto uważa...temat rzeka pozatym nam nie blokował noskauncertain Buderhin wrecz odwrotniesmile
            Jednak warto zasiegnać porady dobrego allergologa-pulmologa.
            • bell-30 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 24.08.11, 21:34
              O, a tutaj o tym 4r.ż na flixonase...hm...ciekawe dlaczego na ulotce jest napisane powyżej 8r.ż.
              www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2530
              Czyżbyś sie pomyliła???smile
              Tak wiec ja zostaje przy buderhin
              • dorek3 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 25.08.11, 09:21
                Gwoli dokładności to zalinkowałaś dawkowanie od 12 rż. Sprawdziłam w ulotce: od 4 rż 1 x 1 psik, od 12 rż 2 x 1 psik. Nie ma mowy o pomyłce, sprawdzałam na stronie GSK.

                Ale w gruncie rzeczy oba leki to jeden diabeł.
    • jagabaga92 Re: Proszę o radę doświadczone mamy małych alergi 24.08.11, 14:35
      choroba przeszła po tygodniu ( bez antybiotyku!)

      Bez antybiotyku, ale za to po sterydach - jeden i ten sam syfsad( Z tym, że sterydy lepiej likwidują "obrzęki" błon śluzowych.

      Skoro jestes słaba w temacie alergii, to doedukuj się czytając choćby fora i porady w interneciesmile. Jeśli z zamkniętymi oczami będziesz wierzyła lekarzom i wypisywanym przez nich receptom, to zamiast pomóc swojemu synowi, wyrządzisz mu krzywde na późniejsze lata - niestetysad(( Nie twierdzę, że wszyscy lekarze są be, ale gro z nich nie zna się na swoim fachusad
      • leluchow1 Jaga... 26.08.11, 08:05
        Co ty opowiadasz!
        Sterydy są w tak małych dawkach że działanie ich jest nieporównywalne z antybiotykiem. Trzeba się cieszyć że przeszło bez antybiotyku. Skoro miało podłoże alergiczne, a do tej pory było leczone antybiotykiem to tak jakbyś chciała zupę posolić cukrem. Powiem ci szczerze że na twoim miejscu sama bym się doedukowała.
        • jagabaga92 Re: Jaga... 26.08.11, 13:31
          Skoro miało podłoże alergiczne, a do tej pory było leczone antybiotykiem to tak jakbyś chciała zupę posolić cukrem.

          Ja nie napisałam, że działanie antybiotyku jest takie samo, bo na alergię antybiotyk nie pomoże, a steryd - doraźnie jak najbardziej. Napisałam, że antybiotyk i steryd to taki sam syf (w domyśle: dla organizmu). Sterydy są zwykle podawane przez dłuższy czas (nieważne, że dawka mała), a na "negatywne efekty" trzeba czekać nawet kilka lat i po tym czasie mało kto łączy aktualne dolegliwości z terapią sterydową sprzed latsad
          "na twoim miejscu sama bym się doedukowała" - doedukowałam się, stąd wiem. Wcześniej też leczyłam dziecko sterydami...
          • dorek3 Re: Jaga... 26.08.11, 13:36
            Jaga, to napisz proszę jak Ty prowadziłabyś dziecko alergiczne (wziewne) aby nie było potrzeby stosowania leków z grupy sterydów czy antybiotyków (w powikłanych zaostrzeniach).
            Ja czytam mnóstwo o alergiach ale jeszcze nie znalazłam sposobu. Teraz będę odczulać ale to tez przecież bez gwarancji. Co więc proponujesz?
            • jagabaga92 Re: Jaga... 26.08.11, 14:10
              Oj, ile ja się juz napisałam swego czasu na tym forum o naturalnych metodach leczenia i wzmacnianiu organizmu. U mojego syna - azs-owca i skazowca od urodzenia po "moim" leczeniu pozostało jakieś 10% objawów. I to te 90% ustąpiło w czasie leczenia i nie powróciło. Stosowana przez mnie metoda to BSM (informacje o metodzie na początek: www.samoleczeniebsm.pl, reszta - różne fora internetowe, na których wypowiadają się osoby stosujące tę metodę w leczeniu najróżniejszych nawet nieuleczalnych przez medycynę konwencjonalną schorzeń). Jedyna wada tej metody to czas, jaki trzeba poświęcić praktycznie na bezczynnośćsad Ale ja ten czas poświęciłam dziecku i wręcz spektakularne efekty uzdrawiania pojawiały się z dnia na dzień (też ówcześnie pisałam o tym na bieżąco - np. "ozdrowienie" skóry - odpadnięcie "chorej" w postaci strupów, pojawienie się nowej gładkiej; "samoistne" zniknięcie płynu z uszu, w co nie dowierzała dr laryngologbig_grin).

              Przy alergiach wziewnych najlepiej zacząć w okresie, kiedy nie ma zaostrzenia objawów alergii.
              • leluchow1 Re: Jaga... 26.08.11, 14:23
                No jaja sobie robisz? Jak wyobrażasz sobie odstawienie sterydów dziecku z ciężką astmą? To ja jednak wolę edukować się tam gdzie moi lekarze. smile Ale bardzo się cieszę że twojemu dziecku "szarlataneria" pomogła smile
                • jagabaga92 Re: Jaga... 26.08.11, 14:41
                  Ale bardzo s
                  > ię cieszę że twojemu dziecku "szarlataneria" pomogła smile

                  Ja tez i to nawet bardziej niz Tybig_grin

                  A'propos leków, to początkowo też nie odstawiłam.
                • dorek3 Re: Jaga... 26.08.11, 14:48
                  Nawet ciężkiej nie trzeba mieć. Odstawiła rok temu, po 2 tygodniach głupia wirusówka przerodziła się w zapalenie płuc.
                  AZS to ja mam osobiście i nie chcę nikogo martwic ale to świństwo ma okresy remisji i zaostrzeń tak samo tylko w cyklach wieloletnich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja